Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Siatkówka - Juniorzy


Autor: Natalia Lasoń

Data: 20-08-2008

Alojzy Świderek: Zabrakło chłodnej głowy

Po porażce z Włochami polska reprezentacja straciła szansę walki o medal podczas turnieju olimpijskiego. O dzisiejszej przegranej i czterech latach pracy z kadrą serwisowi Reprezentacja.net opowiada Alojzy Świderek.

 

Reprezentacja.net:

Od początku spotkania widać było, że nasi zawodnicy nie są tak nastawieni, jak w poprzednich meczach, chociażby w spotkaniu z Rosją.

 

Alojzy Świderek:
- Chłopcy na pewno nie wyszli na mecz rozluźnieni, absolutnie. Byli może za bardzo spięci ze względu na stawkę tego spotknia. Gra nie była tak płynna, jak powinna być i jak była choćby w meczu z Rosjanami. Stawka była wielka, ponieważ mecz decydował o tym, kto przechodzi dalej, a kto nie. Postawa Polaków była więc nerwowa i niezbyt dobra. Włosi na początku zagrali bardzo dobrze technicznie, przede wszystkim w ataku obijając ręce naszym blokującym, a nam było bardzo ciężko podbić piłki w obronie, stąd przegrana w pierwszych dwóch setach. Później trochę się to zmieniło. Rezerwowi, którzy weszli, spisali się bardzo dobrze – Marcin Wika na zagrywce, a Marcin Możdżonek przede wszystkim w bloku. Ostatnie trzy sety z naszej strony były bardzo dobre, niestety w końcówce tie - break'a zabrakło chłodnej głowy.

Jak prezentowaliśmy się w poszczególnych elementach w porównaniu z Włochami?

- Statystycznie w przyjęciu byliśmy na tym samym poziomie. Przyjęcie w punkt mieliśmy zdecydowanie lepsze. Jedynie nasze mocne przecież zagrywki, które robiły innym więcej szkody, włoskiemu zespołowi nie szkodziły. Gra w ataku również była dobra, chociaż może popełniliśmy w tym elemencie więcej błędów niż oni.

Jak porażkę odebrali zawodnicy?

- Emocje w takim momencie są wielkie. Wszyscy wiązaliśmy wielkie nadzieje z tym meczem i z wejściem do strefy medalowej. Dla niektórych byłoby to ukoronowanie kariery sportowej. Oczywiście w takich momentach myśli się już tylko o wyniku tego meczu. Emocje w pierwszej chwili po spotkaniu są ogromne, ale to jest normalne. Można powiedzieć, że to jest część tego zawodu. Przegrywa się wielkie mecze, te decydujące i wtedy wszystko odczuwa się tak, jakby to była wielka tragedia. Oni włożyli w to wiele pracy przez te cztery lata. Były okresy, kiedy było dobrze, kiedy było źle, kiedy spadała na nas totalna krytyka, ale uważam, że praca, którą wykonywaliśmy od samego początku do końca była właściwa. Okres czteroletniej pracy zmienił bardzo dużo w grze reprezentacji od strony merytorycznej, sposobu treningu, od tego, jak się gra. Zmienił także pracę w klubach. Potwierdzają to zarówno zawodnicy jak i trenerzy klubowi. Ja ten okres oceniam bardzo pozytywnie patrząc na dobro męskiej siatkówki w Polsce. Oczywiście nie zawsze da się wygrać i nie zawsze się wygrywało. Sport  jest przecież tylko sportem. Ja wiem, że kibice widzieliby nas na najwyższym stopniu podium i to na pewno będzie zawód, ale dzięki tej pracy reprezentacja  jest już na innym poziomie sportowym i ma przed sobą przyszłość. Jest wielu młodych chłopaków w naszej lidze, w SMS-ie. Mam nadzieję, że bardzo szybko znajdą się w reprezentacji.

Jakie szanse daje Pan Włochom w półfinale z Brazylią?

- Duże, chociaż Brazylijczycy pewne rzeczy mają opanowane do perfekcji. Jeżeli Włochom uda się włożyć chociaż częściowo kij w tryby tego dobrze zazębiającego się mechanizmu brazylijskiego, to mogą wykoleić ich pociąg, bo naprawdę są w stanie grać na podobnym poziomie. Wydaje mi się, że Włosi mają spore szanse zagrać na równym poziomie z Brazylijczykami, ale wyniku nie chcę typować, bo Brazylia nie powiedziała jednak jeszcze ostatniego słowa.

* Rozmawiał Tomasz Kowalik  - Reprezentacja.net

ME Juniorów 2008


30 sierpnia-7 września 2008
Brno (CZE) 
-----------------

Wyniki

Skład kadry