Siatkówka - Kadeci
Irańczycy mistrzami świata kadetów
kadeci 27.08.2007 06:08:19

Demonstrujący od początku turnieju pewność siebie Irańczycy, już na początku pierwszego seta szybko zorientowali się, że po drugiej stronie siatki mają bardzo silnego przeciwnika. To Chińczycy wygrywali pojedynki na siatce, szybko zdobywając kilkupunktową przewagę. Irańczycy w pewnym momencie zmniejszyli co prawda prowadzenie Chińczyków do stanu 13:12, jednak ci drudzy nie dali sobie odebrać zwyciężając w pierwszym secie 25:21.
Set drugi to bardziej wyrównana walka, która punkt za punkt toczyła się do stanu 20:21 dla Iranu. Po pełnej mocnych ataków i fantastycznych obron końcówce seta, tym razem lepsi okazali się Irańczycy wygrywając 22:25.
Pierwszy punkt w trzecim secie zdobywają Chińczycy, szybko doprowadzając do stanu 8:5. Jednak a chwilę robi się 9:12 dla Irańczyków. Jednak to zawodnicy z za wielkiego muru prowadzą na pierwszej przerwie technicznej 16:15. Kiedy w końcówce Chińczycy prowadzą już 24:22, Irańczycy wyrównują na 24:24, by po chwili przy ogłuszającej euforii irańskiej części widowni pokonać reprezentację Chin 24:26.
Czwarty set to dalej walka punkt za punkt, tym razem jednak widać na boisku lekką przewagę psychiczną, mających na swoim stanie już dwa wygrane sety zawodników z Iranu. Chińczycy dalej walczą, ale nie mają już takiej pewności siebie wypisanej na twarzach. Po drugiej przerwie technicznej (16:18 dla Iranu) Walka stała się naprawdę dramatyczna, zakończona naprawdę ciężko wywalczonym zwycięstwem Chińczyków 31:29.
Kiedy w tie breaku zrobiło się 2:7 dla Iranu, trener Chin poprosił o czas. Zmiana stron następuje przy stanie 3:8. W drugiej częsci seta, Irańczycy nie zamierzali już oddać prowadzenia. Wygrywają 15:8 i czły mecz mecz 3:2
Chiny – Iran 2:3 (25:21, 22:25, 24:26, 31:29, 8:15)
Podsumowując spotkanie należy jednoznacznie stwierdzić, że naprzeciwko siebie stanęły dwa naprawdę godne finału zespoły, prezentując siatkówkę na poziomie niewiele odbiegającym od tego, co możemy oglądać w wykonaniu drużyn seniorskich. Nie raz zdarzało się widzieć mecze Ligi Światowej stojące na dużo niższym poziomie niż to, co zaprezentowały w Tijuanie zespoły Chin i Iranu. Szkoda tylko, że finał odbył się bez udziału polskiej drużyny, która przecież w ostatnim meczu rundy ćwierćfinałowej pokonała Chiny 3:2.
źródło: Reprezentacja.net
opracowanie: Tomasz Kowalik
Do wiadomości napisano 7 komentarzy


