Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Siatkówka - Kadeci


Autor: Joanna Majtyka

Data: 04-01-2008

Lena Dziękiewicz: Na miejscu Bonitty miałabym ból głowy

- Stawka jest tak wysoka, że wszyscy maksymalnie się mobilizują. Nie będzie już łatwych meczów. A my, jeśli chcemy wygrać i wywalczyć olimpijski awans, musimy wygrać z każdym bez względu na to, czy po drugiej stronie siatki będą stały Rosjanki czy Turczynki - mówi o turnieju w Halle środkowa polskiej reprezentacji Lena Dziękiewicz.

Reprezentacja.net:
Jak oceniasz miniony 2007 rok?

Lena Dziękiewicz:
- To był dobry, udany rok. Pod względem sportowym właściwie niczego więcej nie można wymagać, może tylko nieco lepszego wyniku w Lidze Mistrzyń z klubem. Rok reprezentacyjny również można zaliczyć do udanych. Niektórzy twierdzą, że Mistrzostwa Europy były porażką, ale ja się z tym nie zgadzam i uważam, że to był nasz sukces. Bardzo dobrze wypadł również nasz występ na turnieju Grand Prix, nieźle zaprezentowałyśmy się też w Pucharze Świata.

Na przełomie 2007 i 2008 roku w barwach Winiar Kalisz odnotowałyście kolejny sukces zajmując drugie miejsce na turnieju w Bazylei. Jak ocenisz ten turniej?

- Cały turniej nie był wyjątkowo wymagający. Najcięższy był pierwszy dzień, kiedy przyszło nam rozegrać dwa stosunkowo trudne mecze. Pierwszy dlatego, że grałyśmy go po czterodniowej przerwie, a drugi ponieważ występowałyśmy przeciwko silnej drużynie Cannes. Później było już zdecydowanie łatwiej. Kolejne dni wyglądały tradycyjnie, jak na wszystkich turniejach, czyli rano trening, wieczorem mecz.

Teraz wracacie do kadrowego grania. Cieszysz się z powrotu do reprezentacji?

- To trudne pytanie. Gdybym mogła sobie czegoś życzyć, to tylko tego, żebyśmy się zakwalifikowały już w czasie Pucharu Świata w Japonii i teraz mogły spokojnie rozgrywać ligę. Wiadomo, że taki turniej jak ten, który jest przed nami, jest dodatkowym obciążeniem, zarówno  treningowym, mentalnym, jak i meczowym. Ale nie możemy narzekać, miałyśmy wyjątkowo dużo wolnego w porównaniu z poprzednimi miesiącami, więc nie pozostaje nam nic innego, jak wziąć się do roboty i grać.

Czy jesteś w stanie przewidzieć na co będzie kładł nacisk trener Bonitta w czasie tego zgrupowania?

- Wszystkie jesteśmy w takim momencie sezonu, że powinnyśmy być w formie. U nas początek ligi mamy już za sobą, dziewczyny we Włoszech są w połowie sezonu, więc nie sądzę, żeby trener skupiał się na przygotowaniu siłowym, bo to mogłoby spowodować, że będziemy zbyt ociężałe na boisku. Sądzę, że będzie dużo grania i zgrywania się jako całość, jako zespół. Nie grałyśmy ze sobą ponad miesiąc i będziemy musiały to szybko nadrobić. Jest to szczególnie ważne dlatego, że pojawia się nowa rozgrywająca, Kasia Skorupa, która będzie potrzebowała czasu, żeby wejść do zespołu, wyczuć atakujące, popracować nad dokładnością wystaw. Właśnie jej będą zapewne najbardziej potrzebne te treningi mające na celu zgranie się z dziewczynami. Tak więc moim zdaniem zgranie, zgranie i jeszcze raz zgranie.
Eleonora Dziękiewicz (fot. reprezentacja.net)

Dobrą wiadomością jest chyba powrót Doroty Świeniewicz, prawda?

- Myślę, że tak. Dorota to dobry duch tego zespołu i klasowa zawodniczka. Świetnie spisuje się w przyjęciu, ale nie tylko tym pomaga drużynie. Bardzo ważne jest jej doświadczenie, ogranie, dzięki którym widzi na boisku dużo więcej, niż młode, niedoświadczone siatkarki. Te nieocenione atuty zdobywa się przez lata, dlatego Dorota jest tak ważna dla drużyny.

Silna konkurencja wywiązała się na pozycji przyjmującej. Jest Gosia Glinka, Dorota Świeniewicz, Ania Podolec, Milena Rosner i dołączająca do kadry po wielu perturbacjach Ania Barańska. Myślisz, że Anna ma szansę przebić się do „dwunastki”?

- Uważam, że gdyby takich szans nie miała, to trener Bonitta nie zabiegałby tak bardzo o to, żeby przyjechała na zgrupowanie. Myślę, że widzi w niej potencjał. Być może Ania nie będzie zawodniczką wychodzącą w pierwszym składzie, tylko typowo zadaniową, która może wejść w decydującym momencie na zagrywkę i sprawić sporo kłopotów w szeregach przeciwnika. Poza tym, nie trzeba nikomu wyjaśniać, że Barańska doskonale radzi sobie w grze na siatce, ma więc realne szanse na grę w Halle.

W gronie przyjmujących jest również doskonale spisująca się w lidze Karolina Ciaszkiewicz. Ona także może namieszać w składzie, prawda?

- Tak, ostatnio świetnie się prezentuje. W meczu ligowym przeciwko nam była wybijającą się zawodniczką. Później widziałam ją jeszcze w innych spotkaniach i też nieźle sobie radziła. Na miejscu trenera Bonitty miałabym spory ból głowy, jeśli chodzi o wybór przyjmujących. W przeciwieństwie do środkowych, ma tutaj szeroką gamę wyboru.

Na pozycji środkowej chyba też jest szansa na konkurencję, bo pojawiła się nowa twarz, Katarzyna Gajgał…

- Nie czuję się pewna swojej pozycji w reprezentacji. Wszystko zależy od tego, jak się zaprezentuję w czasie zgrupowania w Szczyrku i jaką koncepcję zespołu będzie miał trener. Kasia natomiast bardzo dobrze zaczęła sezon i można zaryzykować stwierdzenie, że jest liderką swojego zespołu. Dodatkowo jest bardzo dobrze zgrana z Mileną Sadurek, która jest póki co, pierwszą rozgrywającą w kadrze, więc stanowi to jej duży atut.

Naszą męską reprezentację dotknęła plaga kontuzji. Czy w kadrze seniorek wszystkie dziewczyny są zdrowe?

- Z tego co wiem, to żadna z zawodniczek na nic nie narzeka. Wszystkie czują się dobrze i miejmy nadzieję, że tak już zostanie.

A jak Twoja forma?

- Czuję się dobrze. Sądzę, że największe zmęczenie już za mną i teraz mogę znowu skupić się na pracy i grze.
Eleonora Dziękiewicz (fot. reprezentacja.net)


W Halle przyjdzie nam się zmierzyć z Holenderkami, Niemkami i Turczynkami. Jak oceniasz nasze grupowe rywalki?

- Myślę, że bać się nie ma kogo. Na pewno ciężka będzie przeprawa z Niemkami, bo one zawsze są trudnym przeciwnikiem. Nasze mecze z nimi na przełomie ostatnich lat były bardzo zacięte i najczęściej kończyły się wynikiem 3:2 na korzyść któreś ze stron. Ciężko jest mi powiedzieć cokolwiek o Holenderkach. One błyszczały na Grand Prix, gdzie były nie do pokonania. Na Mistrzostwach Europy grały już zdecydowanie słabiej, ale być może teraz znowu będą w bardzo dobrej formie, a co za tym idzie mogą być groźnym przeciwnikiem. Turczynki są teoretycznie najsłabsze z tej trójki, ale tak naprawdę na tym turnieju nie ma słabych zespołów. Nie można powiedzieć, że z tą czy tamtą drużyną na pewno wygramy. Stawka jest już tak wysoka, że wszyscy maksymalnie się mobilizują. Nie będzie łatwych meczów, a my, jeśli chcemy wywalczyć olimpijski awans, musimy wygrać z każdym, bez względu na to, czy po drugiej stronie siatki będą stały Rosjanki czy Turczynki. Uważam, że to będzie trudny turniej, wyczerpujący zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym Jesteśmy jednak pełne optymizmu, a jeżeli uda nam się wygrać i awansować do olimpiady, to będzie wielki sukces. Te zawody to takie drugie mistrzostwa Europy i jeśli się je wygra, to może to być porównywalne ze zdobyciem tytułu mistrzowskiego. 

Z Twojej perspektywy, który zespół będzie najtrudniejszym przeciwnikiem?

- Przeciwko Turczynkom grałam w Montreux i całkiem nieźle mi się grało. Z Niemkami rozgrywałyśmy sparingi przed mistrzostwami Europy i właściwie również mnie, jako środkowej, nie sprawiały one większego problemu. Grając przeciwko Holenderkom trudno nastawić się na blokowanie jakiejś konkretnej zawodniczki, ponieważ poza prawoskrzydłową Manon Flier mają również bardzo dobre środkowe oraz skrzydłowe. W innych zespołach jest to o wiele łatwiejsze. Na przykład w reprezentacji Turcji wiadomo, że ponad połowa piłek jest kierowana do Neslihan Darnel, która jest zdecydowaną liderką zespołu i główną atakującą.

Czego byś sobie życzyła w Nowym 2008 Roku?

- Nie będę mówiła o marzeniach sportowych, które w roku olimpijskim są oczywiste. Życzyłabym sobie przede wszystkim zdrowia oraz choć trochę spokoju i odpoczynku. Ale oczywiście już po wszystkich sukcesach (śmiech).

* rozmawiała Joanna Majtyka - Reprezentacja.net

Kwal. ME 2009
Kadetek i Kadetów


Kadetki:

Włochy, Zocca
8-12 stycznia 2009r.

Skład kadry

Wyniki

 ----------------------

 Kadeci:

Polska, Rewal
6-10  stycznia 2009r.

Skład kadry
Wyniki

ME 2009 Kadetów

 

Turniej kwalifikacyjny
Polska, Rewal 
6-10  stycznia 2009r.

 

Mistrzostwa EEVZA

EEVZA
21-24 sierpnia 2008
Białoruś, Baranowicze 2008