Reprezentacja.net:
Jak oceni Pan postawę swojego zespołu w dzisiejszym spotkaniu z Treflem Gdańsk?
Łukasz Perłowski:
- W pierwszym meczu podczas każdego turnieju jest troszeczkę tremy. Nie dość, że było to nasze pierwsze spotkanie tutaj, to jeszcze z przeciwnikiem, z którym ostatnio przegraliśmy na turnieju w Zdzieszowicach. Była zatem chęć rewanżu i pokazania się telewidzom po tak długim czasie nieobecności. To był ciężki mecz, wygraliśmy 3:0, ale łatwo nie było.
Co było najmocniejszym punktem waszych przeciwników w tym meczu?
- Trefl Gdańsk w każdym elemencie zagrał poprawnie, zawodnicy popełnili trochę błędów. My wygraliśmy dlatego, że nie myliliśmy się tak często, graliśmy dobrze na kontrach. Trefl zagrał przeciętny mecz. My też nie zagraliśmy jakiś fajerwerków, ale wystarczyło, by wygrać 3:0.
Graliście dzisiaj bardzo silnym składem, z Wiką, Gierczyńskim. Jak przebiega proces zgrywania się z kadrowiczami, bo nie trenowali z Wami zbyt długo?
- Krzysztof Gierczyński jest może z półtorej tygodnia, Paweł Woicki dołączył w zeszłym tygodniu, a Marcin Wika we wtorek, więc ciężko powiedzieć o jakimkolwiek zgraniu, bo treningów też było niewiele. Mamy jeszcze trochę czasu do rozpoczęcia ligi i ten skład będzie się coraz bardziej klarował. Pewnie niebawem już pierwsza szóstka będzie wybrana tak, żeby cały czas się ogrywała. Zobaczymy, jak trener to sobie ułoży.
Jaki wynik przewiduje Pan w jutrzejszym spotkaniu z Olsztynem? Też będzie łatwe 3:0?
- Nie wiadomo, w jakim składzie wystąpi Olsztyn, ale na pewno będzie to ciężki mecz. Olsztyn ma w swoim składzie dobrych zawodników, więc na pewno będzie to obiecujący pojedynek. My też mamy bardzo mocny zespół, więc ciężko mówić coś na temat wyniku.
* W Warszawie rozmawiała Natalia Starosta Reprezentacja.net

