Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Siatkówka - Kadeci


Autor: Natalia Starosta

Data: 04-08-2008

Katarzyna Skowrońska: Na boisko wyjdziemy tylko po to, żeby wygrać

Polskie siatkarki zameldowały się już w Chinach. W sobotę meczem z Kubą zainaugurują występ na Igrzyskach Olimpijskich. Tuż przed odlotem chwilę na rozmowę z serwisem Reprezentacja.net znalazła nasza atakująca Katarzyna Skowrońska - Dolata.

 

Reprezentacja.net:

Przed wylotem do Pekinu wygrałyście turniej w Serbii. Czy dzięki temu zwycięstwu lecicie na igrzyska bardziej pewne siebie?

 

Katarzyna Skowrońska - Dolata:

- Najpierw rozegrałyśmy sparingi w Rosji. Turniej w Moskwie był dla nas bardzo ciężki. Dawno nie grałyśmy w takim zestawieniu, widać było, że są jeszcze jakieś braki w naszym przygotowaniu, dlatego bardzo się cieszę, że rozegrałyśmy te mecze kontrolne przed Igrzyskami. Spotkania w Belgradzie zaś dobrze nam się ułożyły. Widać, że forma rośnie, na boisku czujemy się coraz lepiej, a to jest bardzo ważne przed takim turniejem. Dlatego też uważam, że te sparingi wpłynęły na nas bardzo pozytywnie.

 

W Serbii trener zgrywał prawdopodobną pierwszą szóstkę. Czy jest coś jeszcze do poprawienia, czy wszystko współgra ze sobą idealnie?

 

- Wydaje mi się, że to jest kwestia dolecenia na miejsce, jeszcze kilku treningów i dojścia do siebie po tak długiej podróży, jaką jest lot do Pekinu. Zbyt wiele czasu nam już nie zostało, dlatego mam nadzieję, że jeszcze w czasie turnieju będziemy miały czas na takie drobne korekty, ale to już będą naprawdę „kosmetyczne poprawki” (śmiech).

 

Katarzyna Skowrońska (fot. zbiory prywatne)

 

 

Do igrzysk pozostało niewiele czasu, jak wyglądają teraz Wasze treningi? Czy nadal macie tak dużo zajęć na siłowni?

 

- W dzień przed odlotem ostatni raz robiłyśmy taką normalną, ciężką siłownię. Chociaż i tak były to dużo lżejsze ćwiczenia niż w trakcie przygotowań w Szczyrku czy Miliczu. Teraz wszystko będzie wyglądało trochę inaczej. Mogę jednak powiedzieć, patrząc przez pryzmat własnych doświadczeń, że w dzisiejszych czasach odchodzi się już od takiej bardzo ciężkiej siłowni, jaka była kiedyś. Nie robi się już na przykład pełnych przysiadów ze sztangą, robi się ćwiczenia w ten sposób, żeby służyły, a nie niszczyły człowieka. Dlatego bez obaw – siłownia jest naprawdę bardzo ważnym elementem w sporcie wyczynowym. Bez niej bardzo ciężko jest wypracować skoczność czy szybkość . Mięśnie są nieprzyzwyczajone i po prostu trzeba nad nimi pracować. My na siłowni trenowałyśmy właściwie co drugi dzień przez cały okres przygotowań.

 

W piątek odbyło się uroczyste ślubowanie olimpijczyków. Czy uczestnicząc w tej uroczystości poczuła Pani już ten dreszczyk emocji związany z występem na igrzyskach?

 

- Poczułam (śmiech). Cała uroczystość była zorganizowana bardzo fajnie, nigdy w czymś takim nie uczestniczyłam, dlatego bardzo przyjemnie wspominam to ślubowanie. Miałam chwilę takiej pozytywnej adrenaliny. Podobnie było, kiedy jechałam autokarem na lotnisko, chociaż czułam się normalnie jak przed każdą podróżą. Myślę, że dopiero kiedy już zameldujemy się w wiosce olimpijskiej tak naprawdę dotrze do nas dokąd i po co przyjechałyśmy.

 

Na ślubowaniu zaprezentowałyście się w jednych z oficjalnych strojów olimpijskich. Jak się Pani podoba cała kolekcja?

 

- Przyznam szczerze, że nie kupiłabym sobie nigdy czegoś takiego ani sama bym się w takie rzeczy nie ubrała. To wynika z mojego wieku i moich upodobań jeżeli chodzi o ubrania. Może kiedy będę troszkę starsza zmieni się mój gust i zacznę sięgać po inne rzeczy? Bo na dzień dzisiejszy mam tyle lat, ile mam i ubieram się trochę bardziej młodzieżowo (śmiech). Ale to są igrzyska olimpijskie i nie jest to czas ani miejsce na rewię mody. Ważne jest, żebyśmy wszystkie wyglądały tak samo i były w ten sposób charakterystyczne. I chociaż nie do końca podoba mi się ta kolekcja, wydaje mi się, że w grupie wyglądamy fajnie (śmiech).

 

Reprezentacja Polski siatkarek podczas ślubowania olimpijskiego
(fot. Reprezentacja.net)

 

 

Czy w Pekinie macie zamiar rozegrać jeszcze jakieś sparingi?

 

- Słyszałam, że miał być zorganizowany jakiś mecz, nie pamiętam w tej chwili z kim. Nie zostało to jednak ustalone na 100%. Dlatego na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie nic na ten temat powiedzieć.

 

Nie mogę nie zadać pytania o Wasze rywalki. Kuba, Wenezuela, Japonia, Chiny i USA. Nie jest to najłatwiejsza grupa, ale...

 

- ... ale druga grupa też nie jest łatwa (śmiech). Cóż mogę powiedzieć? To są igrzyska, tu nie ma lepszych i gorszych. Może Wenezuela? Ale tak właściwie praktycznie jej nie znamy, więc nie możemy lekceważyć tego przeciwnika. Do każdego meczu musimy wyjść bardzo skoncentrowane, nikogo nie możemy potraktować lekceważąco. Wydaje mi się, że  dla nas najważniejszy będzie pierwszy mecz z Kubą i spotkanie z Japonią. Ważne będzie, żeby pokonać przeciwników, z którymi gra nam się teoretycznie lepiej, łatwiej. Wtedy będziemy mogły być już pewne awansu. Nie odpuszczając reszty oczywiście, bo w turnieju olimpijskim tak naprawdę każdy mecz będzie o wszystko. W każdym meczu będziemy dawać z siebie 100%, a na boisko wyjdziemy tylko po to, żeby wygrać.

 

Czego mogę Pani w takim razie życzyć przed IO?

 

- Rozgrywającej życzy się połamania palców, a jak jest na innych pozycjach nie wiem (śmiech). Ogólnie, czegóż można nam życzyć? Powodzenia? Medalu? (śmiech).

 

W takim razie nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć i powodzenia i medalu (śmiech).

 

- Ale ja nie dziękuję ani za jedno, ani za drugie (śmiech).

 

* Rozmawiała Natalia Starosta - Reprezentacja.net

Mistrzostwa EEVZA

EEVZA
21-24 sierpnia 2008
Białoruś, Baranowicze 2008