Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Siatkówka - Kadeci


Autor: Karolina Kosek

Data: 12-01-2008

Katarzyna Gajgał: Wszystko jest w porządku

- Zostałyśmy z Leną tylko we dwie. To nie jest zbyt komfortowa sytuacja, bo nie wiadomo, co jeszcze się może przydarzyć. Jednak dzięki temu mamy jeszcze większą motywację, żeby zagrać jak najlepiej, ciąży na nas teraz większa odpowiedzialność - mówi o sytuacji środkowych bloku w polskiej reprezentacji Katarzyna Gajgał.


Reprezentacja.net:
Od kilku dni przygotowujecie się w Szczyrku do pierwszej imprezy w 2008 roku, którą jest turniej kwalifikacyjny do Igrzysk Olimpijskich. Jak przebiega zgrupowanie?

 

Katarzyna Gajgał:

- Trenujemy bardzo ciężko. Ćwiczymy dużo na siłowni. Pracujemy również nad taktyką oraz nad zgraniem się. Chcemy przygotować optymalny skład, który pojedzie na turniej i wywalczy kwalifikacje.


Czy jest coś,  na co szczególnie zwracacie uwagę podczas treningów?


- Skupiamy się mocno na ćwiczeniu obrony i ataku. Wszystko jest przygotowywane typowo pod turniej w Halle. Nie mamy przecież zbyt wiele czasu, żeby te przygotowania rozłożyć na czynniki pierwsze.


Po raz pierwszy masz okazję trenować pod okiem Marco Bonitty. Jakie są Twoje wrażenia?

- Panuje tu inna mentalność. Treningi trochę różnią się od tych, do jakich byłam przyzwyczajona w  klubie. Na początku trener przeprowadza dłuższą rozgrzewkę, podczas której wykonujemy nieco inne ćwiczenia. Wiadomo, w każdym zespole trenuje się podobne elementy – taktykę i technikę. Poza tym wszystko jest tak samo.


Jak porozumiewasz się z trenerem?

- Jeśli są jakieś trudniejsze rzeczy, dziewczyny pomagają mi i tłumaczą, zwłaszcza wtedy gdy  trener ma więcej uwag. Zazwyczaj jednak Marco Bonitta rozmawiając z nami posługuje się trzema językami.  Mówi po polsku, trochę po angielsku i po włosku. W ten sposób jestem  w stanie  się z nim bez problemu dogadać. Podczas meczów tłumaczą dziewczyny, które znają włoski, ponieważ podczas przerwy nie ma zbyt dużo czasu na rozdrabnianie się i przekazywanie uwag każdej zawodniczce z osobna.

Już nie raz przekonaliśmy się, że Marco Bonitta mówi do swoich zawodniczek po polsku. Na jakim poziomie trener posługuje się naszym językiem ojczystym?

- Stwierdzenie, że trener mówi po polsku,  jest trochę na wyrost, jednak zna podstawowe zwroty czy polecenia. Można się z nim bez problemu porozumieć.


Siatkarki reprezentacji Polski w 2003 roku (fot. zbiory prywatne Magdaleny Śliwy)

 


Miałaś już jakąś styczność z językiem włoskim?

-   Tak, ale bałam się tego, że nie jestem dość osłuchana z tym językiem. Jest na pewno gorzej niż z angielskim, ale nie tak źle, jak sobie wyobrażałam. Kiedyś uczyłam się włoskiego, więc teraz po prostu muszę sobie go przypominać, żeby sobie „pogadać”.

 

Jest coś, co zaskoczyło Cię w osobie trenera Bonitty?


Na razie zbyt krótko z nim pracuję, żebym mogła go ocenić. Jedno mogę powiedzieć z całą pewnością - jest profesjonalistą. Lubi, kiedy wszystko jest zrobione dokładnie. Jeśli człowiek dotknie piłki, to musi być to zrobione precyzyjne. To jest dobry szkoleniowiec, co potwierdzają jego osiągnięcia z reprezentacją Włoch. Mogę się wiele od niego nauczyć.

 

Od kilku dni mówi się, że Masza Liktoras ma problemy zdrowotne. Będzie w stanie zagrać w Halle?


- Masza jest po kontuzji i robi wszystko, żeby dojść do pełni dyspozycji oraz do takiej formy, która pozwoli jej zagrać w Halle. Stefano, który zajmuje się siłownią, trenuje z nią indywidualnie. Trudno przewidzieć czy Maszy uda się wrócić do pełni sił na czas. Trzeba pamiętać, że artroskopia jest poważną ingerencją w kolano i zawsze należy uważać.
 

Czy  drużyna jest  w stanie optymalnie przygotować się do kwalifikacji  Halle?

 

- To trudne pytanie. Mamy bardzo mało czasu na przygotowania. Jesteśmy rzucone na głęboką wodę, a w reprezentacji pojawiło się wiele nowych zawodniczek. W krótkim czasie musimy stworzyć taki zespół, który wywalczy kwalifikację olimpijską. W ciągu 10 dni trzeba przygotować się nie tylko fizycznie, ale również taktycznie i psychicznie. Na chwilę obecną wszystko jest w porządku, ale czas pokaże, czy wszystko pójdzie po naszej myśli.

 

* Rozmawiała Karolina Kosek - Reprezentacja.net


________

Katarzyna Gajgał, wcześniej znana kibicom pod nazwiskiem Biel, na co dzień jest środkową drużyny BKS-u Aluprofu Bielsko-Biała. Po raz pierwszy została powołana do reprezentacji przez trenera Marco Bonittę, nie jest to jednak jej pierwszy kontakt z drużyną narodową. Kasia miała szansę uczestniczyć w przygotowaniach reprezentacji w 2003 roku, kiedy to na stanowisku selekcjonera Zbigniewa Krzyżanowskiego zastąpił Andrzej Niemczyk. Z tym trenerem środkowa wzięła udział w dwumiesięcznym cyklu przygotowań wyjeżdżając również na obóz do Puerto Rico. Obok Doroty Świeniewicz jest drugą siatkarką, która godzi role zawodowej siatkarki i młodej mamy.


CV:


Urodzona: 21.09.1981r.
Wzrost: 190cm
Pozycja: Środkowa
Zasięg w ataku: 300 cm
Zasięg w bloku: 285 cm
Kluby: MOSM Tychy, SMS Sosnowiec, BKS Aluprof Bielsko-Biała

 

Kwal. ME 2009
Kadetek i Kadetów


Kadetki:

Włochy, Zocca
8-12 stycznia 2009r.

Skład kadry

Wyniki

 ----------------------

 Kadeci:

Polska, Rewal
6-10  stycznia 2009r.

Skład kadry
Wyniki

ME 2009 Kadetów

 

Turniej kwalifikacyjny
Polska, Rewal 
6-10  stycznia 2009r.

 

Mistrzostwa EEVZA

EEVZA
21-24 sierpnia 2008
Białoruś, Baranowicze 2008