Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Siatkówka - Kadeci


Autor: Joanna Majtyka

Data: 29-09-2008

Natalia Bamber: Mamy się dobrze bawić

 

W zakończonym wczoraj jarocińskim turnieju bielszczanki pewnie pokonały pilanki, rewanżując się im za porażkę w Szamotułach. O atmosferze w zespole oraz tym, co będzie najważniejsze dla Bielska w tym sezonie opowiedziała serwisowi Reprezentacja.net Natalia Bamber.
 
Reprezentacja.net:
Odniosłyście wczoraj pierwszy sukces w nowym składzie, zwyciężając w turnieju w Jarocinie...
 
Natalia Bamber: 
- To prawda, udało nam się wygrać. Wydaje mi się, że nasza siatkówka zmieniła się przez ostatnie pięć dni. Pracowałyśmy intensywnie nad różnymi elementami. W efekcie nasza gra wyglądała już lepiej niż jeszcze tydzień temu w Szamotułach. Tak powinno być, że robimy kolejne kroki naprzód, przed nami jest jeszcze wiele pracy, ale mam nadzieję, że będzie to wyglądało coraz lepiej i że  będzie fajnie. Mamy dobrą drużynę i byłoby miło pobawić się w tym roku tą siatkówką i coś zdobyć.
 
Jak oceniasz poziom swojego zgrania z Katarzyną Skorupą? To przecież bardzo ważne we współpracy atakująca – rozgrywająca.
 
- Powoli, z tygodnia na tydzień jest już coraz lepiej. Każdy dzień, trening, każda kolejna powtórzona piłka czy akcja bardzo dużo nam daje. To wszystko działa na naszą korzyść.
 
Jak układa Ci się współpraca z nowym szkoleniowcem BKSu?
 
- Sytuacja jest analogiczna jak z Kasią Skorupą. Poznajemy się - on próbuje poznać, w jaki sposób my reagujemy w danych sytuacjach, my tak samo poznajemy jego i myślę, że naprawdę wszystko dobrze się układa. Ten tygodniowy pobyt w Jarocinie, kiedy byliśmy razem każdego dnia, 24 godziny na dobę, dużo nam dał. Uważam, że to powinno przynieść efekty.
 
Kto będzie waszym najgroźniejszym rywalem w tym sezonie?
 
- Jakoś tak wychodzi, że Muszyna zawsze wyjeżdża i gramy głównie z pilankami (śmiech). Ale nie chciałabym prorokować, czy to właśnie one będą najgroźniejsze. Zawsze przecież zdarzają się jakieś niespodzianki (śmiech).
 
Jaki cel sobie wyznaczacie na ten sezon?
 
- Nie mówimy o celach (śmiech). Mamy się dobrze bawić, mamy fajny zespół i możemy coś pokazać, dobrą siatkówkę. A jeśli do tego dojdą sukcesy, to tym lepiej.
 
Rozumiem, że nie macie większych kłopotów zdrowotnych?
 
- Trochę dały nam w kość te sobotnie trzy spotkania, które musiałyśmy rozegrać i wczorajszy pojedynek z Piłą. Ciężej to wszystko już nam przychodziło i rzeczywiście trzeba się było bardziej skoncentrować, ale teraz dostajemy zasłużone dwa dni wolnego i musimy dojść do siebie.  Potem czeka nas kolejny turniej, tym razem w Bielsku-Białej.
 
Śledzisz medialną burzę wokół kandydatur na następcę Marco Bonitty?
 
- Szczerze? Nie. W ogóle mnie to nie interesuje. Już wcześniej pojawiały się różne pytania dotyczące reprezentacji, ale ja naprawdę nie jestem zainteresowana tym tematem. Jedyne skojarzenie, jakie nasuwa mi się, kiedy myślę o kadrze, to takie, że szkoda mi dziewczyn z powodu tego, co się wydarzyło w Pekinie. Cieszę się, że pojechały na igrzyska, ale szkoda mi ich, bo według mnie starały się. Dały z siebie wszystko podczas przygotowań i naprawdę jest mi przykro, że w turnieju tak się to wszystko niefortunnie potoczyło. To jest obecnie moje jedyne skojarzenie w kontekście reprezentacji.
 
Gdybyś miała jednak pracować jeszcze w kadrze narodowej, wolałabyś, aby prowadził ją Polak czy obcokrajowiec?
 
- Nie mam na ten temat żadnego zdania, nie potrafię sobie wyobrazić innej reprezentacji niż ta, która była. W ogóle nie zaprzątam sobie głowy takimi rzeczami, teraz najważniejszy dla mnie jest klub i liga. Myślę, że nam wszystkim potrzeba spokoju, takiego wyciszenia tego medialnego szumu. Spokojnie sobie pracujmy i będzie dobrze.
 
* Rozmawiała Joanna Majtyka - Reprezentacja.net

Mistrzostwa EEVZA

EEVZA
21-24 sierpnia 2008
Białoruś, Baranowicze 2008