Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Siatkówka - Kadeci


Janek Król: Wzorem Ivan Miljković

kadeci 10.05.2007 06:00:46

kadeci - Janek Król: Wzorem Ivan Miljković
- Janka Króla może rozpisywać wielu statystyków, a i tak żaden z nich nie przewidzi, w którym kierunku zaatakuje w danym momencie. Jest nieprzewidywalny i dlatego taki skuteczny - mówi o atakującym kadry kadetów, trener Karol Janaszewski.

Reprezentacja.net:

Na mistrzostwach Europy (w kwietniu 2007r. polscy kadeci zdobyli w Austrii srebrny medal ME - przyp. red.) miałeś pełnić funkcję drugiego atakującego reprezentacji, wkrótce jednak okazało się, że będziesz spełniał poważniejszą rolę w ekipie. Spodziewałeś się tego?

 

Janek Król:

- Faktycznie w pierwszym składzie do tej pory ustawiany był Szymon Piórkowski, moje zadanie miało raczej polegać na wchodzeniu z kwadratu rezerwowych. Tego, że zagram w podstawowej "6" raczej się nie spodziewałem. Wiedziałem jedynie, że jeżeli będę miał możliwość to zrobię wszystko, aby dać zespołowi kilka punktów na tych mistrzostwach.

 

Przełomowym momentem był  dla Ciebie z całą pewnością grupowy mecz z Belgią. Wszedłeś wtedy w trzecim secie w dość trudnym momencie i w ciągu dwóch kolejnych partii zdobyłeś aż 23 punkty, w tym 22 z ataku przy 65% skuteczności. Całkiem niezły wynik jak na zawodnika rezerwowego...

 

- W tym meczu po raz pierwszy pojawiłem się na parkiecie. Bardzo zależało mi na tym, żeby wypaść jak najlepiej. W końcu to były mistrzostwa Europy, impreza do której przygotowywałem się od dłuższego czasu. Chciałem wykorzystać swoją szansę i chyba udało się.

 

Dobry mecz rozegrałeś również z Niemcami. Byłeś obok Krzywieckiego i Jasińskiego najlepiej punktującym zawodnikiem w zespole biało-czerwonych. To było dla Polski bardzo stresujące spotkanie. Obawiałeś się tej konfrontacji?

 

- Chyba wszyscy przed tym meczem mieli obawy, bo od niego zależało  praktycznie masze być albo nie być na tym turnieju. Byliśmy jednak bardzo zdeterminowani, a poza tym mieliśmy z Niemcami rachunki do wyrównania, chcieliśmy się odegrać za przegrane sparingi w Polsce. Udało się wygrać. Cieszę się, że i ja miałem swój wkład w ten sukces. Niemcy byli bardzo silną ekipą i gdyby nie my pewnie zaszliby w tym turnieju o wiele dalej.

 

Pod siatką (fot. CEV)

W meczach z Belgią, Niemcami oraz Rosją Twoja skuteczność w ataku oscylowała w granicach  65%   i to w pewnym momentach była najlepsza statystka w ekipie polskiej. Jak myślisz, co decydowało o tym, że łatwiej Ci było skończyć ataki niż innym kolegom z drużyny?

 

- To z pewnością po części zasługa naszego rozgrywającego. Ale myślę, że na statystyce zaważył ten mój nietypowy atak, o którym mówił trener Janaszewski (śmiech). A  poważnie: taka jest pozycja atakującego - nie przyjmuje i dlatego ma skutecznie atakować. Pewien mądry trener powiedział, że atakujący zaczyna się od 65%. Chyba mieszczę się w tych ramach.

 

Rzeczywiście trener Janaszewski wspominał coś o „nietypowym” ataku Janka. Co z tym atakiem jest nie tak? 

Nie mam pojęcia (śmiech). Taki już mam ten atak, nic na to nie poradzę.

 

Sztab szkoleniowy ochrzcił Cię w żartach „asem z rękawa” ekipy polskiej. Jak myślisz skąd to określenie?

           

-Nie wiem, ale jest to przyjemne, kiedy ktoś mówi, że dobrze grałem. Może dlatego, że zagrałem w miarę dobre spotkania, a nikt się tego nie spodziewał. Na pewno nie czuję się żadnym "asem z rękawa" ani żadnym objawieniem mistrzostw, chociaż też takie głosy słyszałem. Cieszę się z tego, że mogłem wnieść coś od siebie w rozegranych meczach. Jestem zadowolony, że także tych kilka zdobytych przeze mnie punktów, pozwoliło nam na uzyskanie przewagi w tych meczach.  Koledzy nazwali mnie po meczu z Rosją ,,zabawka’’

 

Dlaczego?

Podobno bawiłem się z Rosjanami! (śmiech)

 

Podobno po meczu z Rosjanami powiedziałeś jeszcze do kolegów: „Dawajcie następnych!"

 

Naprawdę? (śmiech) Całkiem możliwe...

 

Przez pierwszą część turnieju wchodziłeś do gry z kwadratu rezerwowych. Może wolałabyś zaczynać mecz w podstawowym składzie?

 

Nie ma takiego zawodnika, który by nie chciał grać w,,6’’. Jak się wchodzi z ławki chce się udowodnić swoją wartość na parkiecie. Niestety nie każdy ma na to szansę.

 

Na boisku jesteś raczej spokojnym typem, a przynajmniej tak wygląda to z zewnątrz. Denerwujesz się w meczach o wysoką stawkę?

 

Stres towarzyszy mi zawsze, na boisku. Potrafię sobie dać z tym radę, koncentruję się na przeciwniku i na tym, co mam wykonać.

 

Ale w meczu o wysoką stawkę z Francją, z tą koncentracją było już znacznie gorzej...


Mecz z Francją był dla mnie za późno, ja wolę grać zdecydowanie wcześniej Byłem po prostu bardziej zmęczony. Już od pierwszego seta nie miałem siły. Może żadnej tragedii w mojej grze nie było, kilka piłek skończyłem, ale mogło być lepiej.

  

Kiedy zacząłeś trenować siatkówkę?

 

- Zaczęło się wszystko w sumie od SKS-ów i klasy sportowej w gimnazjum, wtedy miałem pierwszy kontakt z siatkówką. Trenowałem wówczas po okiem pana Pawła Kocika. Pod koniec drugiej klasy gimnazjum kolega podał mi stronę klubu sportowego KS Metro Warszawa. Wysłałem do nich maila ze swoimi parametrami. Potem odezwał się prezes i zaprosił mnie na konsultacje. W ten sposób zacząłem trenować klubie. Po tym pierwszym sezonie pojechałem na mistrzostwa Polski kadetów do Świdnika, gdzie obserwowali nas trenerzy kadry Janaszewski i Zendeł. Widocznie się spodobałem, bo zaczęli mnie zapraszać na konsultacje do Szkoły Mistrzostwa Sportowego. I tak się zaczęło.

 

Janek z pucharem (fot. reprezentacja.net)

Czy masz jakiegoś zawodnika, który jest twoim wzorem?

 

- Pewnie i to nawet kilku, ale najważniejsi z ich to Ivan Miljković oraz Grzegorz Szymański. Serbskiego atakującego podziwiam za to, że potrafi zdobyć punkt praktycznie z każdej piłki. Grześka  Szymańskiego za charakter, jaki prezentuje na boisku

 

Co robisz w wolnych chwilach?

 

W szkole zwykle nie mam wolnych chwil, zwykle odpoczywam, słucham dobrej muzyki.

 

Minęło już trochę czasu od turnieju finałowego, jak z perspektywy czasu ocenisz wasz występ na ME?

 

- To duży sukces, na który pracowaliśmy dwa lata. Fakt, że zajęliśmy drugie miejsce oznacza, że mamy jeszcze bardzo dużo do zrobienia.

 

 Może na mistrzostwach świata uda się poprawić ten wynik?

 

- Całkiem możliwe (uśmiech) 


*  Rozmawiała Katarzyna Biernacka - reprezentacja.net

  

JAN KRÓL

Data urodzenia:
                        23.08.1989

Miejsce urodzenia:                   Sochaczew

Wzrost:                                     196 cm

Waga:                                        90 kg

Zasięg z wyskoku do ataku:     340 cm

Zasięg z wyskoku do bloku:    312 cm

Specjalność:                              atakujący

Drużyna:                                    KS METRO Warszawa

 

 

OSIĄGNIĘCIA SPORTOWE 

II  miejsce -  Mistrzostwa Europy Kadetów Wiedeń 2007   w barwach reprezentacji Polski

I  miejsce - Turniej EEVZA Daugavpilis (Łotwa) 2006 w barwach reprezentacji Polski

I  miejsce- Mistrzostwa Polski Kadetów Świdnik 2005  w barwach KS METRO Warszawa
III miejsce - Mistrzostwa Polski Juniorów Kędzierzyn-Koźle 2006 KS w barwach METRO Warszawa
IV  miejsce -XII Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży Nowe Miasto Lubawskie 2006 w barwach KS METRO Warszawa
IV miejsce - Mistrzostwa Polski Kadetów Częstochowa 2006 KS w barwach METRO Warszawa 

Najlepszy ATAKUJĄCY Mistrzostw Polski Kadetów 2006

 

 

źródło: reprezentacja.net

opracowanie: Katarzyna Biernacka

Do wiadomości napisano 22 komentarze

Powrót
Dodaj nowy komentarz
Zarejestruj swojego nicka.
Redakcja serwisu Reprezentacja.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy umieszczanych przez internautów.

Pola oznaczone gwiazdką (*) są obowiązkowe do wypełnienia

Mistrzostwa EEVZA

EEVZA
21-24 sierpnia 2008
Białoruś, Baranowicze 2008