Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Siatkówka - Juniorzy


Autor: Katarzyna Biernacka

Data: 21-12-2007

Podsumowanie roku 2007: Kadeci

To był dość pracowity rok dla reprezentacji Polski kadetów. W kwietniu podopieczni trenerów Karola Janaszewskiego i Macieja Zendła pojechali do Austrii na swoją pierwszą poważną imprezę - mistrzostwa Europy. W sierpniu - już jako wicemistrzowie Starego Kontynentu - mieli walczyć o medal  mistrzostw świata U-19 w Meksyku.



Srebro przywiezione z Wiednia

 

Mistrzostwa Europy kadetów rozgrywane w dniach 11-16 kwietnia w Krems i Wiedniu były pierwszym  oficjalnym turniejem,  w jakim mieli wystąpić reprezentanci rocznika 89/90.

Na polskich kadetów czekało  duże wyzwanie - obrona złotego medalu mistrzostw Europy wywalczonego w 2005 przez ich starszych o dwa lata kolegów. Jako obrońcy tytułu Polacy nie musieli uczestniczyć w styczniowych kwalifikacjach do ME, co bardzo ułatwiło cykl przygotowań reprezentacji.

- Do mistrzostw Europy przygotowywaliśmy się normalnym codziennym cyklem treningowym, który odbywał się w Spale. Niektórzy chłopcy brali udział w rozgrywkach w swoich klubach, które zawsze rozpoczynają się na początku roku. Dla chłopców był to pierwszy sezon w pierwszej lidze, gdzie graliśmy mecze równolegle do przygotowań reprezentacyjnych. Tych spotkań było naprawę sporo, więc jeżeli chodzi o same przygotowania to staraliśmy się nie grać ich zbyt wiele. Wiedzieliśmy, że samej gry zawodnicy już mają zbyt dużo. Ograniczyliśmy się tylko do kilku ważnych meczów, które miały na celu zgranie się z zawodnikami, którzy nie są ze Spały, żeby razem dobrze przygotować się do mistrzostw. W ramach przygotowań zagraliśmy sparingi z Niemcami, które niestety nie wypadły obiecująco. Na trzy spotkania wszystkie przegraliśmy. Były wprawdzie momenty dobrej gry, ale wynik był ciągle ten sam - niekorzystny. W efekcie końcowym okazało się jednak, że te mecze wiele wniosły do samego cyklu przygotowań – ocenia trener kadry Karol Janaszewski.

 

Mistrzostwa Europy rozpoczęły się dość pechowo. Dwa dni przed rozpoczęciem turnieju na treningu kontuzji doznał środkowy reprezentacji Łukasz Wiśniewski. Kontuzja ta całkowicie wyeliminowała go z udziału w turnieju finałowym mistrzostw Europy. „Wiśnię” zastąpił rezerwowy kadry Karol Kłos z Metra Warszawa, który w trybie awaryjnym został ściągnięty do Krems. - Łukasz do dzisiaj poddawany jest rehabilitacji. Wznowił treningi, ale jeszcze nie z pełnym obciążeniem. Mam nadzieję, że od stycznia zacznie już trenować normalnie i być może pomoże kolegom w przygotowaniach do kolejnej imprezy, jaką będą kwalifikacje do ME juniorów – mówi trener rocznika 89/90. 

kontuzja Łukasza Wiśniewskiego (fot. reprezentacja.net)

 

Pierwszy mecz fazy grupowej w austriackim Krems reprezentanci Polski rozegrali z ekipą Łotwy,  dobrze znaną naszym zawodnikom z mistrzostw EEVZA 2006. Polacy pokonali tam Łotyszy 3-2. W Krems było już wiele lepiej. Mecz zakończył się dość gładkim 3-0, co dawało nam awans do kolejnej rundy rozgrywek. W drugim meczu grupowym  Polacy zmierzyli się z Belgami. Ci okazali się przeciwnikiem o wiele trudniejszym niż przewidywano. Konfrontacja zakończyła się przegraną biało-czerwonych 1-3. - Do spotkania z Belgami podeszliśmy chyba trochę rozkojarzeni, mało skoncentrowani i odbiło się to na wyniku – oceniał później  atakujący kadry  Szymon Piórkowski.

 

W efekcie Polacy zakończyli fazę grupową ME na drugim miejscu. W spotkaniu ćwierćfinałowym trafili na dobrze im znany zespół Niemiec.

- Ten mecz z Niemcami to była najgorsza przeprawa, jaką mogliśmy sobie wyobrazić. Było ciężko zarówno psychicznie  jak i fizycznie, bo to spotkanie po prostu trzeba było  wygrać. Ciążyła na nas duża presja i wszyscy do tego pojedynku podchodzili bardzo zestresowani -  wspominał atmosferę panującą przed meczem przyjmujący Michał Paniączyk. Stres potęgował fakt,  że  jeszcze przed mistrzostwami Polacy przegrali z Niemcami wszystkie trzy  mecze sparingoweMecz Polska – Niemcy był z całą pewnością jednym z  najważniejszych i najbardziej emocjonujących  konfrontacji na tych mistrzostwach. Zakończył się w tie breaku wygraną Polaków 15:12. Radości z wygranej nie było końca, gdyż tym zwycięstwem Polacy  wywalczyli sobie miejsce w półfinałach.  
 

Po meczu z Niemcami (fot. reprezentacja.net)

- W półfinale przyszło nam zmierzyć się z Rosjanami. Graliśmy z nimi już  kilkakrotnie przed mistrzostwami. Udało nam się ich nawet pokonać na EEVZA w grudniu 2006 roku, więc nie mieli już nad nami takiej przewagi psychicznej. W Wiedniu wygraliśmy z nimi ponownie, tym razem 3:0 - wspomina trener Janaszewski. Po zwycięstwie nad Rosją Polakom została jedynie walka o złoto. W finale na naszych reprezentantów czekała znakomicie spisująca się na tych mistrzostwach drużyna narodowa Francji. Mieliśmy więc powtórkę z  finałów ME 2005 roku, gdzie biało-czerwoni zdobyli złoto pokonując właśnie Francuzów.

 

Spotkanie Polacy rozpoczęli słabo,  pierwsze dwa sety padły łupem ekipy francuskiej i wydawało się,  że skończy się na gładkim 0-3. Trzecia partia od początku stała pod znakiem wyrównanej gry, ostatecznie została wygrana przez podopiecznych trenera Janaszewskiego 25:22. Był to pierwszy przegrany set Francuzów w całym turnieju. Końcówka  czwartego seta to gra na przewagi, którą zakończył atakiem Krzywiecki, ustalając wynik na 26:24. Nasz zawodnik nie mógł jednak powstrzymać emocji i za gest radości skierowany w stronę przeciwników otrzymał żółtą kartkę. Przyznanie żółtej kartki Krzywieckiemu spowodowało, że tie break nie  rozpoczął się  od stanu 0:0, lecz na wstępie Francuzom został przyznany pierwszy punkt. To była zła wróżba. Początek był wyrównany, jednak dwa błędy w przyjęciu spowodowały, że przy zmianie stron boiska Francuzi prowadzili już trzema punktami. Niestety, naszym przeciwnikom udało się zdobyć kolejne dwa oczka, do tego doszła błędna decyzja sędziego, co w rezultacie podcięło skrzydła Polakom. Przegraliśmy 7:15.

 - Generalnie zagraliśmy dobre spotkanie. W końcu, jako jedyny zespół na tych mistrzostwach urwaliśmy Francuzom dwa sety, wcześniej nikomu to się nie udało – mówił kapitan zespołu Maciej Krzywiecki.

 

ME kadetów Wiedeń 2007: Polacy ze srebrnymi medalami 
(fot. Reprezentacja.net)

- Myślę, że w samym finale z Francuzami zagraliśmy całkiem dobrze. Przespaliśmy może jedynie początek meczu, ponieważ chłopcy byli za bardzo spięci. Generalnie uważam, że ten finał mógł się wszystkim podobać. Słabiej zagraliśmy tylko w tie breaku. Mimo to myślę, że te mistrzostwa były  bardzo udane i byłem bardzo zadowolony z końcowego wyniku. Chociaż nie ukrywam, że jest pewnie niedosyt, bo niewiele nam brakowało, aby pokonać zespół francuski – wspomina trener Karol Janaszewski

 

 

Mistrzostwa Europy U-19 2007 – wyniki

 

Faza grupowa (Krems)

Polska - Łotwa  3-0 (25:19, 25:20, 25:22)

Belgia - Polska 3-1 (25:16, 25:21, 25:27, 26:24)

 

O miejsca 1-8 (Wiedeń)

Niemcy - Polska 2-3 (25:21, 21:25, 26:24, 18:25, 12:15)

 

O miejsca 1-4 (Wiedeń)

Polska - Rosja3-0 (25:23, 25:19, 25:23)

 

Finał (Wiedeń)

Francja - Polska 3-2 (25:21, 25:19, 22:25, 24:26, 15:7)

 
 

Skład kadry na ME kadetów:

rozgrywający:

Fabian Drzyzga, Łukasz Wroński;

przyjmujący:

Maciej Krzywiecki, Michał Paniączyk, Mateusz Jasiński, Mateusz Mika;

atakujący:

Szymon Piórkowski, Jan Król,

środkowi:

Łukasz Wiśniewski (nie zagrał z powodu kontuzji), Przemysław Kasparek, Łukasz Polański, Karol Kłos (zastąpił Wiśniewskiego)

libero: 

Paweł Zatorski.

 

Sparingi i zgrupowania

 

Srebrny medal zdobyty w Wiedniu dał reprezentacji kadetów bilet  na mistrzostwa świata, które miały się odbyć w sierpniu w Meksyku. Podopiecznych Janaszewskiego i Zendła po zasłużonym odpoczynku czekał trudny okres przygotowań do tej imprezy.  Pierwsze zgrupowanie przed mistrzostwami świata rozpoczęło się 16 czerwca w Wiśle. W trakcie tego obozu szkoleniowego kadeci rozegrali trzy spotkania kontrolne z ekipą Brazylii.

 

18.06.2007, Suszec

Polska- Brazylia  1:3 (22:25, 25:22, 23:25,27:29)

 

19.06.2007, Kędzierzyn - Koźle

Polska- Brazylia 0-3 (16:25, 23:25, 22:25)

 

20.06.2007, Goczałkowice

Polska - Brazylia 0-3 ( 21:25, 20:25, 22:25)

 

Kolejne zgrupowanie  rozpoczęło się 2 lipca. Trenerzy powołali na nie 18-stu zawodników. Po zgrupowaniu  kadra udała się do włoskiej Moeny, gdzie rozegrała mecze towarzyskie z tamtejszą reprezentacją kadetów.

 

Włochy - Polska 0-3 ( 21:25, 15:21, 17:25),   w dodatkowych setach (17:25, 28:26)

Włochy - Polska 1-3 (22:25, 25:21, 29:27, 25:18) oraz dodatkowy set wygrany 15:25.

Włochy - Polska 0-3 (20:25, 21:25, 22:25) oraz w dodatkowych setach (20:25, 23:25)

 

Na ostatnim zgrupowaniu siatkarze spotkali się 17 lipca w Cetniewie, po którym wyjechali do Niemiec, gdzie w dniach 27-29 lipca rozegrali ostatnie  spotkania  sparingowe przed wyjazdem na mistrzostwa świata

 

Polska – Niemcy 3:0 (25:18; 25:19; 25:19) (set czwarty, nieoficjalny skończył się wynikiem 19:25 dla reprezentacji Niemiec)

Niemcy- Polska 3-1 (25:27, 25:15, 25:21, 25:21)

Niemcy- Polska 2:3 (25:17, 22:25, 25:27, 25:23, 12:15)

 

Intensywny okres przygotowań do mistrzostw dobiegł końca i 8 sierpnia reprezentacja kadetów wyleciała do Meksyku.  W fazie grupowej mistrzostw świata Polacy mieli spotkać się z ekipami Portoryko, Kuby oraz Iranu.

 

 

Piąta drużyna na świecie

 

Do Meksyku nasza kadra poleciała tydzień przed rozpoczęciem imprezy, by mieć czas na odpowiednie przystosowanie się do zmiany klimatu i strefy czasowej. Pierwsze kilka dni Polacy spędzili w Tijuanie, a potem udali się do Mexicali, by rozpocząć walkę w fazie grupowej. Rywalizację w mistrzostwach świata rozpoczęli od  wygranego po ciężkim boju 3-2 meczu z Kubą. 
 

Mistrzostwa świata kadetów 2007: Mecz Polska - Kuba 
(fot. Reprezentacja.net)

- Bardzo się cieszymy z wygrania pierwszego meczu. Po dwóch pierwszych setach wydawało się, że będzie gładkie 3:0, ale niestety Kubańczycy nas "doszli" i doprowadzili do tie-break'a – mówił po tym spotkaniu  Maciej Krzywiecki - Kilka naszych prostych błędów spowodowało, że oddaliśmy trzeciego seta, a potem nasi przeciwnicy nabrali wiatru w żagle i zagrali kolejne dwa naprawdę bardzo dobrze. Ten mecz pokazał, że jesteśmy chyba nieźle przygotowani do turnieju. Nasza forma rośnie i wydaje mi się, że z meczu na mecz będzie coraz lepiej.

 

Po pierwszym zwycięstwie przyszła porażka. W drugim meczu fazy grupowej przeciwko ekipie Iranu  Polacy byli o krok od wygranej. W tie-break'u mieli pierwsi piłkę meczową, której jednak nie udało się wykorzystać. Irańczycy natomiast wyrównali na 15:15 i dalej walka trwała punkt za punkt. To biało-czerwoni mieli kolejne piłki meczowe, które Irańczycy bronili. Rywale wyszli na prowadzenie dopiero przy stanie 22:23. Pierwszą piłkę meczową dla Iranu udało się obronić. Niestety kolejnej już nie. Nasi reprezentanci przegrali ostatnia partię 23:25 i całe spotkanie 2:3.

 

W ostatnim meczu fazy grupowej biało-czerwoni zmierzyli się z Portoryko. Mecz zakończył się w trzech setach, co było z pewnością miłą odmianą  po dwóch pięcisetowych pojedynkach. To  zwycięstwo dało  Polakom pierwsze miejsce w grupie, dzięki czemu nasi zawodnicy mogli cieszyć się z awansu do kolejnej fazy rozgrywek.

 

Wyniki fazy grupowej:

Polska - Kuba 3-2 (25:14, 25:13, 26:28, 22:25, 15:11)

Polska - Iran 2-3 (25:21, 21:25, 19:25, 26:24, 23:25)

Polska - Portoryko 3-0 (25:22, 31:29, 25:14)

 

W   pierwszym spotkaniu drugiej rundy mistrzostw rozegrana została „powtórka” finałów mistrzostw Europy, czyli kolejna konfrontacja z Francuzami. Polacy stanęli przed szansą zrewanżowania się za przegrane złoto. Niestety, nie udało się tej szansy wykorzystać. Kadeci powtórzyli wynik finałów ME przegrywając z Francuzami 2-3. - To nie był ładny mecz. Oba zespoły zagrały poniżej swoich możliwości. Francuzi byli dziś do ogrania – mówił po meczu trener Polaków Karol Janaszewski - Popełnialiśmy seriami niewymuszone błędy. Przy 35 punktach oddanych po błędach własnych, trudno jest wygrać spotkanie.

 

  

 

MŚ kadetów Tijuana 2007: radość po wygraniu meczu z Belgami o 5 miejsce 
(fot. Reprezentacja.net)

Po tej przegranej szanse awansu do strefy medalowej znacznie spadły. By przejść do kolejnej fazy, Polacy musieli wygrać dwa kolejne mecze w dobrym stosunku setowym i liczyć na potknięcia rywali. Niestety wygrana 3-2 z Belgami i późniejsza  3-2 z  Chinami nie dała awansu  do finału. Polacy  musieli zadowolić się walką o miejsca 5-8 z zespołem Indii, a później Belgii. Oba mecze zakończyły się zwycięstwem biało-czerwonych po 3-1. Tym samym Polacy zakończyli turniej na miejscu piątym.

 

Wyniki II rundy:

Polska – Francja 2:3 (18:25, 25:21, 13:25, 25:21, 10:15)

Polska - Belgia 3:2 (20:25, 25:21, 25:22, 33:35, 15:8)

Polska - Chiny 3-2 (19:25, 24:26, 25:23, 25:20, 15:12)

 

O miejsca 5-8

Polska - Indie 3:1 (25:20, 20:25, 25:18, 25:23)

 

O miejsca 5-6

Polska - Belgia 3:1 (25:13, 25:23, 17:25; 25:15)

 
 

Skład kadry na MŚ kadetów:

rozgrywający:

Fabian Drzyzga, Łukasz Wroński;

przyjmujący:

Maciej Krzywiecki, Michał Paniączyk, Mateusz Jasiński, Mateusz Mika;

atakujący:

Szymon Piórkowski, Jan Król,

środkowi:

Przemysław Kasparek, Łukasz Polański, Karol Kłos

libero: 

Paweł Zatorski.

 

Jak wypadła polska reprezentacja w konfrontacji ze światową czołówką? Choć piąte miejsce, jakie zdobyli w Meksyku, dla niezorientowanego w realiach turnieju obserwatora może wydawać się mało atrakcyjne. Prawda jest jednak taka, że nasi reprezentanci nie znaleźli się w strefie medalowej tylko i wyłącznie przez wyjątkowo nieszczęśliwy układ tabeli. Stawka zawodów była bardzo wyrównana i każdy zespół był naprawdę mocny. Podczas całego turnieju Polacy przegrali tylko dwa mecze, z Iranem – mistrzem świata i z Francją – mistrzem Europy oraz brązowym medalistą mistrzostw świata, oba w tie breakach. Każdy zaś z trzech medalistów - Iran, Chiny i Francja przegrał po trzy spotkania, w tym wicemistrz świata - Chiny z Polską. O braku awansu do finałowej czwórki zaważył jeden przegrany set z Francją w ćwierćfinałach imprezy, kiedy Polaków dopadła chwila słabości i w pięciosetowym boju oddali jedną partię do 13. Właśnie małych punktów straconych w tym secie zabrakło, by awansować do strefy medalowej.

 

- Naszym celem była walka o czołówkę, o to żeby zająć co najmniej szóste miejsce na tych mistrzostwach. To założenie udało się zrealizować. Byliśmy o krok od tego, żeby znaleźć się w czołowej czwórce. Myślę, że decydujące było przegrane spotkanie z Francuzami, którym przekreśliliśmy swoje szanse. Przegraliśmy ten mecz 3:2 i straciliśmy zbyt dużo małych punktów. Ulegliśmy przeciwnikowi w jednym z setów za wysoko, by marzyć o awansie. Potem, mimo że wygrywaliśmy kolejne spotkania, tych małych punktów nie udało się odrobić. Ogólnie uważam nasz występ za udany. Została zachowana kolejność z ME jeśli chodzi o kraje europejskie, czyli my utrzymaliśmy swoją pozycję, bo Francuzi zdobyli brązowy medal, natomiast my zajęliśmy miejsce piąte. Belgowie, którzy na ME zdobyli brązowy medal, uplasowali się na szóstym miejscu. Układ sił się zatem nie zmienił. Mistrzostwa dały nam ogromny bagaż doświadczeń, między innymi dlatego, że graliśmy także z Azjatami. To na pewno zaprocentuje w przyszłości. Generalni był to dość trudny  i pracowity rok. Nie ukrywam, że liga, dwa poważne turnieje i do tego jeszcze rozgrywki europejskie dały się chłopcom we znaki. To wszystko zaowocowało niestety kontuzjami. Zespół w drugim roku grania w pierwszej lidze gra, moim zdaniem, słabiej niż w poprzednim. Wydaje się, że zawodnicy mają za dużo grania. Marzą o odpoczynku, który będą mieli w okresie świątecznym. To pozwoli im nabrać świeżości i ochoty do gry. Czas płynie bardzo szybko, za trzy miesiące czekają nas kwalifikacje do mistrzostw Europy. Do tego czasu naprawdę trzeba będzie wrócić do pełni sił oraz do pełni formy i rozpocząć walkę o awans – podsumowuje trener kadry juniorów  Karol Janaszewski.

 

Mistrzostwa świata kadetów w Meksyku były pożegnaniem Polaków z grą w tej kategorii wiekowej. Od nowego sezonu chłopcy grać będą już jako juniorzy. Czego można się po nich spodziewać? W tej drużynie nie ma wybitnych indywidualności, które próbowałyby dominować nad resztą. Siłą tej reprezentacji jest jedność zespołu. Chłopcy pokazali, że są grupą przyjaciół, którzy znakomicie umieją współżyć ze sobą także poza boiskiem. To w naturalny sposób przekłada się na grę drużyny. Można być przekonanym, że zdobyte w Austrii i w Meksyku doświadczenia na pewno będą procentowały w wieku juniorskim, w przyszłość możemy więc patrzeć z optymizmem.

 

Relacje LIVE

 
MEJ 2008

Juniorki
 Belgia-Polska

6 września g. 18:00 

 Polska-Rosja

7 września g. 15:30 

ME Juniorów 2008


30 sierpnia-7 września 2008
Brno (CZE) 
-----------------

Wyniki

Skład kadry