Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Siatkówka - Juniorzy


Autor: Karina Kilińska

Data: 11-12-2004

Polscy reprezentanci: cz.1 Za granicami kraju

Prawie połowa sezonu ligowego za nami. Należałoby się więc przyjrzeć poczynaniom i formie naszych drogich reprezentantów. Jako że trenera brak, postanowiłam sama dokonać przeglądu arsenału polskiej siatkarskiej broni. Zacznijmy od zasobów zagranicznych. Są na świecie trzy takie kraje, w których polscy siatkarze, dosłownie (!!!) sieją spustoszenie.

 

Po pierwsze Włochy – mamy tu dwóch kadrowiczów w klubach serie A: Sebastian Świderski (RPA Perugia) oraz Arkadiusz Gołaś (Edilbasso & Partners Padva). 

1. Sebastian Świderski – „Kałasznikow” Nie ma meczu, w którym Sebastian siedziałby na ławce! Gra jak natchniony a po olimpijskich kontuzjach nie pozostał ani jeden ślad. Jest prawdziwym liderem zespołu, wyśmienicie odbiera, spektakularnie broni i najskuteczniej atakuje. Nasz „Kałasznikow” zdobywa punkty seriami jakby strzelał z karabinu maszynowego. W meczu Perugii z Teleunit Gioia del Colle odbierał zagrywkę z 83% skutecznością a atakował z 66%. Takie wyniki Sebastiana to bardzo dobry znak dla wszystkich polskich kibiców, którzy po Igrzyskach mieli wątpliwości co do jego formy i skuteczności. Teraz nie ma się czego bać, tylko tak trzymać! Sebastian jest w reprezentacji – niezastąpiony!!! 

2. Arkadiusz Gołaś – „Pistolet” Na początku grzał ławę, aż w końcu wyszedł na parkiet w podstawowej szóstce i już tam został !!! W ostatnim meczu (Padva kontra Sisley Treviso) zdobył 9 punktów i zaliczył kilka bardzo dobrych bloków. Arek „Pistolet” strzela rzadko (bo i przyjęcie musi być odpowiednie aby zagrać środkiem) ale za to z pełnego zasięgu i bardo celnie. Trudne do zatrzymania ataki i coraz większe wyczucie w bloku sprawiają, że Gołaś zbiera coraz więcej przychylnych opinii. Z powyższego jednoznacznie wynika, że Gołaś z meczu na mecz gra coraz lepiej, co cieszy nie tylko kibiców Padvy. Arek jest w reprezentacji – niezbędny!!! 

Po drugie Rosja – na parkietach rosyjskiego kraju gra trzech polskich reprezentantów: Robert Prygiel, Łukasz Kadziewicz (Gazprom Surgut) oraz Piotr Gabrych (Iskra Odnicowo). 

1. i 2. „Rosyjska dubeltówka”: Robert Prygiel, Łukasz Kadziewicz Robert Prygiel – świeżo upieczony kapitan zespołu i Łukasz Kadziewicz – obaj wychodzą do gry w podstawowym składzie, obaj stale i niezmiennie zachwalani przez trenera. Nic dodać, nic ująć, chłopaki po prostu grają kawał świetnej siatkówki. Sprowadzenie Kadziewicza wzmocniło zespół Gazpromu, choć wielu kibiców w Polsce zastanawiało się czy Łukasz da rade. Ten utalentowany środkowy znakomicie odnalazł się w nowym zespole i bez skrupułów wykorzystuje wszystkie umiejętności oraz doświadczenie zdobyte na polskim parkiecie. Prygiel bryluje w ataku, to do niego idą piłki w najtrudniejszych sytuacjach. Ten duet radzi sobie wyśmienicie. Ostatnio w rosyjskiej prasie sportowej pojawił się pomysł rozegrania meczu gwiazd Rosja kontra reszta świata. W zaproponowanym składzie bezdyskusyjnie znaleźli się obaj nasi kadrowicze. Robert i Łukasz w reprezentacji – niezbędni!!! 

3. Piotr Gabrych - "Strzelec Wyborowy" ubiegłego sezonu w Polsce! Niestety jego głośny i spektakularny transfer do Iskry Odnicowo okazał się największym niewypałem. Garbych praktycznie nie wychodzi na parkiet, jeżeli już gra, to wchodzi tylko na kilka piłek. Według menadżera Andrzeja Grzyba, „Gary” jeszcze się nie zaaklimatyzował. Jednak pojawiły się ostatnio pogłoski, że Piotrek zerwie kontrakt i wróci do kraju. Jedno jest pewne Gabrych nie będzie bezczynnie czekał na szansę zaprezentowania swoich umiejętności. Jak sam stwierdził: „Jeśli mnie faktycznie nie chcą, to na siłę nie będę tu tkwił”. Piotrek w reprezentacji – tak jak w klubie będzie musiał walczyć o miejsce! 

Po trzecie Grecja – w tym ciepłym i malowniczym kraju gra tylko jeden polski kadrowicz ale za to jaki! 

Dawid Murek (Panathinaikos Ateny) – i wszystko jasne! Dawid Murek – to ekskluzywny siatkarski „Rewolwer”. Po zakończeniu ubiegłego sezonu to z nim pierwszym spotkał się prezes greckiego klubu w celu przedłużenia kontraktu. Dawid tak jak Sebastian Świderski z Olimpiady przywiózł kontuzję! Bolące mięśnie brzucha szybko przestały doskwierać przyjmującemu reprezentacji Polski, który w pełni zdrowia i w wielkim stylu powrócił na parkiet w Atenach. W meczu o Superpuchar Grecji wyszedł na boisko i zdobył 12 punktów. Powoli wracającego do wysokiej formy Murka pech niestety nie ominął i na tydzień przed przylotem do Katowic na mecz z Jastrzębskim Węglem dopadła go kolejna kontuzja stopy. Stelios Kazazis, szkoleniowiec Panathinaikosu w obawie o zdrowie Dawida zapowiedział, że nie będzie on grał, chyba że zajdzie wyraźna potrzeba. Na nieszczęście greckiego trenera a przeogromne szczęście polskich kibiców w drugim secie Dawid wyszedł na parkiet i pozostał w podstawowej szóstce do końca spotkania. Pierwszy raz Dawid Murek – polski kadrowicz grał w katowickim Spodku przeciwko Polakom. Jak forma „Mordy” ? Na moje oko będzie dobrze. Podczas meczu z Jastrzębiem Dawid nie oszczędzał sił w przyjęciu i obronie. Rzadko dostawał piłki w ataku ale mimo to zgromadzeni w Spodku kibice mogli obejrzeć kilka jego spektakularnych akcji. Mam nadzieję, że limit kontuzji Dawid już się wyczerpał. Dawid jest w reprezentacji – niezastąpiony!!! 

Podsumowując – reprezentantów mamy w optymalnej formie. Ocena po przeglądzie – dobry plus!!! Polscy zawodnicy grający w zagranicznych klubach są wychwalani przez swoich trenerów nie tylko za umiejętności i doświadczenie ale głównie za opanowanie, koncentrację i odporność. Większość z nich ma pewne miejsce w podstawowym składzie. Każdy z reprezentantów stara się grać jak najlepiej i wkłada w swoje występy dużo serca. Tak trzymać!!! I tak jak Robert Prygiel w poprzednim sezonie przetarł rosyjskie szlaki dla Łukasza Kadziewicza i Piotra Gabrycha, tak ufajmy, że ten rok zaowocuje podobnymi efekty pracy Sebastiana Świderskiego i Arkadiusza Gołasia na włoskich parkietach. Jako kibic mam nadzieję, że kontuzje i siatkarskie niepowodzenia będą z daleka omijały naszych kadrowiczów. Jeżeli te życzenia spełnią się, to możemy odmierzyć jeden krok do przodu na drodze do sukcesu. To tyle o tym co za granicą. Większość naszych reprezentantów występuje jednak w kraju. Ocena ich postawy będzie tematem następnych części mojego tekstu. 

Karina Kilińska

www.reprezentacja.net

ME Juniorów 2008


30 sierpnia-7 września 2008
Brno (CZE) 
-----------------

Wyniki

Skład kadry