Po zakończonym memoriale im. Huberta Jerzego Wagnera, w którym nasza reprezentacja odniosła 2 zwycięstwa i 1 porażkę zebrało mi się do pisania.
Pchnęły mnie też zbliżające się Mistrzostwa Europy w Niemczech.
Na ten temat powiedziano już bardzo wiele, może nawet za dużo ale ja też chciałem powiedzieć co o tej sprawie myślę. Mianowicie chodzi mi o dyskusję na temat odsunięcia czołowych zawodników od kadry, by mogli oni odpocząć i wyleczyć wszelkie urazy. Ta sprawa ma jednak dwa aspekty. To, że ci zawodnicy musieli się kiedyś wyleczyć to jest pewne, ale czy akurat wtedy gdy trwa Liga Światowa. Według mnie był to najlepszy moment, wbrew opinii niektórych. Kiedy indziej? Podczas Mistrzostw Europy, kwalifikacji olimpijskich? Obwinianie trenera, że przez niego nie doszliśmy do finałów LŚ bo dał odpocząć kluczowym zawodnikom jest nieprawdą. Ci, którzy grali mogli i powinni awansować. Wystarczyło wygrać choć jeden tiebreak z Hiszpanami! Gdyby byli Świderski, Papke, Szczerbaniuk może byłoby inaczej awans byłby nasz a teraz u progu dużej międzynarodowej imprezy martwilibyśmy się czy przypadkiem „coś” im się nie stanie. A tak mamy nareszcie w zdrowy silny i wypoczęty zespół, który przy większym zgraniu i maksymalnym zaangażowaniu może odnieść sukces.
O szansach na mistrzostwach wypowiadam się jednak ostrożnie. Grupa jest silna nie ma co tego kryć ale nie to jest najgroźniejsze. Boję się że Polacy mogą przegrać nie tylko z Rosją czy Serbią i Czarnogórą ale i sami z sobą. Ale po kolei. O Grecję raczej się nie martwię. Może nie gładko ale zwycięstwo powinno być. Kolejny rywal jest jednym z faworytów całych mistrzostw. Mogę wszystkich zapewnić, że ten mecz będzie diametralnie inny od tego, który widzieliśmy na koniec naszej przygody z tegoroczną LŚ. Kolejny rywal Holandia. To że w ciągu tygodnia pokonaliśmy ten zespół trzy razy nie znaczy, że na ME będzie tak samo. To inna stawka i inny poziom, nie ma się co sugerować sparingami. To według mnie może być mecz kluczowy tak jak i z Bułgarią. To dobry zespół lecz myślę że nie sprawi większych kłopotów. Na deser Serbia i Czarnogóra. Tego zespołu kibicom siatkówki przedstawiać nie trzeba. Jeśli myślimy o awansie to musimy sobie go zapewnić jeszcze przed ostatnim meczem bo inaczej będzie ciężko. Może się tak zdarzyć, że nawet przegrana i Rosją i z Serbią dam nam awans do kolejnej rundy ale musimy liczyć na dwie lub więcej porażki Rosji i mieć dobry bilans setów o wygranych meczach nie wspominając.
Ogólnie oceniam, że nasz zespół jest dosyć dobrze przygotowany do Mistrzostw Europy. Forma nie jest najwyższa ale z meczu na mecz rośnie, zgranie tak samo. Bardziej martwię się o brak koncentracji gdy będziemy grali z Hiszpanią, Bułgarią i Grecją. Jeśli to wyeliminujemy uważam że mistrzostwa mogą być interesujące.
Jacek ‘nereus’ Kowalczyk

