Siatkówka - Juniorzy
Karol Kłos w Politechnice Warszawskiej
juniorzy 18.06.2008 16:09:50

Dziewiętnastoletni środkowy Karol Kłos podpisał dziś roczny kontrakt z J.W. Construction OSRAM AZS Politechniką. Kłos jest kolejnym - po Bartłomieju Neroju i Robercie Milczarku - siatkarzem Skry Bełchatów, który zagra na wypożyczeniu w barwach „Inżynierów”.
Kłos to najzdolniejszy polski środkowy młodego pokolenia. Rok temu przebojem wdarł się do składu reprezentacji Polski juniorów, a dziś jest już jej podstawowym zawodnikiem. Jego największe zalety to dobry, mocny atak i kąśliwa zagrywka. A pomyśleć, że jeszcze cztery lata temu Karol o siatkówce wiedział tyle, co przeciętni chłopcy w jego wieku.
- To prawda. W siatkówkę zacząłem grać w 2005 roku. Moim pierwszym klubem, który zawsze będę miło wspominał, było Metro Warszawa. Trenerom z Metra: Danielowi Kołodziejczykowi, Mirosławowi Sroce i Wojciechowi Szczuckiemu bardzo wiele zawdzięczam - powiedział tuż po podpisaniu umowy siatkarz. - W 2007 roku trafiłem do seniorskiej Legii Warszawa, która występowała w drugiej lidze. W początkowych założeniach nie mieściłem się tam w podstawowym składzie. Miałem być zmiennikiem Adama Sotka i Andrzeja Wrony, lecz przyplątały im się kontuzje i praktycznie cały sezon grałem w wyjściowej szóstce - wyjaśnił.
Kłos, mimo dopiero dziewiętnastu lat, może poszczycić się sporymi sukcesami. - W swoim pierwszym sezonie gry w siatkówkę wywalczyłem brązowy medal mistrzostw Polski juniorów. Chociaż... „Wywalczyłem” to w tym przypadku za dużo powiedziane. Byłem po prostu w składzie Metra - dodał skromnie Karol. - W tym samym roku wraz z drużyną kadetów zająłem czwarte miejsce w mistrzostwach kraju. Osiągnięcie to powtórzyliśmy kilka tygodni temu, tym razem jako juniorzy.
Młody środkowy, po świetnej grze w barwach reprezentacji Polski i kapitalnym występie na ostatnich mistrzostw Polski juniorów, otrzymał wiele ofert z najlepszych polskich klubów. Podpisał umowę z bełchatowską Skrą, ale w najbliższym sezonie zagra w J.W. Construction OSRAM AZS Politechnice Warszawskiej. Władze stołecznego klubu zdecydowały się wypożyczyć utalentowanego gracza i podpisały z nim roczny kontrakt. - W Skrze nie miałbym szansy przebić się przez tak wspaniałych zawodników jak Daniel Pliński, Janne Heikkinen czy Radosław Wnuk. A w Politechnice na pewno będzie mi łatwiej. Chcę jak najwięcej grać i tym właśnie kierowałem się przy wyborze nowego klubu - powiedział.
W kadrze Politechniki na sezon 2008/2009 przewidziano obecność czterech środkowych. Kłos świadom jest, że miejsce w dwunastce zespołu Akademików będzie musiał sobie wywalczyć. - Wiem z kim przyjdzie mi konkurować, ale nie działa to na mnie negatywnie. Wręcz przeciwnie. Taka zdrowa konkurencja mobilizuje mnie do jeszcze cięższej pracy. Poza tym w stolicy budowany jest młody zespół. Z mojego punktu widzenia to dobra wiadomość. Wszystkim nam łatwiej będzie się dogadać, a do pierwszych treningów podejdziemy bez żadnej tremy - stwierdził.
Kilka miesięcy temu Kłos występował na boiskach drugiej ligi, a już w październiku przyjdzie mu mierzyć się z najlepszymi siatkarzami w Polsce. Nie obawia się jednak tego i jak zapewnia, poradzi sobie. - Miałem już przyjemność grać przeciwko najlepszym. Rok temu na Memoriale im. Zdzisława Ambroziaka razem z kolegami z reprezentacji Polski juniorów zagrałem w meczu przeciwko Mlekpolowi AZS Olsztyn. Co prawda przegraliśmy, ale poszło nam nieźle - uśmiechnął się Karol.
Fakt, że Kłos podpisał kontrakt z drużyną z Warszawy ucieszył najbardziej jego rodzinę i dziewczynę Olę. Nadal będą go mieć „na wyciągnięcie ręki”, a mecze z jego udziałem będą mogli oglądać na żywo bez żadnych wojaży po Polsce. Sam Karol również zadowolony jest z tego, że będzie grał w stolicy. - Zamierzam tu podjąć studia. Na razie czekam na wyniki matur i rozglądam się za ciekawym kierunkiem na dobrej uczelni - zakończył główny zainteresowany.
*Przygotował Adrian Komorowski, www.siatkowka.azspw.pl
Kłos to najzdolniejszy polski środkowy młodego pokolenia. Rok temu przebojem wdarł się do składu reprezentacji Polski juniorów, a dziś jest już jej podstawowym zawodnikiem. Jego największe zalety to dobry, mocny atak i kąśliwa zagrywka. A pomyśleć, że jeszcze cztery lata temu Karol o siatkówce wiedział tyle, co przeciętni chłopcy w jego wieku.
- To prawda. W siatkówkę zacząłem grać w 2005 roku. Moim pierwszym klubem, który zawsze będę miło wspominał, było Metro Warszawa. Trenerom z Metra: Danielowi Kołodziejczykowi, Mirosławowi Sroce i Wojciechowi Szczuckiemu bardzo wiele zawdzięczam - powiedział tuż po podpisaniu umowy siatkarz. - W 2007 roku trafiłem do seniorskiej Legii Warszawa, która występowała w drugiej lidze. W początkowych założeniach nie mieściłem się tam w podstawowym składzie. Miałem być zmiennikiem Adama Sotka i Andrzeja Wrony, lecz przyplątały im się kontuzje i praktycznie cały sezon grałem w wyjściowej szóstce - wyjaśnił.
Kłos, mimo dopiero dziewiętnastu lat, może poszczycić się sporymi sukcesami. - W swoim pierwszym sezonie gry w siatkówkę wywalczyłem brązowy medal mistrzostw Polski juniorów. Chociaż... „Wywalczyłem” to w tym przypadku za dużo powiedziane. Byłem po prostu w składzie Metra - dodał skromnie Karol. - W tym samym roku wraz z drużyną kadetów zająłem czwarte miejsce w mistrzostwach kraju. Osiągnięcie to powtórzyliśmy kilka tygodni temu, tym razem jako juniorzy.
Młody środkowy, po świetnej grze w barwach reprezentacji Polski i kapitalnym występie na ostatnich mistrzostw Polski juniorów, otrzymał wiele ofert z najlepszych polskich klubów. Podpisał umowę z bełchatowską Skrą, ale w najbliższym sezonie zagra w J.W. Construction OSRAM AZS Politechnice Warszawskiej. Władze stołecznego klubu zdecydowały się wypożyczyć utalentowanego gracza i podpisały z nim roczny kontrakt. - W Skrze nie miałbym szansy przebić się przez tak wspaniałych zawodników jak Daniel Pliński, Janne Heikkinen czy Radosław Wnuk. A w Politechnice na pewno będzie mi łatwiej. Chcę jak najwięcej grać i tym właśnie kierowałem się przy wyborze nowego klubu - powiedział.
W kadrze Politechniki na sezon 2008/2009 przewidziano obecność czterech środkowych. Kłos świadom jest, że miejsce w dwunastce zespołu Akademików będzie musiał sobie wywalczyć. - Wiem z kim przyjdzie mi konkurować, ale nie działa to na mnie negatywnie. Wręcz przeciwnie. Taka zdrowa konkurencja mobilizuje mnie do jeszcze cięższej pracy. Poza tym w stolicy budowany jest młody zespół. Z mojego punktu widzenia to dobra wiadomość. Wszystkim nam łatwiej będzie się dogadać, a do pierwszych treningów podejdziemy bez żadnej tremy - stwierdził.
Kilka miesięcy temu Kłos występował na boiskach drugiej ligi, a już w październiku przyjdzie mu mierzyć się z najlepszymi siatkarzami w Polsce. Nie obawia się jednak tego i jak zapewnia, poradzi sobie. - Miałem już przyjemność grać przeciwko najlepszym. Rok temu na Memoriale im. Zdzisława Ambroziaka razem z kolegami z reprezentacji Polski juniorów zagrałem w meczu przeciwko Mlekpolowi AZS Olsztyn. Co prawda przegraliśmy, ale poszło nam nieźle - uśmiechnął się Karol.
Fakt, że Kłos podpisał kontrakt z drużyną z Warszawy ucieszył najbardziej jego rodzinę i dziewczynę Olę. Nadal będą go mieć „na wyciągnięcie ręki”, a mecze z jego udziałem będą mogli oglądać na żywo bez żadnych wojaży po Polsce. Sam Karol również zadowolony jest z tego, że będzie grał w stolicy. - Zamierzam tu podjąć studia. Na razie czekam na wyniki matur i rozglądam się za ciekawym kierunkiem na dobrej uczelni - zakończył główny zainteresowany.
*Przygotował Adrian Komorowski, www.siatkowka.azspw.pl
źródło: inf. prasowa
autor: Natalia Starosta
Do wiadomości napisano 16 komentarzy
- Z urody ma coś z Bąkiewicza, tylko nie wiem co... :)
-
Super, niech młodzi grają, a nie grzeją ławę :-)! Gratuluję decyzji.
Szkoda tylko, że wśród młodych talentów tak mało słychać o przyjmujących czy atakujących.... Środkowi (Nowakowski, Gunia, Kłos, Wiśniewski), rozgrywający (Drzyzga), libero (Zatorski)...
Czy zahaczył się gdzieś przyjmujący Maciek Krzywiecki? Atakujący Janek Król? -
krol chyba idzie gdzies do I ligi
fakt: z atakujacymi i przymujacymi marnosc nad marnosciami
za to wysyp srodkowych...
czyli odwrotnie niz teraz - Janka Króla chce podobno Avia Świdnik (artykuł jest na Strefie, dodany został 16 czerwca).
- co do atakujacych ja licze na zalinskiego - mam nadzieje ze w tym sezonie zrobi duzy krok do przodu, bo chlopak ma potencjał
- X-man- masz racje też mi się z Bąkiem skojarzył
-
wreszcie coś się dzieje w politechnice:)
Dziwny zbieg okoliczności, ale Karol Kłos urodził się 08.08. ta data to mnie prześladuje <śmiech> -
Ja teraz z innej bajki: czy wie ktoś może gdzie mogę znaleźć terminy spotkań na sezon 08/09 PLus Ligi.
Z góry dzięki.
- Wiecie co, a mi sie gdzieś obiło o uszy, że Guma i Szymański mają grać w Gdańsku. Słyszeliście coś o tym?
-
jego dziewczyne to z pewnoscia cieszy najbardziej! :D:D:D
lowekrowe! x* - Wiem tylko tyle, że w AZSie Olsztyn coś kiepsko ze sponsorem, Mlekpol chce się wycofać czy coś. Swoją drogą jeżeli Gdańśk chce ściągnąć Zagumnego i Szymańskiego, a wcześniej poszedł tam Kadziu i dwóch Brazylijczyków to ile ten Trefl musi mieć kasy???
- Nasz nowy warszawski "Bąku" :D
- Maduśka - ja słyszałam wczoraj wieczorem w RMFie. Ale najlepiej chyba poczekać na oficjalne info w sprawach transferów.
- Karoł Kłos to bardzo utalentowany i perspektywiczny zawodnik.Niesamowity wyczucie w bloku i dobry atak to jego zalety.Jest to talent bardzo zbliżony do Piotrka Nowakowskiego.Obu wróże miejsce w kadrze.
-
no tak, co do trefla to będzie tam ciekawie (nareszcie cos sie w moim miescie dzieje ^^)
w sumie to chłopak musi mieć naprawdę talent... 3 lata gry i taki poziom :D dobrze wróży :) - Kłos nie pogra ale za to dobrze posiedzi i mu d... stwardnieje. Zawsze w AZS PW bylo tak samo - ściągało się młodych i na ławę ich - ale budżet latwiej bylo dopiąć. Dlatego wszyscy młodzi, a szczególnie Warszawiacy , uciekaja potem jak najszybciej do innych klubów. Kłos nie ucieknie bo wpuścił się w kanał i do 2012 roku będzie robił to, ( siedzial ! ) co mu Bełchatów powie. Chcę się mylić ale to mi się raczej nie uda.

