Siatkówka - Kadeci
Finał ME kadetów: Mamy srebro!
kadeci 16.04.2007 19:15:57

Set pierwszy:
Skład wyjściowy, w jakim wybiegli na boisko nasi reprezentanci to: Drzyzga, Jasiński, Król, Krzywiecki, Polański, Kasparek oraz Zatorski na libero.
Polacy rozpoczęli spotkanie od prowadzenia. Na pierwszą przerwę schodzili z dwupunktową przewagą, ale jeszcze przed kolejną przerwą techniczną to Trójkolorowi przejęli kontrolę nad tym, co działo się na boisku. Drugi czas techniczny rozpoczął się przy stanie 12:16 dla naszych przeciwników. Słabo graliśmy w przyjęciu i nie potrafiliśmy wyprowadzić ataku, natykając się na skuteczny blok Francuzów. Polski blok w pierwszym secie nie funkcjonował praktycznie w ogóle, czego efektem był wynik 21:25 na naszą niekorzyść.
Set drugi :
Obraz seta drugiego nie różnił się specjalnie od tego, co widzieliśmy w pierwszej partii. Na boisku pojawili się Paniączyk i Król, jednak zmiany nie wprowadziły nic nowego do gry Polaków. Przegrana 19:25 nie pozwalała patrzeć w przyszłość z optymizmem.
Set trzeci:
Trzecia partia od początku stała pod znakiem wyrównanej gry. Po dwóch zwycięskich setach, osłabiło się przyjęcie Francuzów, co automatycznie pozwalało naszym kadetom na skuteczniejsze operowanie blokiem. Prowadzenie 8:6 na pierwszej przerwie technicznej dawało nadzieję na zmianę losów spotkania. Druga przerwa techniczna to również dwupunktowe prowadzenie Polaków, jednak nasi rywale doprowadzili do wyrównania przy stanie 17:17. Dzięki doskonałej grze w obronie Pawła Zatorskiego Polakom udało się odrobić straty. Ostatecznie partię trzecią wygraliśmy 25:22 i był to pierwszy przegrany set Francuzów w tym turnieju.
Set czwarty:
To była walka punkt za punkt od początku do końca. Atmosfera zrobiła się na tyle gorąca, że za dyskusje pod siatką jeden z zawodników francuskich dosłał od sędziego żółtą kartkę. Na boisku pojawili się Mika i Kłos. Wszyscy będący w hali Budocenter byli pod wrażeniem niesamowitych obron po obu stronach siatki, fantastycznych kontrataków. Sympatia publiczności zdawała się być po stronie Polaków, a w dopingowaniu naszej reprezentacji przodowała kadra Łotyszy. Końcówka seta to gra na przewagi, którą zakończył atakiem Krzywiecki, ustalając wynik na 26:24. Nasz zawodnik nie mógł jednak powstrzymać emocji i za gest radości skierowany w stronę przeciwników otrzymał żółtą kartkę.
Set piąty:
Przyznanie żółtej kartki Krzywieckiemu spowodowało, że tie break nie rozpoczął się od stanu 0:0, lecz na wstępie Francuzom został przyznany pierwszy punkt. To była zła wróżba. Początek był wyrównany, jednak dwa błędy w przyjęciu spowodowały, że przy zmianie stron boiska Francuzi prowadzili już trzema punktami. Niestety naszym przeciwnikom udało się zdobyć kolejne dwa oczka, do tego doszła błędna decyzja sędziego i to podcięło skrzydła Polakom.
Seta piątego przegraliśmy 7:15.
Polska - Francja 2:3 (21:25, 19:25, 25:22, 26:24, 7:15)
Jesteśmy vice-mistrzami Europy!
Najlepiej punktujący Polacy:
Maciej Krzywiecki - 24,
Przemysław Kasparek - 15
Łukasz Polański - 13
Polska:
Drzyzga, Jasiński, Król, Krzywiecki, Polański, Kasparek i Zatorski (libero) oraz na zmianach Piórkowski, Paniączyk, Mika, Kłos
źródło: reprezentacja.net
autor: Tomasz Kowalik
Do wiadomości napisano 62 komentarze

