Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Siatkówka - Kadeci


Polscy kadeci wracają do Tijuany, aby walczyć o medale mistrzostw świata

kadeci 18.08.2007 10:38:28

kadeci - Polscy kadeci wracają do Tijuany, aby walczyć o medale mistrzostw świata
Polscy kadeci zapewnili sobie awans do ćwierćfinałów mistrzostw świata w Meksyku wychodząc z pierwszego miejsca swojej grupy eliminacyjnej. W Tijuanie, dokąd wyjeżdżają w sobotę, w grupie F spotkają się z Francją, Belgią i Chinami.

Po decydującym o awansie spotkaniu z Portoryko, II trener reprezentacji Maciej Zendeł powiedział: - Myślę, że wszyscy są zadowoleni. Przed meczem widać było delikatne poruszenie w polskiej ekipie, bo stawka była wysoka, ale wszystko dobrze się skończyło. Znaleźliśmy się w ósemce najlepszych zespołów na świecie, jedziemy do Tijuany i turniej zaczyna się dla nas od początku. Plan minimum został zrealizowany, a teraz będziemy walczyli dalej o to, aby osiągnąć jak największy sukces.

 

Maciej Zendeł - II trener reprezentacji kadetów 
(fot. Reprezentacja.net)

- Pierwszy set to duża nerwówka – opowiada o przebiegu spotkania trener kadetów. - Trochę bardziej skrupulatnie zagraliśmy w końcówce i szczęśliwie wygraliśmy go do 22. To nam dodało animuszu. Set drugi to duża, duża dramaturgia. Raz oni, raz my prowadziliśmy. Wszyscy tylko się modlili, aby nie powtórzyła się sytuacja z wczorajszego meczu z Iranem, kiedy mieliśmy 14:12 i piłkę meczową w górze, a ostatecznie przegraliśmy 23:25 w tie breaku. Dziś to do nas uśmiechnęło się szczęście. Wygraliśmy do 29 i myślę, że ta końcówka ustawiła nam kolejnego seta, którego Portorykańczycy oddali nam już bez walki.

 

- Widać było u nas dużą mobilizację, zaangażowanie i walkę o każdy punkt. Na słowa pochwały zasłużył dziś cały zespół. Chłopcy podeszli do tego meczu bardzo skoncentrowani. Po to, aby znaleźć się w tej ósemce pracowaliśmy trzy lata, począwszy od naboru. Myślę, że teraz chłopcy dostaną wiatru w żagle, bo co innego jest grać o miejsca 1-8, a co innego o 9-16. W przypadku braku awansu do pierwszej ósemki, zawodników trudno już jest zmobilizować do walki. Tym bardziej, że grupa 9-16 będzie grała dalej w Mexicali, a gorący klimat, w jakim przyszło nam tu przebywać nie jest czymś naturalnym dla Europejczyków i troszeczkę nas dyskryminuje. Tymczasem cieszmy się, że jesteśmy w ósemce i myślę, że nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa – kończy Maciej Zendeł.

 

Przemysław Kasparek (fot. Reprezentacja.net)

- Na pewno jesteśmy bardzo zadowoleni, że znaleźliśmy się w czołowej ósemce na tych mistrzostwach, taki był nasz cel – mówi środkowy naszej reprezentacji Przemek Kasparek. – Ten turniej zdecydowanie różni się od mistrzostw Europy w Austrii. Przede wszystkim grupa eliminacyjna jest znacznie trudniejsza. Przez pierwsze dwa dni, wszystkie mecze naszej grupy kończyły się w tie-breaku, więc poziom jak widać jest bardzo wyrównany. Jest duża różnica w grze zespołów europejskich i latynoamerykańskich czy azjatyckich. Grają zdecydowanie bardziej żywiołowo. Wcześniej nie mieliśmy dużo okazji grać z drużynami spoza Europy. Poza jednym sparingiem z Egiptem, graliśmy tylko z Brazylią. Wczorajsza przegrana w tie breaku wprowadziła pewną nerwowość i mieliśmy świadomość, jak bardzo dużo zależy od spotkania z Portoryko. Na szczęście wyszliśmy z tego obronną ręką. Jak się okazało, dzisiejszy mecz nie był może szczególnie trudny, ale każda wygrana podbudowuje i wzmacnia zespół. W dalszej części turnieju na pewno już żaden mecz nie będzie łatwy.

 

Karol Kłos (fot. Reprezentacja.net)

- To wspaniałe uczucie być w ósemce najlepszych drużyn świata – mówi Karol Kłos, środkowy, który jest jednym z dwóch polskich reprezentantów, na co dzień nie uczących się i nie trenujących w SMS-ie w Spale. – Czekaliśmy na to szczególnie po wczorajszym meczu, który przegraliśmy brakiem szczęścia. Bardzo się cieszymy tą szybka wygraną, choć była ona ciężko wywalczona. W tym turnieju wchodzę przeważnie tylko na zmiany, ale cieszę się, że tu jestem, i że chociaż troszkę mogę pomóc drużynie. Kiedy się stoi w kwadracie dla rezerwowych, człowiek się bardziej denerwuje niż grając. Chciałoby się pomóc, a nie można wejść na boisko.

- W dzisiejszym spotkaniu z Portoryko, naskoczyliśmy na nich od początku i myślę, że kluczową rolę w zwycięstwie odgrywał blok. Na pewno odreagowaliśmy po wczorajszym przegranym meczu z Iranem.


Na pytanie, czy chciałby się jeszcze raz na tych mistrzostwach spotkać z Iranem, Przemek odpowiada natychmiast: - Oj, bardzo. Myślę, że każdy z nas by chciał tego spotkania po to, aby im pokazać, że nasza przegrana w pierwszym meczu to był tylko przypadek!

* Z Mexicali, Tomasz Kowalik - Reprezentacja.net

źródło: Reprezentacja.net

autor: Tomasz Kowalik

Do wiadomości napisano 11 komentarzy

Powrót
Dodaj nowy komentarz
Zarejestruj swojego nicka.
Redakcja serwisu Reprezentacja.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy umieszczanych przez internautów.

Pola oznaczone gwiazdką (*) są obowiązkowe do wypełnienia

Mistrzostwa EEVZA

EEVZA
21-24 sierpnia 2008
Białoruś, Baranowicze 2008