Polskie siatkarki nie sprostały wymaganiom postawionym im przez rywalki i w pierwszym meczu IO uległy Kubie 1:3. O ocenę tego spotkania serwis Reprezentacja.net poprosił Magdalenę Śliwę.
Reprezentacja.net:
Polki uległy w pierwszym meczu rozgrywanym w ramach IO reprezentacji Kuby 1:3. Jak można ocenić to spotkanie?
Magdalena Śliwa:
- W pierwszym secie nasze siatkarki grały naprawdę poprawnie, ale pamiętajmy o tym, że Kubanki popełniały także sporo niewymuszonych błędów. Po pierwszej odsłonie meczu można było odnieść wrażenie, że z Polek jakby uszło powietrze. Były duże problemy z przyjęciem, dlatego grałyśmy głównie lewym skrzydłem. Natomiast przyjmujące o wiele lepiej od nas Kubanki uruchomiły grę środkiem, która przyniosła im wiele punktów, a z którą my w żaden sposób nie mogłyśmy sobie poradzić. Naszym mankamentem była też zbyt słaba zagrywka, która nie sprawiała praktycznie żadnych problemów rywalkom. Pamiętajmy jednak o tym, że pierwsze mecze na takich turniejach zawsze gra się trudno. Wierzę w to, że teraz będzie już tylko lepiej.
Wspomniała Pani o tym, że Polki rozpoczęły mecz z pełną koncentracją, którą potem gdzieś zgubiły. Można powiedzieć, że dzisiaj zawiniła ich psychika?
- W mojej ocenie zespołowi zabrakło przede wszystkim liderki. Nie było dziewczyny, która w jakimś elemencie stale zdobywałaby punkty, przez co mogłaby pociągnąć grę całej drużyny. Myślę, że wszystkie zagrały dziś znacznie poniżej swoich możliwości. Nie można się jednak załamywać tą porażką, bo w naszych siatkarkach tkwi ogromny potencjał, który miejmy nadzieję zdołają wykorzystać.
Kto Pani zdaniem, mimo gry na średnim poziomie całej drużyny, zaprezentował się dziś na boisku najlepiej?
- Ciężko powiedzieć, bo jak mówiłam wcześniej, cały zespół stać na o wiele lepszą grę. Ale np. Agnieszka Bednarek, która nie dostała dziś może zbyt wielu piłek z uwagi na słabe przyjęcie, ale te, które zostały do niej skierowane wykorzystała bardzo dobrze.
Jak ocenia Pani grę zawodniczek wchodzących na zmiany?
- Myślę, że zmienniczki spisały się dziś dobrze. Na pewno nie zagrały gorzej niż dziewczyny „szóstkowe”, które zostały przez nie zmienione. Dobry moment miała Asia Kaczor, która w trzecim secie podniosła poziom gry naszej drużyny. Moim zdaniem cały zespół jest naprawdę wyrównany, a na każdej pozycji jest nie mała konkurencja o grę w wyjściowym składzie.
Jak widzi Pani szanse Polek na pokonanie Chinek – obrończyń tytułu i gospodyń imprezy?
- Łatwo na pewno nie będzie, ale tego chyba nikt się nie spodziewał. Szansę na zwycięstwo na pewno są, zresztą ogromnym błędem byłoby podchodzić do meczu bez wiary w wygraną. Będzie natomiast bardzo ciężko. Chinki są świetnymi siatkarkami, a poza tym publiczność na pewno wypełni halę po brzegi i stworzy gorącą atmosferę. Polki powinny grać z meczu na mecz coraz lepiej, wszystko jest więc możliwe.
* Rozmawiała Joanna Majtyka – Reprezentacja.net

