Siatkówka - Juniorzy
Szalony rok Bartka Kurka
seniorzy, juniorzy 22.07.2007 10:17:12

Zadebiutował w zwycięskim meczu z Argentyną. - Przed sezonem reprezentacyjnym myślałem, że będę pełnił rolę 19. zawodnika do trenowania, a nie kogoś, kto będzie latał z chłopakami po świecie - mówił po rozgrywkach. Teraz ma zasłużone wakacje.
Niemal od razu po ligowym sezonie przygotowania do Ligi Światowej zaczęła reprezentacja. Dopiero od tygodnia kadrowicze wypoczywają. Jak spędzasz wakacje?
- U rodziców w Nysie. Przede wszystkim odpoczywam. Bywam na plaży, ale żadnego odbijania piłki. Leżę i wygrzewam się na słońcu.
Dwa tygodnie po bardzo intensywnym roku to trochę mało. Nie tęsknisz za długimi wakacjami z czasów szkoły podstawowej?
- Po Lidze Światowej reprezentanci dostali dwa tygodnie wolnego, ale ja już we wtorek kończę wypoczynek i jadę do Warszawy. Mam nie najlepsze wyniki krwi i muszę przejść kolejne badania. To nic poważnego, ale prawdopodobnie skończy się podawaniem zastrzyków. Dlatego drugi tydzień wolnego wykorzystam na rehabilitację.
Przyznam, że nie pamiętam wakacji z prawdziwego zdarzenia. Jednak już się przyzwyczaiłem, że latem mam wolne dwa tygodnie. Wakacje lubię spędzać aktywnie i niespecjalnie tęsknię za zupełnie bezczynnym spędzaniem czasu.
Końcówkę sezonu łączyłeś z przygotowaniami do matury. Jak poszło?
- Wyniki pozytywnie mnie zaskoczyły. Przez ostatnie trzy lata nie poświęcałem tyle czasu na naukę, ile bym chciał. Dlatego do matury też nie byłem optymalnie przygotowany. Wyniki były naprawdę niezłe, nawet w skali całej klasy czy szkoły.
Studia już wybrałeś?
- Najprawdopodobniej będzie to Politechnika Opolska, ale do końca jeszcze nie wiem.
Gdyby przed rokiem ktoś powiedział, że będziesz szóstkowym zawodnikiem Mostostalu Azoty, potem zadebiutujesz w kadrze Raula Lozano, z którą oblecisz kulę ziemską, tobyś uwierzył?
- Wątpię. Szczególnie ta część o kadrze nie za bardzo wydałaby mi się prawdopodobna. Oczywiście liczyłem na debiut, ale nie sądziłem, że tak szybko to się stanie. Jestem bardzo zadowolony z sezonu ligowego, że w Kędzierzynie rozegrałem tyle meczów ligowych. Przygoda z kadrą, debiut w Lidze Światowej, szansa polatania z chłopakami to taka miła niespodzianka. Staram się, by to się nie skończyło.
To był twój najlepszy sezon?
- Chciałbym, żeby był sezonem przełomowym. Żebym mógł powiedzieć, że zostałem prawdziwym ligowcem z pewnym miejscem składzie oraz - może nie tak silną - ale jakąś pozycją w kadrze seniorów. Na pewno był to dobry rok.
* więcej w Nowej Trybunie Opolskiej
źródło: Nowa Trybuna Opolska
opracowanie: Barbara Kuziemska
Do wiadomości napisano 17 komentarzy


