- Graliśmy z trzema silnymi drużynami: Białorusią, Rosją i Ukrainą. W przeciwnej grupie z trudniejszych rywali były jedynie Azerbejdżan i Ukraina. Myślę, że gdybyśmy mieli możliwość konfrontacji z Rosjankami jeszcze raz, wynik mógłby być inny - mówi o występie kadetek na turnieju EEVZA trener Andrzej Urbański.
Reprezentacja.net:
Nasze kadetki na turnieju EEVZA zajęły trzecie miejsce. Jest pan zadowolony z wyniku?
Andrzej Urbański, trener reprezentacji Polski kadetek:
- Tak, nasze wrażenia z turnieju są jak najbardziej pozytywne. Żałuję jedynie, że nie mieliśmy okazji zagrać w finale, jednak tak ustalono zasady turnieju. Pierwsze drużyny z obu grup walczyły o miejsce pierwsze, a zespoły zajmujące w grupach drugie miejsce o pozycję na najniższym stopniu "podium". Pech chciał, że zaraz po przyjeździe graliśmy pierwszy mecz z drużyną Rosji, przegraliśmy to spotkanie i mimo że później wygrywalismy wszystko do końca, nie mieliśmy szansy walczyć o zwycięstwo. Dziewczęta sprawiły się jednak świetnie, dobrze zniosły presję - wygraliśmy spotkania z Białorusią i Ukrainą. Mecz z Ukrainą miał dodatkowy smaczek, gdyż odbywał się w rocznicę wystąpienia Ukrainy ze Związku Radzieckiego, stąd doping dla Ukrainek z pełnych trybun był ogromny, ale jak wspomniałem, moje podopieczne zniosły presję i wygrały 3:0 dzięki bardzo konsekwentnej grze.
Graliśmy w mocniejszej grupie.
- Tak, zgadza się. W naszej grupie mieliśmy bardzo mocne zespoły, zdecydowanie mocniejsze niż w drugim zestawieniu. Graliśmy z trzema silnymi drużynami: Białorusią, Rosją i Ukrainą. W przeciwnej grupie spośród trudniejszych rywali były jedynie Azerbejdżan i Ukraina. Myślę, że gdybyśmy mieli możliwość konfrontacji z Rosjankami jeszcze raz, wynik mógłby być inny, ponieważ nasza forma rosła z meczu na mecz.
Jak ocenia pan poziom naszej drużyny na tle tych reprezentacji, które występowały na turnieju EEVZA?
- Zetknęliśmy się z rosyjską, a właściwie może jeszcze radziecką szkołą siatkówki. Wszystkie te zespoły grają tym rosyjskim systemem, może z wyjątkiem Azerbejdżanu, tamte dziewczęta są niższe, stąd sposób gry i rozegrania trochę inny. Pozostałe zespoły takie jak Rosja, Ukraina i Białoruś prezentują wysoki poziom gry i dlatego myślę, że wygrana z nimi to duży wyczyn.
W jakim składzie występowaliśmy?
- Na rozegraniu grała Piasta Fatima, następnie Natalia Kurnikowska, Dominika Nowakowska, Justyna Pawlak, Ewelina Mikołajewska, Paulina Pilarska, a na libero Zuzanna Gluba. Często wchodziła też na boisko Emilia Mucha, a także Aleksandra Wachowicz i Wiktoria Rufael za środkową. Rozgrywającą zatępowała Ewelina Polak. Często przeprowadzaliśmy podwójne zmiany, rotowaliśmy składem i co mnie bardzo cieszy - każda zawodniczka miała szanse grać, a wszytstkie dziewczyny wchodząc na boisko dawały dobrą zmianę, odbywało się to z korzyścią dla zespołu.
Podczas kwalifikacji w styczniu przyjdzie nam się zmierzyć z Łotwą, uczestnikiem turnieju EEVZA...
- Tak, mieliśmy w grupię tą drużynę i wygraliśmy z nimi 3:0. Grając na tego typu imprezach jak kwalifikacje do Mistrzostw Europy, mecze z tego typu rywalami trzeba po prostu wygrać. Oczywiście nie można nikogo lekceważyć, ale myślę, że Łotyszki nie powinny sprawić nam wielu problemów.
*Z trenerem Urbańskim rozmawiała Katarzyna Biernacka , Reprezentacja.net

