- To był bardzo długi mecz, a naprzeciwko nas stał wymagający i godny ćwierćfinału igrzysk olimpijskich przeciwnik - powiedział po meczu kapitan reprezentacji Włoch, Alberto Cisolla.
- Polska bardzo dobrze prezentowała się podczas meczów fazy grupowej, dlatego obawialiśmy się tego spotkania. Liczyliśmy się z tym, że nie będzie to łatwa i krótka przeprawa. Na tym poziomie rozgrywek, nikt nie odpuszcza. To, że prowadziliśmy 2:0 nie oznaczało, że Polacy się poddadzą.
Nie poczuliście się za szybko wygrani?
- W siatkówce trzeba wygrać trzy sety, dlatego różnie mogło się to skończyć. W pierwszym secie zagraliśmy dokładnie tak, jak to założyliśmy, kontrolowaliśmy grę. W drugim przeciwnik popełnił kilka błędów w ważnych sytuacjach, wyszliśmy na prowadzenie 2:0. W trzecim secie w naszą grę wkradła się nerwowość, wtedy dla odmiany my popełniliśmy tych błędów za dużo. Sumując, liczy się zwycięstwo, to jest kwestia fundamentalna, jesteśmy w półfinale. Z pewnością jeszcze raz przestudiujemy to spotkanie, omówimy błędy i opracujemy taktykę na następne spotkanie.
Brazylia w półfinale …
- Brazylia – to bardzo wymagająca drużyna, musimy wyeliminować błędy, jakie popełnialiśmy w spotkaniu z Polską, zwłaszcza musimy poprawić zagrywkę. Jednak dziś będę się cieszył, jesteśmy w strefie medalowej – dodał Alberto.
*Z Pekinu Małgorzata Gotowiec - Sport, Reprezentacja.net, Magazyn Siatkówka

