Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Siatkówka - Juniorki


Autor: Natalia Starosta

Data: 28-12-2007

Podsumowanie roku 2007: Kadra B seniorzy

Kadra B polskich siatkarzy witała rok 2007 z entuzjazmem i wielkimi nadziejami. Był to przecież rok "uniwersjadowy", na który wielu czekało z niecierpliwością. Ta nazywana często "studenckimi Igrzyskami Olimpijskimi" impreza, jest zwieńczeniem dwuletniej pracy drugiej reprezentacji Polski.



W tym roku, podobnie jak w ubiegłym, prowadzona przez Krzysztofa Felczaka i Dariusza Luksa kadra B ściśle współpracowała z Raulem Lozano. Dla argentyńskiego szkoleniowca kadry A druga reprezentacja to bezpośrednie zaplecze kadrowe służące do uzupełniania składu wicemistrzów świata.

 

 

 

-Najważniejszą imprezą będzie zaplanowana na sierpień letnia Uniwersjada – mówił na początku roku Krzysztof Felczak, trener reprezentacji B. Ale jego podopiecznych, poza ogromem pracy przed główną imprezą, czekały również inne „atrakcje”. – Zagramy w dwóch turniejach, jeden chcemy zorganizować w Polsce – zapowiadał szkoleniowiec Polaków, przypominając jednocześnie, że kadra B, będąca zapleczem podstawowej reprezentacji Polski, to nie tylko grupa młodych ludzi spotykających się co dwa lata, aby walczyć o medale na letniej Uniwersjadzie.

 

 

 

- Uniwersjada jest tylko pretekstem do szkolenia. Ci chłopcy nie znikają z pola widzenia, co zresztą widać po tegorocznych powołaniach Raula Lozano do kolejnych imprez pierwszej reprezentacji. Zadaniem kadry B jest przede wszystkim przygotowanie tych młodych chłopaków do tego, żeby potem mogli godnie reprezentować Polskę na najważniejszych imprezach. To jest właściwy powód powstania kadry B i myślę, że kilku zawodników ma szansę, by w najbliższym czasie w kadrze A się znaleźć. Dlatego, bez względu na  wyniki sportowe, istnieje zasadność pracy z tą grupą.

 

10 kwietnia reprezentacja Polski B poznała rywali, z którymi w sierpniu toczyć miała bój w fazie grupowej Uniwersjady. W wyniku losowania Polacy trafili do grupy C, w której znalazły się również zespoły Japonii, USA, Szwecji, Tajwanu i Niemiec.

 

-Myślę, że mamy dobrą grupę i jesteśmy w stanie bez większych problemów pokonać tych rywali – mówił po losowaniu Patryk Czarnowski, środkowy reprezentacji Polski. – Nie lekceważąc żadnego z nich uważam, że sobie poradzimy.

 

Pod koniec maja Krzysztof Felczak i Dariusz Luks, duet trenerski sprawujący pieczę nad zespołem, podali skład powołany na czerwcowe zgrupowanie w Spale. Znaleźli się w nim:

 

Rozgrywający:

Paweł Woicki, Jakub Oczko, Bartłomiej Neroj

 

Środkowi:

Patryk Czarnowski, Bartosz Gawryszewski, Damian Domonik, Michał Kaczmarek

 

Przyjmujący:

Wojciech Żaliński, Bartosz Janeczek, Jakub Jarosz, Marcin Wika

 

Atakujący:

Marcel Gromadowski, Michał Kamiński

 

Libero:

Robert Milczarek

 


Kadra B podczas Memoriału Huberta Wagnera 2006
 (fot. reprezentacja.net)

 Sparingi

 

Pierwszy sprawdzian czekał młodych siatkarzy jeszcze w czerwcu. Od 22. do 24. czerwca Kadra B była gospodarzem Międzynarodowego Turnieju Piłki Siatkowej Mężczyzn o Puchar Prezydenta Miasta Żyrardowa. Do Polski przyjechały pierwsze reprezentacje Słowacji i Tunezji oraz kadra B Niemiec.

                                            

Polacy rozpoczęli turniej 22 czerwca pojedynkiem z reprezentacją Tunezji. Lekko stremowani, dopiero zgrywający się ze sobą zawodnicy, zaserwowali kibicom zgromadzonym w Żyrardowie mrożący krew w żyłach pojedynek, w którym do samego końca ciężko było pokusić się o wytypowanie zwycięzcy. Ostatecznie to jednak „biało – czerwoni” okazali się lepsi, pokonując reprezentację Tunezji 3:2.

 

Polska B – Tunezja 3-2 (25:19; 25:27; 23:25; 25:17; 15:12)

 

- Jesteśmy po ciężkim okresie przygotowawczym – usprawiedliwiał słabszą postawę Polaków Marcin Wika, reprezentacyjny przyjmujący. – Turniej ten jest drugą fazą naszego przygotowania do Uniwersjady, takie mecze kontrolne bardzo nam się przydadzą. Dzisiejsze spotkanie pokazało, jakie błędy popełniamy, nad czym musimy bardziej popracować.

 

Widać było, że podopieczni trenera Felczaka wyciągnęli wnioski z ciężkiego spotkania z Tunezją, gdyż następny mecz, tym razem rozgrywany ze Słowacją, miał już zdecydowanie inny przebieg. Polacy od początku wyraźnie prowadzili, nie licząc trzeciej partii, w której trochę się „pogubili”, i cały czas utrzymywali kilkupunktową przewagę nad rywalem.

 

Polska B – Słowacja 3-1 (25:20; 25:22; 18:25; 25:21)

 

 

Ostatniego dnia turnieju „biało – czerwoni” podejmowali kadrę B Niemiec. Od początku spotkania gra naszych siatkarzy była bardzo nieregularna, piękne i długie akcje przeplatane były seriami zepsutych zagrywek. Ostatecznie jednak górą w całym spotkaniu byli Polacy, którzy wygrali 3:2 i jednocześnie zwyciężyli w całym turnieju.

 

 

Polska B – Niemcy B 3-2 (25:20; 22:25; 20:25; 25:16; 15:11)

 

- „Turniej 14-tu setów” tak mogę nazwać ten turniej, bo tyle partii rozegraliśmy w ciągu trzech dni – żartował po ostatniej piłce Krzysztof Felczak. – To był zarówno spory materiał szkoleniowy dla nas jak i wysiłek dla zawodników. Mamy jeszcze dużo do poprawienia w swojej grze.

 

Polakom nie dane było jednak długo odpoczywać. Zaplanowane mieli bowiem kolejne mecze sparingowe. Już 26 czerwca „biało – czerwoni” rozegrali w Radomiu sparingowe spotkanie z kadrą B Słowacji. Polacy przegrali to spotkanie 2-3, na boisku zabrakło jednak kilku podstawowych zawodników kadry B, gdyż sztab szkoleniowy zdecydował się wystawić w podstawowym składzie tych, którzy do tej pory więcej czasu spędzali na ławce rezerwowych.

 

Polska B – Słowacja B 2-3 (22:25; 25:16; 23:25; 25:20; 12:15)

 

Dzień później w Jaworznie Polacy ponownie podejmowali kadrę B Słowacji udanie rewanżując się im za poprzednią porażkę.

 

Polska B – Słowacja B 3-1 (25:23; 25:22; 23:25; 25:21)

 

Po sparingowych rozgrywkach zawodnicy dostali od trenerów kilka dni wolnego. W Spale spotkali się ponownie 16 lipca, aby rozpocząć kolejną fazę przygotowań do Uniwersjady. Po dwóch dniach treningów podopieczni Krzysztofa Felczaka wyjechali do Costa Volpino we Włoszech, gdzie podczas dalszej części zgrupowania rozegrać mieli sparingowe mecze z włoską kadrą B.

 

W Costa Volpino „biało – czerwoni” poddani byli intensywnym treningom – na hali i na siłowni. W trakcie zgrupowania kontuzji nabawił się Damian Domonik, który powrócił do kraju.

 

W pierwszym meczu kadr B Polski i Włoch, rozegranym 25 lipca, lepszymi okazali się Polacy. Z zaplanowanych przez trenerów obu drużyn czterech setów, nasi zawodnicy nie oddali rywalom ani jednego. Niestety, podczas treningu przed tym spotkaniem kontuzji palca nabawił się Paweł Rusek, libero reprezentacji Polski. W meczu z Włochami zastąpił go Wojciech Żaliński.

 

Polska B – Włochy B 4-0 (25:12; 25:19; 25:20; 25:19)

 

 

Dzień później to Włosi byli górą. Ich łupem padły wszystkie cztery sparingowe sety. Nadal na boisku nie pojawił się Paweł Rusek, a na pozycji libero zagrał tym razem przyjmujący Marcin Wika.

 

 

Polska B – Włochy B 0-4 (21:25; 22:25; 17:25; 22:25)

 

 

Na koniec pobytu we Włoszech Polscy siatkarze rozegrali jeszcze jeden, nieoficjalny mecz sparingowy z gospodarzami. Nie liczono co prawda małych punktów, ale cieszył fakt, że w setach reprezentanci Polski pokonali Włochów 3:1.

 

 

Kadra B seniorów na Uniwersjadzie w Bangkoku 
(fot. azs.pl)

Uniwersjada

 

Po powrocie do kraju „biało – czerwoni” dostali kilka dni wolnego. Duet szkoleniowy Felczak – Luks miał w tym czasie możliwość przeanalizowania informacji zebranych we Włoszech i dokonania wyboru ścisłego składu, który miał jechać na Uniwersjadę do Bangkoku.

 

Nie ukrywam, że mecze w przededniu wyjazdu na Uniwersjadę bardzo nam się przydały. Zarówno do zweryfikowania pracy treningowej jak i umiejętności chłopaków – mówił po sparingach z Włochami Krzysztof Felczak.

 

29. lipca sztab szkoleniowy ogłosił, iż do Tajlandii pojadą:

 

Rozgrywający:

Paweł Woicki, Bartłomiej Neroj

 

Atakujący:

Marcel Gromadowski, Michał Kamiński

 

Środkowi:

Łukasz Perłowski, Bartosz Gawryszewski, Patryk Czarnowski

 

Przyjmujący:

Jakub Jarosz, Marcin Wika, Zbigniew Bartman, Wojciech Żaliński

 

Libero:

Paweł Rusek

 

Zarówno zawodnicy jak i sztab szkoleniowy tuż przed wyjazdem nie ukrywali, że zależy im na medalu. Oczekiwania i aspiracje były ogromne, a patrząc na możliwości chłopców przez pryzmat doświadczeń zdobytych dwa lata wcześniej w tureckim Izmirze, można było mieć nadzieję, że Polacy z Tajlandii medal przywiozą.

 

Przed rozpoczęciem rywalizacji w grupie C kadra B rozegrała ostatni mecz kontrolny. W Bangkoku Polacy sparowali z reprezentacją Ukrainy. Bez większych problemów „biało – czerwoni” zwyciężyli 3:0 zwiększając nadzieje kibiców na pomyślny występ w tych „małych Igrzyskach Olimpijskich”.

 

Polska B – Ukraina 3-0 (25:15; 26:24; 25:20)

 

 

Rywalizacja i prawdziwe emocje rozpoczęły się 9 sierpnia. W pierwszym spotkaniu Polacy podejmowali reprezentację Szwecji. Gładkie zwycięstwo 3:0 po raz kolejny napawało optymizmem, ale nasi reprezentanci byli świadomi, że w tym turnieju stopień trudności będzie rósł z każdym meczem.

 

 

Polska B – Szwecja 3-0 (25:22; 25:23; 25:20)

 

 

Kolejnego dnia podopieczni Krzysztofa Felczaka zmierzyli się z reprezentacją Japonii. Tym razem spotkanie było dużo bardziej wyrównane. Mimo to „biało – czerwoni” zwyciężyli zapisując na swoim koncie kolejne cenne punkty.

 

 

Japonia – Polska B 1-3 (25:22; 21:25; 21:25; 27:29)

 

 

Dzień później Polacy zagrali z zespołem z Tajwanu. Od pierwszej piłki gra była niezwykle wyrównana, a dwa pierwsze sety, szczęśliwie wygrane przez Polaków, toczyły się na przewagi. Dopiero w trzeciej partii biało-czerwonym udało  się odskoczyć na kilka punktów i szybko skończyć ten mecz.

 

 

Polska B – Tajwan 3-0 (26:24; 27:25; 25:19)

 

 

Pierwsza porażka przyszła w meczu z USA. - To był mecz, który w zasadzie był do wygrania nawet na kilka sposobów – wspomina przełomowy moment Uniwersjady, jakim był pojedynek Polska – USA, Krzysztof Felczak. -  Nam się to nie udało, a to był taki klucz do dalszych eliminacji w tym turnieju. Wygrywając to spotkanie awansowalibyśmy do czołowej ósemki w tym turnieju, a co za tym idzie, myślę, że również do walki o medale.

 

Polska B – USA 2:3 (22:25; 32:34; 25:22; 25:17; 13:15)

 

 

Ostatnim grupowym rywalem Polaków była reprezentacja Niemiec. - Gdybyśmy wygrali z USA nie musielibyśmy tak rygorystycznie podchodzić do kolejnego meczu z Niemcami, który trzeba było wygrać w dobrym stosunku setów, zachowując bilans małych punktów – tłumaczy porażkę w kolejnym spotkaniu szkoleniowiec kadry B. - To nam się niestety nie udało. Myślę, że to brzemię porażki z poprzedniego meczu wycisnęło swoje piętno.

 

Niemcy – Polska B 3-1 (25:20; 20:25; 25:23; 25:20)

 

 

Po porażce z Niemcami Polakom przyszło walczyć jedynie o miejsca 9 – 12. Pierwszy mecz, z gospodarzami - reprezentacją Tajlandii, gładko wygrali 3-0. W drugim spotkaniu, z zespołem Serbii, nie było już niestety tak łatwo. „Biało – czerwoni” przegrali 0-3 i skończyli zawody na 12. miejscu.

 

 

Polska – Tajlandia 3-0 (25:23; 25:21; 25:20)

Polska – Serbia 0-3 (19:25; 22:25; 17:25)

 

- To była dla nas wszystkich porażka. I chłopcy i ja obiecywaliśmy sobie po tej imprezie dużo więcej. Tym bardziej, że przez dwa lata udało nam się ograć wiele znaczących drugich reprezentacji, a niejednokrotnie nawet pierwsze zespoły, które napotykaliśmy na swojej drodze. Ogranie Tunezji czy Egiptu, które grały później w Pucharach Świata czy na MŚ, też ma dla nas swoją wymowę – podsumował występ Polaków trener kadry B, Krzysztof Felczak.

 

Zarówno siatkarze jak i kibice po raz kolejny przekonali się, jak nieprzewidywalny jest sport. Po miesiącach przygotowań, ciężkiej pracy i wyrzeczeń wielkie nadzieje pogrzebane zostały w ciągu zaledwie dwóch godzin, w jednym jedynym meczu. Słabszy dzień? Moment dekoncentracji? Gorsza dyspozycja? Dziś możemy już tylko gdybać. Zawodnicy o „wycieczce” do Bangkoku chcą jak najszybciej zapomnieć, kibice zapewne również. Pamiętajmy jednak, że każdy medal ma dwie strony, a z „pechowego” występu w Tajlandii na pewno również można wyciągnąć jakieś konstruktywne wnioski i czegoś się nauczyć. Choć występu na Uniwersjadzie do udanych zaliczyć się nie da, to plan szkoleniowy w całym roku 2007 można uznać za wykonany.

 

- Do dorosłej siatkówki udało nam się wprowadzić kilku chłopaków, którzy jeszcze parę miesięcy temu uczestniczyli w rozgrywkach juniorskich – podsumowuje rok 2007 trener Felczak. - To jest bardzo istotny element funkcjonowania kadry B. Walczył o to już wcześniej Hubert Wagner i na krótko udało się wtedy stworzyć zaplecze pierwszej reprezentacji. Świetnie, że znowu istnieje możliwość funkcjonowania takiego zespołu, i myślę, że kontynuacja tego przedsięwzięcia jest przewidziana w planach Polskiego Związku Piłki Siatkowej na następne lata. Wykonaliśmy sporo pracy ukierunkowanej na przygotowanie zawodników do przyszłej gry w kadrze A, pracy, która koordynowana była przez samego Raula Lozano. Rozegraliśmy wiele gier, które dały sporo doświadczenia tym młodym chłopcom. To doświadczenie już procentuje w rozgrywkach ligowych, a na pewno będzie miało duże znaczenie w perspektywie dwóch, trzech lat, zwłaszcza po Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie – kończy Krzysztof Felczak.

 

Miejmy nadzieję, że kolejny 2008 rok będzie dla naszych siatkarzy bardziej szczęśliwy pod względem nie tylko szkoleniowym, ale także sportowym.

 

 

ME Juniorek 2008


5-13 września 2008
Foligno & Perugia (ITA) 
--------------------------

Wyniki

Skład kadry

Mistrzostwa EEVZA juniorek 2007

EEVZA
5-7 listopada 2007
Polska, Władysławowo