Siatkówka - Kadeci
MŚ kadetów: Polska – Francja 2:3
kadeci 21.08.2007 03:02:51

Po wygraniu grupy eliminacyjnej mistrzostw świata kadetów w Mexicali, polscy reprezentanci rozpoczęli drugą fazę turnieju. W meksykańskiej Tijuanie walczą o miejsca 1-8. Pierwszym przeciwnikiem Polaków byli Francuzi, którzy pokonali naszych reprezentantów po pięciosetowym pojedynku.
To właśnie Francja w kwietniu tego roku w Wiedniu stanęła nam na drodze do zdobycia tytułu mistrzów Europy. Jeszcze przed wylotem z kraju, nasi kadeci nie kryli się z tym, że z trójkolorowymi mają do wyrównania rachunki za finałowy, przegrany w tie breaku mecz.
Niestety i tym razem rewanż się nie udał.
Set I:
Polacy rozpoczęli w tym samym składzie, w którym zakończyli poprzedni mecz z Portoryko: Fabian Drzyzga – rozegranie, Szymon Piórkowski – atak, Maciej Krzywiecki i Mateusz Jasiński – przyjęcie, Przemysław Kasparek i Łukasz Polański – środek oraz Paweł Zatorski – libero.
Pierwsze dwa punkty zdobywają Francuzi, i jednego – dwu punktową przewagę utrzymują do stanu 6:6. Polacy co prawda dogonili rywali, jednak to nasi przeciwnicy schodzą na pierwszą przerwę techniczną z jednopunktowym prowadzeniem. Po przerwie Polakom przestaje cokolwiek wychodzić. Przy stanie 8:11 trener Janaszewski bierze czas, lecz kolejne trzy punkty znowu padają łupem Francuzów, więc nasi kadeci zostają ponownie wezwani przez trenera. Przy stanie 9:15 za Kasparka wchodzi Kłos. Na przerwę techniczną schodzimy przegrywając 10:16. Przy przeciętnej grze Francuzów, w naszym zespole gra się nie klei. Popełniamy masę prostych błędów, robi się 11:19, 14:23. Pierwszą piłkę setową nasi przeciwnicy mają przy stanie 15:24, ale udaje nam się jeszcze odrobić trzy punkty tak, że set kończy się wynikiem 18:25.
Set II:
Tym razem to nasi kadeci zdobywają pierwszy punkt. Wymiana ciosów trwa aż do stanu 5:5, gdy na zagrywce pojawia sie Szymon Piórkowski. Mocny serwis dezorganizuje przyjęcie po stronie Francuzów, którzy nie są w stanie wyprowadzić skutecznego ataku i oddają nam piłki za darmo lub są powstrzymywani blokiem. Robi się 9:6. Jednak nasi rywale nie poddają się, zmniejszają straty do 10:8, ale w tym momencie psują zagrywkę. Wtedy w pole serwisowe wchodzi Łukasz Polański. Pierwszej zagrywki Francuzom nie udaje się odebrać, kolejna to as serwisowy. Przy stanie 13:8, trener trójkolorowych prosi o czas, lecz to my dyktujemy warunki w dalszej części seta. Jest 16:10 i… przy stanie 18:14 trener Janaszewski musi wziąć czas, bo Francuzi zaczynają odrabiać straty. Kiedy na tablicy pojawia się wynik 20:15, za Krzywieckiego wchodzi Karol Król. Kolejny czas bierzemy przy stanie 20:18, a gdy robi się 22:18, zawodników woła do siebie trener Francuzów. Partię drugą wygrywamy 25:21.
Set III:
Tego seta Przemek Kasparek rozpoczyna w kwadracie rezerwowych, a na boisku w wyjściowej szóstce pojawia się Karol Kłos. Pierwszą piłkę po długiej wymianie zdobywają Francuzi. Drzyzga wystawia krótką Kłosowi, ten nie sięga wystawionej mu piłki i robi się 0:2. Nic nam nie wychodzi i przy stanie 3:7 nasz trener zmuszony jest wziąć czas, który jednak nie skutkuje znaczącą poprawą gry Polaków. Zmniejszamy przewagę rywali do 2 punktów, jest 6:8, 7:9, 8:10 i coś się zacina. Przy stanie 9:13 trener Janaszewski ponownie wzywa do siebie zawodników. Pierwsza piłka po czasie to bardzo długa wymiana, zakończona jednak atakiem Jasińskiego w aut. Na druga przerwę techniczną schodzimy przegrywając 10:16. Gdy na tablicy wyników pojawia się 13:21 za Drzyzgę wchodzi Łukasz Wroński, potem Kłosa zmienia Kasparek, ale nasi kadeci nie zdobywają już żadnego punktu w tej partii i przegrywają ją 13:25.
Set IV
Początek nie jest dobry, 1:3, 2:5 i trener Janaszewski musi na samym początku seta poprosić o czas. Na boisko wchodzi Janek Król, który zmienia Szymona Piórkowskiego. Szybko wracamy do gry i już na pierwszej przerwie technicznej prowadzimy 8:5. Przy stanie 11:8 o czas prosi trener Jocelyn Trillon. Kłos wchodzi za Kasparka przy 13:10. Polacy w efektowny sposób blokują francuskiego atakującego i ta część seta kończy się wynikiem 16:12. Przydarza nam się kolejna seria własnych, niewymuszonych błędów i kiedy po wystawieniu przez Drzyzgę piłki za antenkę polski atakujący w nią nie trafia, robi się 17:16. Bierzemy czas, ale walka trwa punkt za punkt do stanu 19:19. Na zagrywkę wchodzi Drzyzga, zagrywa technicznie, ale na tyle skutecznie, że robi się 21:19 i tym razem to Francuzi biorą czas. W ostatniej akcji seta, po przyjęciu zagrywki Fabian Drzyzga markuje rozegranie i przepuszcza piłkę, która wpada w pole Francuzów. Wygrywany 25:21.
Set V:
Po wygrani czwartej partii wszyscy mają nadzieję na szczęśliwe zakończenie pojedynku w tie breaku. Jednak pierwsze trzy piłki zdobywają Francuzi i Polacy muszą wziąć czas. Zaczynamy powoli odrabiać straty (4:5), ale zmiana stron następuje przy stanie 5:8 dla Francji. Za Kłosa wchodzi Kasparek i po dwóch akcjach jest 8:8. Kiedy jest 10:11, na boisko na podwyższenie bloku wchodzi Mika. O końcówce seta Polacy na pewno chcieliby szybko zapomnieć. Seria prostych błędów oraz kompletny brak przyjęcia zagrywki doprowadzają do tego, że do końca seta nie potrafimy zdobyć już ani jednego punktu. Przegrywamy tie breaka 10:15 i cały mecz 2:3.
Polska – Francja 2:3 (18:25, 25:21, 13:25, 25:21, 10:15)
Polska:
Fabian Drzyzga – rozegranie, Szymon Piórkowski – atak, Maciej Krzywiecki i Mateusz Jasiński – przyjęcie, Przemysław Kasparek i Łukasz Polański – środek oraz Paweł Zatorski – libero.
Na zmiany wchodzili Karol Kłos, Jan Król, Mateusz Mika i Łukasz Wroński.
Francja:
Frederic Barais, Kevin Le Roux, Benjamin Toniutti, Cedric Benoit, Guillaume Quesque, Earvin Ngapeth, Nicolas Le Jueune – libero.
Na zmiany wchodzili Raphael Corre, Maxime Poyer, Martin Jambon i Youssef Krou
- To nie był ładny mecz. Oba zespoły zagrały poniżej swoich możliwości. Francuzi byli dziś do ogrania – powiedział po meczu trener Polaków Karol Janaszewski. - Popełnialiśmy seriami niewymuszone błędy. Przy 35 punktach oddanych po błędach własnych, trudno jest wygrać spotkanie. Jutro gramy z Belgami. Myślę, że chłopaków nie trzeba mobilizować, bo sami wiedzą o jaką stawkę gramy – kończy polski trener.
źródło: Reprezentacja.net
autor: Tomasz Kowalik
Do wiadomości napisano 43 komentarze



