Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Siatkówka - Juniorzy


Autor: Małgorzata Mauer

Data: 01-01-2007

Polskie reprezentacje w roku 2006: Seniorki-Jesień spisana na straty

Choć trener Ireneusz Kłos miał nie lada zmartwienie – plaga kontuzji, fatalna atmosfera wokół kadry - nie wszystko było jeszcze stracone. Tuż po porażkach w Grand Prix 2006, podstawową sprawą było zakwalifikowanie się do przyszłorocznej edycji tego turnieju.

- Naszym celem jest wygranie grupy i awans z marszu już po pierwszej części rozgrywek turnieju kwalifikacyjnego do przyszłorocznej Grand Prix. Nawet w mocno "okrojonym" składzie będziemy chcieli zrobić jak najlepszy wynik, który przełoży się na późniejszą drogę do Olimpiady - mówił o najbliższych zamierzeniach nowy trener reprezentacji kobiet, Ireneusz Kłos.

Kadra powołana przez trenera Ireneusza Kłosa:
Izabela Bełcik, Katarzyna Skorupa, Marta Pluta, Natalia Bamber, Anna Podolec, Agata Mróz, Sylwia Pycia, Maria Liktoras, Katarzyna Skowrońska, Milena Rosner, Aleksandra Przybysz, Kamila Frątczak, Joanna Mirek, Dorota Ściurka, Paulina Maj, Mariola Zenik.

Do turnieju kwalifikacyjnego WGP, ekipa Ireneusza Kłosa przygotowywała się na zgrupowaniu w Kędzierzynie-Koźlu i Szczyrku. W kędzierzyńskiej hali Złotka trenowały przez tydzień, po czym udały się do Ośrodka Przygotowań Olimpijskich w Szczyrku. Na zakończenie zgrupowania wyznaczono sparing pomiędzy kadrą A i drugą reprezentacją Polski. W spotkaniu tym Polska „A” pokonała Polskę „B” 3:2 (21:25, 23:25, 25:20, 25:17, 15:10).

 

Drużyny zagrały w składzie:
Polska A: Rosner, Bamber, Skorupa, Skowrońska, Liktoras, Frątczak, Zenik (libero).
Polska B: Podolec, Ściurka, Pycia, Mirek, Bełcik, Pluta, Maj (libero).

W sparingu nie grała Agata Mróz, która otrzymała od selekcjonera krótką przepustkę na prezentację swego hiszpańskiego klubu Grupo 2002 Murcia. Do ekipy dołączyła natomiast Kamila Frątczak, którą kontuzja wyeliminowała z wylotu na Daleki Wschód i gry w tegorocznych meczach Grand Prix.

- Jak poinformował lekarz nie czuje się ona jeszcze dobrze, ale chcemy żeby była z zespołem i wykonywała tutaj swoje zajęcia swoim tokiem - poinformował Kłos.

 

W Szczyrku do kadry dołączyła jeszcze Izabela Żebrowska, która ze swoim zespołem Winiary Kalisz rozgrywała turniej w Krakowie.

Przykra niespodzianka spotkała Kasię Skowrońska-Dolatę. Na jednym z treningów podczas zgrupowania w Szczyrku doznała kontuzji stopy. Po konsultacjach ze sztabem medycznym i szkoleniowym udział Kasi w turnieju w Warnie został wykluczony. Kontuzje wyeliminowały również Aleksandrę Przybysz i Kamilę Frątczak. Z gry w reprezentacji prowadzonej przez Ireneusza Kłosa zrezygnowała wcześniej Małgorzata Glinka, a z powodu kłopotów zdrowotnych i braku formy „nie” powiedziała reprezentacji Anna Barańska.

Mimo wszystko, w nadziei na przerwanie złej passy, wyruszyła nasza reprezentacja do Warny, gdzie odbywały się od 26 września do 1 października eliminacje do przyszłorocznej WGP. Polska spotkała się w grupie kolejno - z Holandią, Azerbejdżanem i Bułgarią. W drugiej znalazły się zespoły Włoch, Rosji, Turcji oraz Serbii i Czarnogóry.

Skład reprezentacji Polski na turniej w Warnie:
Maria Liktoras, Sylwia Pycia, Agata Mróz, Izabela Bełcik, Katarzyna Skorupa, Milena Rosner, Joanna Mirek, Dorota Ściurka, Natalia Bamber, Anna Podolec, Mariola Zenik, Izabela Żebrowska

26 września Polki rozegrały pierwszy mecz w ramach kwalifikacji do WGP 2007. Na inaugurację przegrały z Holenderkami 2:3. - Bardzo jest mi żal tego spotkania, bo Holenderki były zdecydowanie w naszym zasięgu. Na obronę dziewczyn mogę tylko powiedzieć, że bardzo chciały, może za bardzo i dlatego zaczęły popełniać proste błędy, które zemściły się w końcówce meczu – podsumował przegrany mecz z siatkarkami Holandii trener Ireneusz Kłos.

 

Po drugim spotkaniu Polek trudno było o optymizm. Biało – czerwone tym razem po pięciosetowym pojedynku zeszły z boiska pokonane przez ekipę Azerbejdżanu. Po dwóch porażkach jak bumerang powróciła sprawa Andrzeja Niemczyka.

- Dostaję sygnały, że zespół bardzo mnie potrzebuje – powiedział były trener siatkarek, który oglądał w telewizji dwie porażki Złotek. - Co teraz jest problemem kadry? Problemem jest brak mnie. Z żadną z dziewczyn nie mam zatargu, podobnie jak ze Związkiem. Z Gosią Glinką wyszło jak wyszło, ale ona sama chciała odejść, bo czuła, że jest bez formy. Czy można było zrobić coś inaczej? Naturalnie. Gośkę można było wziąć na rozmowę po treningu, załatwić to spokojnie między nami. Nie byłoby tej całej dyskusji, rozgłosu, a tak głupio wyszło – dodał Niemczyk.

 

Nastroje nieco poprawiły się po trzecim spotkaniu. Polki pokonały gospodynie turnieju, Bułgarki 3:1. Złotka skorzystały z ostatniej szansy i awansowały z trzeciego miejsca w swojej grupie do dalszych rozgrywek turnieju w Warnie. Gdzie ponownie trafiły na ekipę Azerbejdżanu. Mając świeżo w pamięci mecz z Azerkami, polski sztab szybko wyciągną odpowiednie wnioski. Przyniosło to spory efekt. Biało – czerwone w pełni zrewanżowały się drużynie Azerbejdżanu, wygrywając pojedynek 3:1 i tym samym zapewniły sobie awans do przyszłorocznego turnieju World Grand Prix.

-Jestem ogromnie szczęśliwy. Jest to mój pierwszy duży sukces jako pierwszego trenera reprezentacji – powiedział tuż po meczu z Azerbejdżanem trener reprezentacji Polski siatkarek, Ireneusz Kłos.
Cel został osiągnięty, ale rozluźnienie wkradło się zbyt szybko. Reprezentacja Polski siatkarek uległa zespołowi Włoch 0-3 w meczu o trzecie miejsce rozgrywanego w ramach turnieju kwalifikacyjnego do przyszłorocznej World Grand Prix w bułgarskiej Warnie.

Komplet wyników Polek w turnieju kwalifikacyjnym do World Grand Prix 2007.
Polska – Holandia 2:3 (30:28, 25:22, 22:25, 26:28, 10:15)
Polska – Azerbejdżan 2:3 (25:23, 20:25, 25:22, 16:25, 7:15)
Polska- Bułgaria 3:1 (25:20, 14:25, 25:13, 25:14)
Azerbejdżan - Polska 1:3 (25:18, 23:25, 25:27, 20:25)
Polska – Włochy 0-3 (23:25, 20:25, 16:25)

Końcowa klasyfikacja:
1.Rosja
2.Holandia
3.Włochy
4.Polska
5.Azerbejdżan, Turcja, Bułgaria, Serbia i Czarnogóra.

 

 
Miesiąc do mistrzostw świata

Po zamieszaniu z trenerem Andrzejem Niemczykiem i Małgorzatą Glinką wydawało się, że reprezentacja w spokoju rozpocznie przygotowania do mistrzostw świata w Japonii. Nic z tego. W czwartek Złotka spotkały się na kolejnym zgrupowaniu w Kędzierzynie. Zabrakło powołanych do szerokiej kadry na mundial Małgorzaty Glinki i Anny Barańskiej. Działacze Polskiego Związku Piłki Siatkowej zapowiadali, że zrobią wszystko, by przynajmniej Glinka pomogła drużynie. Ich zabiegi na nic się zdały, najlepsza polska siatkarka definitywnie zrezygnowała z występów w reprezentacji. Podobnie było z Barańską, ta jednak usprawiedliwiała swoją nieobecność chorobą migdałków. Waldemar Wspaniały, trener koordynator reprezentacji, a także wiceprezes PZPS, zapowiedział, że wobec zawodniczek wyciągnięte zostaną konsekwencje. To jednak nie wszystko. Zabrakło odpowiedniej zmienniczki na pozycji przyjmującej. Brakowało też na przykład Oli Przybysz, która jest już ograna i potrafi spełnić swoje zadanie‚ wchodząc z ławki. Milena Rosner i Asia Mirek były bardzo mocno eksploatowane i widać po nich zmęczenie.

 

Tymczasem kadra odniosła zwycięstwo w meczu sparingowym z Zareczje Odincowo 3:2, a w drugim z zaplanowanych spotkaniu w Kędzierzynie Koźlu reprezentacja Polski seniorek gładko pokonała rosyjski klub Tulica Tułamasz Tuła 3:0. Na kolejne dwa spotkania kontrolne Polki przeniosły się do Sanoka, gdzie uległy Niemkom 0:3, a następnie wygrały z tym zespołem 3:2.

Skład Polek w meczach sparingowych:
Karolina Wiśniewska, Sylwia Pycia, Dorota Ściurka, Izabela Bełcik, Kamila Frątczak, Joanna Mirek, Mariola Zenik, Katarzyna Skorupa, Natalia Bamber, Anna Podolec, Paulina Maj, Izabela Żebrowska, Izabela Bełcik oraz Marta Pluta

Przygotowania do najważniejszego turnieju – Mistrzostw Świat – powoli dobiegały końca. Kadrowiczki otrzymały kilka dni wolnego. Spotkały się w Warszawie 16 października. Tego dnia zaplanowany miały jeszcze popołudniowy trening. Podwójne zajęcia odbyły się 17 października oraz jedne poranne dzień później, przed odlotem do Chin.

 

Azjatycka „przygoda”

 

Biorąc pod uwagę to, że kadra naszych pań nękana była licznymi kontuzjami i część zawodniczek lecieć miała na mistrzostwa nie w pełni sprawna, Polski Związek Piłki Siatkowej postanowił wysłać do Azji trzynaście zawodniczek, a ostateczna dwunasta wyłoniona miała zostać tuż przed samymi mistrzostwami świata.

Skład reprezentacji Polski na mistrzostwa świata:
Katarzyna Skowrońska – Dolata, Mariola Zenik, Izabela Bełcik, Anna Podolec, Joanna Mirek, Sylwia Pycia, Natalia Bamber, Milena Rosner, Maria Liktoras, Katarzyna Skorupa, Kamila Frątczak, Paulina Maj.

Sama podróż zapowiadała się bardzo atrakcyjnie. Kadra naszych pań pod wodzą Ireneusza Kłosa oraz Mariana Kardasa, który objął funkcję II trenera reprezentacji, dotarła do Pekinu. Stamtąd przeniosła się do miasteczka Tiyanjin, gdzie rozegrała mecz sparingowy z reprezentacją Chin. Na drugie spotkanie obie ekipy pojechały do miasteczka Taka. Oba pojedynki zakończyły się zwycięstwem Chinek 0:3.

Na kolejny kontrolny pojedynek wybrano tym razem łatwego przeciwnika. W japońskiej miejscowości Nagaoka reprezentacja Polski seniorek pokonała reprezentację prowincji - zespół Nigata 5:0 (25:14; 25:13; 25:14; 25:10; 15:6). Ten nietypowy wynik spowodowany był chęcią rozegrania jak największej liczby setów przez ekipę polską.

Według wcześniejszych założeń, selekcjoner zobowiązany był do odesłania jednej zawodniczki do kraju. Przed dokonaniem selekcji przez trenera, do powrotu typowano Dorotę Ściórkę lub Paulinę Maj. Tą ostatnią Ireneusz Kłos postanowił pozostawić w składzie kadry, głównie dlatego, że forma Marioli Zenik pozostawiała wiele do życzenia. Tuż przed rozpoczęciem mistrzostw z kadrą musiała się więc pożegnać Dorota Ściurka.

 

31 października Polki zagrały w Tokio pierwszy mecz turniejowy. Spotkanie nie mogło zakończyć się inaczej - Złotka” pokonały kadrę Kenii w stosunku 3:1. Chociaż nie było to porywające widowisko, to ważne jednak, że zakończyło się zwycięstwem Polek.
Dobrą passę biało – czerwone podtrzymały w drugim spotkaniu i ku radości naszych kibiców, ponownie zeszły z boiska z tarczą pokonując Koreę Południową 3:2.

- Idealnie rozpracowałyśmy zespół z Korei, było to widać na boisku - powiedziała po meczu Milena Rosner -Myślę, że to zwycięstwo jest bardzo ważne, ponieważ Korea to zespół bardzo trudny, grający azjatycką siatkówkę – szybką, mylącą nas. I to dla nas się bardzo liczy, że potrafimy wygrywać z zespołami takimi jak Korea, czy – mam nadzieję – z Japonią. Ja powoli wracam do formy i to mnie bardzo cieszy.

Powodów do radości było jeszcze więcej po meczu z Kostaryką. Polki w czterosetowym pojedynku pokonały zespół z Ameryki Środkowej 3:1. Sceptycy wskazywali jednak, że nie ma powodów, aby sadzić, że kłopoty Polskiej reprezentacji kobiet są już przeszłością. Na Polki czekały teraz trudne mecze z bardzo wymagającymi rywalkami, a ich wynik miał być odpowiedzią na wiele pytań.
Tymczasem powoli na nowa gwiazdę naszej reprezentacji wyrastała Anna Podolec. Ci, co z rezerwą podchodzili do jej powołania na MŚ teraz powoli zmieniali zdanie.

 

Przedostatnie spotkanie w ramach pierwszego etapu rozgrywek grupowych mistrzostw świata Polki zakończyły w gorszych nastrojach niż poprzednio. Złotka przegrały z reprezentacją Tajwanu 1:3. Tym samym Tajwan pozostał jedyną drużyną bez porażki w grupie "A".
- Dziś wszystkie dziewczyny zagrały poniżej swoich możliwości, zarówno zawodniczki podstawowe, jak i zmienniczki. Może poza Natalią Bamber, która jako jedyna „świeciła dziś jasno”. Mimo to, była szansa, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Nie udało się jednak i bardzo tego żałuję – podsumował mecz z Tajwanem trener Ireneusz Kłos.

Ostatni mecz grupowy zakończył się kolejną porażką biało – czerwonych. Po drugiej stronie siatki stanęły gospodynie turnieju – Japonki, które pokonały nasze reprezentantki w stosunku 3:1.

- Zabrakło chłodnej głowy i rozwagi w końcówkach setów. Szkoda zwłaszcza tego drugiego seta, ale taka jest siatkówka. Dziś też nie zawsze szczęście było po naszej stronie. Kolejny raz potwierdza się prawda, że nie potrafimy grać z zespołami azjatyckimi. Jednak jeszcze nie złożyliśmy broni, dziewczyny pokazały dziś, że będą walczyć i o to chodzi – podsumował mecz trener Ireneusz Kłos.

Po pierwszej fazie mistrzostw, reprezentacja Polski przeniosła się do Nagoi. W pierwszym meczu II rundy mistrzostw świata w Japonii, 8 listopada, Polki spotkały się z reprezentacją Włoch. Niestety nasze reprezentantki nie potrafiły przeciwstawić się przeciętnie grającym Włoszkom i przegrały spotkanie 0:3

- Po meczu z Włoszkami wiemy, że gorzej już być nie może. Obecnie nikt z zewnątrz nie ma wpływu na naszą postawę, musimy same sobie pomóc – powiedziała nasza rozgrywająca Izabela Bełcik.

W ciekawy sposób sytuację Polek przedstawiła kapitan zespołu, Joanna Mirek. -Brakuje mobilizacji i wiary w zwycięstwo. Nie umiemy sobie z tym poradzić. Podcięły nam skrzydła dwa przegrane mecze w I fazie grupowej. Nawet z boku widać, że nasze miny są na boisku inne niż na początku, kiedy grałyśmy radośnie. Teraz nasza siatkówka jest smutna. Powinniśmy się wszyscy zebrać razem z trenerem i porozmawiać. Jeśli nie weźmiemy się w garść, może być bardzo ciężko. Grając tak jak dzisiaj trudno będzie nam wygrać cokolwiek na tych mistrzostwach.

Czy może być jeszcze gorzej? Oczywiście, że tak. W konfrontacji z niepokonaną jak dotąd ekipą Serbii i Czarnogóry Polki nie miały żadnych szans (0:3). Sety przegrane do czternastu i piętnastu nie pozostawiły złudzeń. Po meczu z Włoszkami Izabela Bełcik wyraźnie pospieszyła się z wypowiedzią, że „gorzej już nie będzie”.

- Najgorsza jest ta bezsilność. Gdybyśmy były w takiej dyspozycji jak rok temu, Włoszki czy Serbki nie miałyby szans. Przecież w Japonii te drużyny cudownie nie grają. Zwycięstwo z Italią było w naszym zasięgu. Ale... W pierwszych dwóch setach jeszcze walczymy, a później przychodzi brak wiary we własne siły i poddajemy się – mówiła Natalia Bamber. Zawodniczka ta, nie ukrywała, że irytuje ją ciągłe przypominanie, iż w ubiegłym roku w zespole grały Małgorzata Glinka, Dorota Świeniewicz i Agata Mróz.

Na sukces w Japonii nie było już naturalnie cienia szansy, ale w mistrzostwach świata Polki musiały pamiętać o tym, że należy zachować dobrą pozycję w rankingu FIVB. Było to o tyle ważne, że miejsce w rankingu ma istotny wpływ na kwalifikacje do Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. Mundial jeszcze się nie skończył, a sklasyfikowanym na dziewiątym miejscu Polkom już groziło, że wyprzedzą je Niemki i Holenderki.


Po kolejnej kompromitującej porażce, tym razem z Turcją 0:3, zawodniczki i szkoleniowiec mówili to samo:, że nie wiadomo, dlaczego są bez formy, i że wpływ na ich dyspozycję ma m.in. nieobecność trenera Andrzeja Niemczyka. Milenie Rosner wyrwało się nawet, że ona chce już do domu i nie ma ochoty dalej grać.

- Z tą zmianą szkoleniowca, to wcale nie była dobra decyzja. Czuć teraz brak trenera Niemczyka - stwierdziła przyjmująca.

 

Teraz dopiero nadszedł moment aby powiedzieć, że „ gorzej być już nie może”. Przegrana w meczu z Kubankami (kolejne 0:3) spowodowała, że Polki wypadły poza dwunastkę.

- To był bardzo ładny mecz. Jest mi bardzo przykro, że dziewczynom nie udało się zwyciężyć w tym ostatnim meczu, ponieważ zasłużyły na to – mówił po spotkaniu Ireneusz Kłos.

- To był nasz ostatni mecz i chciałyśmy zagrać dobrze i w najlepszym stylu – mówiła na konferencji prasowej Joanna Mirek, kapitan Polskiej reprezentacji. – Oczywiście grałyśmy bez presji, bo był to nasz ostatni mecz, dlatego prawdopodobnie wyglądałyśmy jakbyśmy cieszyły się bardziej niż wcześniej. Mam nadzieję, że widownia cieszyła się również. Gratuluję Kubankom zwycięstwa.

Komplet wyników Polek na Mistrzostwach Świata w Japonii:
Polska – Kenia 3:1 (25:15, 25:17 20:25, 25:20)
Polska - Korea 3:2 (25:21, 23:25, 26:24, 23:25, 15:12)
Polska – Kostaryka 3:1 (25:17, 20:25, 25:11, 25:14)
Polska – Tajwan 1:3 (19:25, 18:25, 25:23, 23:25)
Polska - Japonia 1-3 (22-25, 28-30, 28-26, 18-25)
Polska - Włochy 0:3 (19:25, 22:25, 13:25)
Polska – Serbia i Czarnogóra 0-3 (15:25, 22:25, 14:25)
Polska – Turcja: 0:3 (18:25, 22:25, 19:25)
Polska – Kuba 0:3 (18:25; 26:28; 23:25)

W rankingu reprezentacji żeńskich Rosjanki zdetronizowały Chinki, a Polki spadły z 9. na 11. miejsce. A to może oznaczać duże kłopoty w kwalifikacjach olimpijskich. Jeśli po przyszłorocznej edycji Grand Prix biało-czerwone nie wyprzedzą Holandii, prawdopodobnie nie będą mogły zagrać w interkontynentalnym turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk 2008 roku. Wówczas ich jedyną szansą na wywalczenie przepustek do Pekinu będzie Puchar Świata (żeby w nim wystąpić, muszą zagrać w finale mistrzostw Europy) i kontynentalny turniej kwalifikacyjny.


To jeszcze nie koniec wrażeń....

Spekulacje na temat zatrudnienia nowego szkoleniowca rozgorzały na dobre jeszcze przed ostatnim gwizdkiem wieńczącym azjatyckie Mistrzostwa Świata. Szefowie PZPS już rozglądali się za następcą trenera Kłosa. Wśród zagranicznych kandydatów najbardziej przychylni byli Marco Bonicie, trenerowi, który wcześniej zdobył z Włoszkami mistrzostwo świata, ale rozstał się z drużyną tuż przed obecnym mundialem. Powodem były surowe metody prowadzenia zespołu, przeciwko czemu zbuntowały się najstarsze zawodniczki. Z polskich trenerów poważnym kandydatem był między innymi Jerzy Matlak, pracujący w Nafcie Piła. W grę przez krótki czas wchodził też wariant z ponownym zatrudnieniem Andrzeja Niemczyka, co dzieli działaczy PZPS, bo niedawny trener „Złotek” ma tyluż samo zwolenników, co przeciwników.
- Wcześniej czekałem na zielone światło od lekarzy, którzy mi je dali. Teraz czekam na takie światło od zespołu. Muszę wiedzieć, czy dziewczyny są na mnie złe, czy straciły do mnie zaufanie. A konkurs? Ja nie muszę pisać żadnej kartkówki. Napisałem już swój plan działań aż do Olimpiady – mówił Andrzej Niemczyk.


Zbliżamy się do finału bez...happy endu

Zarząd Polskiego Związku Piłki Siatkowej na posiedzeniu w dniu 10 grudnia 2006 roku negatywnie ocenił realizację planu szkoleniowego i sportowego reprezentacji Polski kobiet w roku 2006. W związku z tym, podjął decyzję o rozwiązaniu reprezentacji Polski seniorek z dniem 31 grudnia 2006 r. Jednocześnie Zarząd PZPS powołał Komisję ds. Wyboru Trenera Reprezentacji Polski Kobiet w Piłce Siatkowej, która w terminie do dnia 21 grudnia br. Miałą przedstawić zasady konkursu oraz kryteria wyboru nowego szkoleniowca. Przewodniczącym komisji został Marek Bykowski.
Tymczasem w mediach pojawił się list reprezentantek wystosowały list do Polskiego Związku Piłki Siatkowej:

„Prosimy władze Polskiego Związku Piłki Siatkowej o rozpatrzenie możliwości powrotu na stanowisko trenera reprezentacji kobiet Andrzeja Niemczyka. Chciałybyśmy przypomnieć, że pod wodzą Pana Andrzeja Niemczyka odniesione zostały jedne z największych sukcesów w historii polskiej siatkówki. Tytuły mistrzyń Europy z roku 2003 (Turcja) oraz z roku 2005 (Chorwacja), kwalifikacje do turniejów World Grand Prix (w latach 2004-2006) i wysokie miejsce żeńskiej reprezentacji w światowym rankingu FIVB to bez wątpliwości efekt jego pracy (...)Doświadczenie, profesjonalizm i cechy charakteru nakazują nam twierdzić, iż Pan Andrzej Niemczyk jest w naszym rozumieniu osobą najbardziej kompetentną i najwłaściwszą do sprawowania funkcji trenera reprezentacji Polski w piłce siatkowej kobiet. Mamy do niego i jego metod pełne zaufanie i liczymy na współpracę z nim przynajmniej do Igrzysk Olimpijskich w Pekinie”. Pod listem widniały podpisy:
Joanna Mirek, Anna Podolec, Marta Pluta, Magdalena Saad, Mariola Zenik, Paulina Maj, Gabriela Wojtowicz, Maria Liktoras, Kinga Kasprzak, Anna Barańska, Milena Rosner, Natalia Bamber, Katarzyna Skowrońska-Dolata, Sylwia Pycia, Katarzyna Skorupa oraz Izabela Bełcik.

Wraz z listem pojawiły się głosy podważające jego wiarygodność oraz liczne koncepcje tego, kto rzeczywiście stoi za inicjatywą jego powstania. Tak czy inaczej,
prośby sformułowane w liście nie zostały uwzględnione. Zarząd PZPS na posiedzeniu w dniu 21.12.2006 r. zatwierdził regulamin oraz harmonogram „Konkursu na trenera – selekcjonera reprezentacji Polski kobiet w siatkówce”. Zgłoszenia do Konkursu należy nadsyłać w terminie do dnia 25.01.2007 r. na adres: PZPS. Planowane rozstrzygnięcie Konkursu: 28.02.2007 r.

....Jakie to rozstrzygnięcie będzie?

Osobie, której przypadnie zaszczytna funkcja prowadzenia żeńskiej reprezentacji Polski seniorek trzeba życzyć wielu sukcesów, przede wszystkim możliwości trenowania zawodniczek zdrowych, których kontuzje będą omijać szerokim łukiem. Jest wiele do zrobienia, a będzie to zadanie trudne... Wierzmy, że niedługo będziemy oglądać w pełni odbudowaną reprezentację, dostarczającą nam takich emocji, jakie zafundowali nam w tym roku nasi wspaniali seniorzy - wicemistrzowie świata!

 

 

ME Juniorów 2008


30 sierpnia-7 września 2008
Brno (CZE) 
-----------------

Wyniki

Skład kadry