- Podsumowując wszystkie mecze zagrane przez "biało-czerwonych" wydźwięk powinien być jak najbardziej pozytywny. Z meczu na mecz Polacy grali coraz lepiej - ocenił postawę kolegów dla serwisu Reprezentacja.net Bartosz Kurek.
Reprezentacja.net:
W taki sposób przegrać w ćwierćfinale to chyba nie wstyd?
Bartosz Kurek:
- Na pewno nie wstyd. Tylko w głowach chłopaków pewnie teraz siedzi, że mieli półfinał na wyciągnięcie ręki, ale trudno. Taka postawa na igrzyskach i taka przegrana wstydu nam nie przynosi. Powiem więcej, powinniśmy być dumni z postawy i stylu gry naszych w Pekinie.
W pierwszych dwóch setach Polacy byli bardzo spięci. Później gdy na boisku pojawili się Wika i Możdżonek nasza gra poprawiła się. Pojawia się pytanie, co by było gdyby ten duet zaczął od początku?
- Ciężko teraz tak "gdybać". Te dwa pierwsze sety mogły wynikać moim zdaniem z tego, że polska reprezentacja ma mniejsze doświadczenie od Włochów w tak ważnych meczach. Na początku było nerwowo, później udało się uspokoić i pojawił się szansa na wygranie meczu. Bardzo trudno tutaj ocenić, co by było, gdyby Wika i Możdżonek rozpoczęli w wyjściowej szóstce. Trener zadecydował, że pierwsze dwa sety spędzą na ławce i w momencie, kiedy podejmował tę decyzję pewnie uważał, że jest ona najlepsza.
O zwycięstwie w tie break'u zadecydowało chyba szczęście i kontrowersyjna decyzja sędziego, który po skutecznym ataku Winiarskiego przyznał punkt Włochom.
- Tie break to zawsze jest loteria. Jeżeli zespoły są tak wyrównane, ciężko powiedzieć nawet w połowie partii, kto wygra. Zadecydowało szczęście i może ten jeden błąd sędziego, chociaż tutaj też nie dopatrywałbym się jakiegoś celowego zachowania.
W efekcie Polacy odpadają w ćwierćfinale. Mimo ogromnego żalu cały występ naszych na igrzyskach można chyba ocenić pozytywnie?
- Myślę, że tak. Wiadomo, że wszystko było podporządkowane tej imprezie. Miejsce w czwórce zawsze rekompensuje wszystkie trudy. Myślę, że teraz w klubach chłopaki dostaną troszkę odpoczynku. Podsumowując wszystkie mecze zagrane przez „biało-czerwonych” wydźwięk powinien być jak najbardziej pozytywny. Z meczu na mecz Polacy grali coraz lepiej. Przydarzyły się po drodze spektakularne zwycięstwa, szczególnie to z Rosją. A ta ostatnia porażka nie była oddana bez walki.
Przed nami jeszcze dwa ćwierćfinały. Kto obok Rosjan i Włochów znajdzie się w półfinale?
- Ja typuję Brazylię i USA.
* Rozmawiała Renata Respondek - Reprezentacja.net

