Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Siatkówka - Kadeci


Autor: Natalia Lasoń

Data: 25-09-2008

Zbigniew Bartman: Będziemy walczyć do końca

Drużyna spod Jasnej Góry przystępuje do tegorocznych rozgrywek w mocno odmłodzonym składzie. O przygotowaniach do sezonu ligowego i szansach Częstochowy w PlusLidze i Lidze Mistrzów w rozmowie z serwisem Reprezentacja.net opowiada Zbigniew Bartman.

 

Reprezentacja.net:

Jak się Pan czuje w Częstochowie po długiej nieobecności w Polsce?

Zbigniew Bartman:
- Na razie wszystko jest w porządku, czuję się dobrze. Ciężko pracujemy, co mój organizm dość dobitnie odczuwa. Myślę, że wszystko dobrze się ułoży, póki co jestem zadowolony ze swojego klubu, zobaczymy, jak będzie dalej.

Czy Częstochowa z tak bardzo odmłodzonym składem jest w stanie powtórzyć sukcesy z zeszłego sezonu?

- Dopóki rozgrywki się nie zaczęły, na wszystko mamy szanse. Będzie na pewno bardzo ciężko, bo odeszło paru zawodników, którzy byli starsi, doświadczeni i troszeczkę bardziej ograni na ligowych parkietach. My jednak jesteśmy zespołem, który nie złoży szybko broni, będziemy walczyć do końca.

Za wami Memoriał Arka Gołasia i mecze kontrolne w Czechach. Jak oceni Pan swój zespół na tle europejskich drużyn, z którymi graliście?

- Myślę, że pozytywnie, ponieważ ten turniej, który odbywał się w Częstochowie, zaczęliśmy bardzo dobrze od zwycięstwa 3:0 z HotVolleys Wiedeń. Później w meczu z Padwą popełniliśmy zbyt dużo błędów i to było przyczyną porażki. Gdybyśmy zachowali zimną krew, to myślę, że moglibyśmy doprowadzić do piątego seta, a w nim wszystko mogłoby się wydarzyć. Wydaje mi się, że błędy, które tam popełniliśmy, wynikały z braku zgrania. Natomiast w Czechach zagraliśmy dwa sparingi, jeden rano, drugi po południu, dwoma różnymi składami. Skład, który grał rano, przegrał spotkanie 1:3, a ten popołudniowy wygrał 4:0 i gra wyglądała bardzo pozytywnie.

 

W takim razie jak ocenia Pan szanse Częstochowy w Lidze Mistrzów?

- Losowanie nam sprzyjało, wszystkie trzy zespoły są w naszym zasięgu. Ani Fenerbahce Stambuł, ani CSKA Sofia nie są zespołami, które wiodą prym na europejskich parkietach. Natomiast Iraklis jest marką znaną w Europie, ale lata świetności, kiedy grali tam Ball, Stanley czy Hoff, ma już za sobą.  Myślę, że to też będzie zespół, z którym możemy śmiało się bić.

Przed wami Memoriał im. Zdzisława Ambroziaka, w którym zmierzą się czołowe polskie drużyny. Czy po tym turnieju będzie można określić już układ sił w polskiej lidze na ten sezon, czy jest na to jeszcze za wcześnie?

- Wcześniejsze lata pokazały, że sparingi, mecze kontrolne czy turnieje towarzyskie nijak mają się do tego, co później dzieje w lidze. Tak było w zeszłym roku z Resovią, która wygrywała wszystkie sparingi przed sezonem, a zajęła ostatecznie piąte miejsce w PLS. Wiadomo, że jest to jakiś punkt odniesienia, że można dzięki temu poniekąd określić wartość zespołu, ale taki turniej nie jest  ostatecznym wyznacznikiem.

Jakie są wasze założenia na turniej w Warszawie - zwycięstwo czy tylko aspekt szkoleniowy?

- Na pewno chcemy się zaprezentować jak najlepiej, chociaż nie mamy w tym tygodniu taryfy ulgowej. Trenujemy ciężko, dwa razy dziennie przez cały tydzień. Wydaje mi się, że trener Panas potraktował ten turniej szkoleniowo, ponieważ nie oszczędza nas na sali. Zobaczymy, jak to się ułoży. My będziemy chcieli zagrać jak najlepiej i na tyle, na ile stać nas będzie w tym momencie.

Raul Lozano opuścił Polskę. W mediach pojawiają się nazwiska kandydatów na trenera reprezentacji - Hugh McCutcheon czy trener De Giorgi. Kogo by Pan widział na tym stanowisku: Polaka czy kogoś z zagranicy?

- Ja nie jestem członkiem PZPS, który ma za zadanie wybierać trenera. Uważam, że leży to w gestii osób za to odpowiedzialnych.

W przyszłorocznej edycji Ligi Światowej Polska zagra z Finlandią, Brazylią i Wenezuelą. Czy chciałby Pan zagrać w meczu przeciwko Canarinhos?
 

- Na pewno chciałbym zagrać w reprezentacji, a przeciwko komu to będzie, to jest już mniej istotna sprawa. Natomiast wszystkie mecze kadry narodowej są takimi, w których każdy chce się zaprezentować jak najlepiej. Będę się bardzo cieszył, jeżeli będę miał okazję zagrać w "biało - czerwonych" barawach,. Na razie jednak przede mną bardzo trudny sezon ligowy. Moim priorytetem jest, by jak najlepiej zaprezentować się w lidze, reprezentacja będzie dopiero potem. Jeżeli będę grał dobrze i znajdę uznanie w oczach szkoleniowców, którzy będą ją prowadzić, to na pewno będę mieć też okazję wystąpić w Lidze Światowej.

 

* Rozmawiała Natalia Lasoń - Reprezentacja.net

Mistrzostwa EEVZA

EEVZA
21-24 sierpnia 2008
Białoruś, Baranowicze 2008