Nadzieje przed meczem z Brazylią były wielkie. Wszyscy chcieliśmy w końcu być świadkami triumfu Polaków nad Canarinhios. Niestety, i tym razem się nie udało. - Nie ma co rozpaczać. Trzeba jak najszybciej zapomnieć o tej porażce, wyciągnąć z niej wnioski i iść do przodu - komentuje Bartosz Kurek.
Reprezentacja.net:
W pierwszym secie graliśmy z Brazylią jak równy z równym, mieliśmy piłki setowe w górze. Gdyby udało nam się wygrać tę partię, obraz całego spotkania wyglądałby może nieco inaczej.
Bartosz Kurek:
- Zdecydowanie szkoda tego pierwszego seta, tym bardziej, że mieliśmy nie jedną, a wiele okazji do tego, żeby go skończyć. Obroniliśmy sporo piłek, więc gdyby udało nam się wygrać tego seta, mecz na pewno potoczyłby się inaczej i Brazylijczycy nie odzyskaliby tak szybko równowagi.
Dwa pozostałe sety należały już zdecydowanie do Brazylijczyków. Czego nam zabrakło w tych partiach?
- Myślę, że przede wszystkim pewności siebie. Widać było, że w pierwszym secie chłopcy byli przekonani, że Brazylijczyków da się pokonać, że to już nie jest ta Brazylia, która zawsze zwyciężała. Tego niestety zabrakło w drugiej i trzeciej partii. Wydaje mi się, że chłopcy byli podłamani tym, jak potoczyła się końcówka pierwszego seta i nie grali z takim przekonaniem w kolejnych odsłonach. Pierwszy set to była przede wszytskim loteria. O zwycięstwie w nim zadecydowała końcówka, pojedyncze udane akcje, może indywidualne umiejętności. To była już gra na najwyższym poziomie i tu o zwycięstwie zadecydowała dyspozycja dnia.
Przegraliśmy 0:3. Czy mimo to widać jakies pozytywy w grze Polaków?
- Nie ma co rozpaczać. To jest turniej. Wiadomo, że awansowaliśmy do ćwierćfinału, a ten mecz, który będziemy teraz rozgrywać, będzie decydować o naszym miejscu w grupie. Trzeba jak najszybciej zapomnieć o tej porażce, wyciągnąć z niej wnioski i iść do przodu. Przed nami jeszcze kilka spotkań.
Kolejny mecz gramy z Rosjanami. Co trzeba będzie zrobić, żeby ich pokonać?
- Myślę, że nic specjalnego. Ważna będzie dobra zagrywka, blok. Wiadomo, że aby wygrać z takimi rywalami, na pewno trzeba prezentować najwyższą formę, ale myślę, że nam się to uda.
* Rozmawiała Renata Respondek - Reprezentacja.net

