Siatkówka - Juniorzy
Zbigniew Bartman: trener namieszał w składzie
seniorzy, juniorzy 23.01.2007 08:34:03

Zbigniew Bartman, mistrz Europy kadetów z 2005 roku, zdobył dziesięć punktów. Marmi Lanza walczy o utrzymanie w Serie A. W spotkaniu z Bre Banca rywalem Bartmana był m.in. najlepszy zawodnik ostatnich mistrzostw świata Brazylijczyk Giba.
Zbigniew Bartman, mistrz Europy kadetów z 2005 roku, zdobył dziesięć punktów. Marmi Lanza walczy o utrzymanie w Serie A. W spotkaniu z Bre Banca rywalem Bartmana był m.in. najlepszy zawodnik ostatnich mistrzostw świata Brazylijczyk Giba.
Ostatni zespół w tabeli, Marmi Lanza Werona ze Zbigniewem Bartmanem w składzie, pokonał lidera Bre Banca Lannnutti Cuneo 3:0 (25:20, 25:23, 25:20) w meczu 14. kolejki włoskiej Serie A siatkarzy. Dzięki temu zawodnicy z Werony awansowali na przedostatnią pozycję.
- Sprawa spadku nie jest jeszcze przesądzona - powiedział Zbigniew Bartman. - Teraz gramy z Itasem, potem z ostatnim zespołem tabeli u siebie. Werona to taki dziwny zespół, który w miarę upływu sezonu gra coraz lepiej. Tak było przed rokiem.
W spotkaniu przeciwko liderowi Zbigniew Bartman zablokował m.in. Michała Łasko oraz zaserwował asa. - Tajemnicą sukcesu było zaskoczenie rywala - dodał Zbigniew Bartman. - Trener tak namieszał w naszym składzie, że lider nie wiedział o co chodzi. Odchodzimy ostatnio od schematów i w dwóch meczach zdobyliśmy pięć punktów, a wcześniej w całej rundzie tylko dwa.
Zbigniew Bartman, mistrz Europy kadetów z 2005 roku, zdobył dziesięć punktów. Marmi Lanza walczy o utrzymanie w Serie A. W spotkaniu z Bre Banca rywalem Bartmana był m.in. najlepszy zawodnik ostatnich mistrzostw świata Brazylijczyk Giba.
Ostatni zespół w tabeli, Marmi Lanza Werona ze Zbigniewem Bartmanem w składzie, pokonał lidera Bre Banca Lannnutti Cuneo 3:0 (25:20, 25:23, 25:20) w meczu 14. kolejki włoskiej Serie A siatkarzy. Dzięki temu zawodnicy z Werony awansowali na przedostatnią pozycję.
- Sprawa spadku nie jest jeszcze przesądzona - powiedział Zbigniew Bartman. - Teraz gramy z Itasem, potem z ostatnim zespołem tabeli u siebie. Werona to taki dziwny zespół, który w miarę upływu sezonu gra coraz lepiej. Tak było przed rokiem.
W spotkaniu przeciwko liderowi Zbigniew Bartman zablokował m.in. Michała Łasko oraz zaserwował asa. - Tajemnicą sukcesu było zaskoczenie rywala - dodał Zbigniew Bartman. - Trener tak namieszał w naszym składzie, że lider nie wiedział o co chodzi. Odchodzimy ostatnio od schematów i w dwóch meczach zdobyliśmy pięć punktów, a wcześniej w całej rundzie tylko dwa.
źródło: PLS
autor: Małgorzata Mauer
Do wiadomości napisano 3 komentarze

