Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Siatkówka - Kadeci


Autor: Natalia Starosta

Data: 08-11-2007

Patryk Czarnowski: Jeszcze pokażę, na co mnie stać

Młody, zdolny, ambitny - Patryk Czarnowski, środkowy bloku Jastrzębskiego Węgla w wywiadzie dla Reprezentacja.net opowiada o nowym klubie i szansach na wyjazd z kadrą na Węgry... swoich kolegów z zespołu. 

Patryk Czarnowski, broniący w tym sezonie barw Jastrzębskiego Węgla, już kilkakrotnie "otarł" się o kadrę Raula Lozano. W czasie, kiedy argentyński szkoleniowiec powoływał zawodników mających przygotowywać się do występu w prekwalifikacjach, on leczył kontuzję. Mimo braku powołania nie załamuje się, zapowiada dalszą walkę o miejsce w kadrze.


Reprezentacja.net:

Przed meczem Jastrzębia z włoskim Treviso (24.10. – przyp. red.) poruszałeś się o kulach, wydawało sie, że Twoja kontuzja jest dosyć poważna, tymczasem, ku uciesze kibiców, w ostatnim meczu z Resovią pojawiłeś się na boisku...

 

Patryk Czarnowski:

- Mniej więcej dwa tygodnie temu, podczas treningu skręciłem nogę. Na szczęście nie naderwałem niczego i nie miałem dużego obrzęku. Pierwszy raz w życiu doznałem takiego urazu i mam nadzieję, że po raz ostatni. Zacząłem trenować niedawno, przed meczem z Resovią uczestniczyłem tylko w jednym treningu. Nie spodziewałem się, że zagram, ale byłem zmuszony wyjść na boisko w trakcie tego spotkania, ponieważ kolega wybił palca i w czasie robienia opatrunku to właśnie ja musiałem go zastąpić.

 

Jak oceniasz spotkanie z Resovią? W pierwszym secie mieliście „nóż na gardle”, ale świetna postawa Dawida Murka dała Wam prowadzenie i w rezultacie wygraliście tę partię. Myślisz, że ten pierwszy set miał wpływ na całe spotkanie?

 

- Wydaje mi się, że tak. Dawid Murek jest typem wojownika, wspaniale sprawuje się w roli kapitana i uważam, że jest liderem w naszym zespole. Potrafi solidnie pobudzić zespół na meczu i wziął sprawy w swoje ręce. Postawił wszystko na jedną kartę i powiódł zespół do zwycięstwa. Mecz z Resovią był dla nas bardzo ważny. Wygraliśmy z dobrym zespołem, który ma wiele gwiazd w swoich szeregach. Przede wszystkim cieszy wspaniała gra Roberta Prygla i Dawida Murka oraz wejście Pawła Siezieniewskiego, który zagrał bardzo dobre spotkanie. O zespole stanowi cała dwunastka, co było widać właśnie w tym meczu. Potrzebne było nam to zwycięstwo.

 

 

Czy wygrana z drużyną, która jeszcze niedawno liderowała w tabeli doda Wam skrzydeł?

 

- Było nam naprawdę ciężko wygrać z Rzeszowem. Na pewno bardziej uwierzymy w swoje siły i możliwości. A poza tym, dzięki temu zwycięstwu stoimy trochę lepiej z punktami w tabeli.   

 

To jest Twój pierwszy sezon w Jastrzębiu, jak zaaklimatyzowałeś się w nowym klubie? To była naprawdę duża zmiana, z Warmii i Mazur przeniosłeś się na Śląsk. Nie brakuje Ci Olsztyna? Spędziłeś tam spory kawałek swojego życia...

 

- Już gdy podpisywałem kontrakt ciężko mi było pogodzić się z myślą, że muszę opuścić Olsztyn i przenieść się na Śląsk. Mieszam jednak w bardzo ładnej miejscowości Żory, która przypomina mi moją rodzinną Ostródę. Nie mogę jednak patrzeć na sentymenty, przyszedłem do tego klubu, aby walczyć, grać i się rozwijać. Mam tu do tego warunki i cieszyć się, że podjąłem właśnie taką decyzją. Atmosfera w zespole jest bardzo fajna. Część chłopaków już znałem, a reszta przyjęła mnie bardzo ciepło. Czuję się tu bardzo dobrze. Wspierają mnie również kibice, którzy zawsze gorąco dopingują nas na meczach, nic więc nie stoi nam drodze żeby grać jak najlepiej i wygrywać.

 

Nowy trener, nowi zawodnicy – Jastrzębie w tym sezonie zostało niemal całkowicie „przemeblowane”. Jak wygląda Wasze zgrywanie się ze sobą?

 

- Faktycznie, skład został w tym roku bardzo przebudowany, a kadrowicze dołączyli dość późno. Jest włoski szkoleniowiec, który dużo wnosi do zespołu. Ciężko powiedzieć, ile jeszcze potrwa nasze „zgrywanie się” ze sobą, ale z meczu na mecz docieramy i rozumiemy się coraz bardziej. Nasz zespół ma duży potencjał i wiem, że możemy walczyć z każdą drużyną, nie tylko z PLS -u. Ja jestem dobrej myśli i zapewniam, że jeszcze udowodnimy dojrzałość i moc zespołu.


Zdołacie złapać stabilną formę do grudniowych spotkań Ligi Mistrzów z holenderskim Piet Zoomers?

 

- Kadrowicze znów się rozjeżdżają i mam nadzieję, że wrócą zdrowi i w pełni sił. Pozostali będą ciężko trenować i przygotowywać się do tego spotkania na miejscu.

 

Można powiedzieć, że dobrze zacząłeś sezon, błyszczałeś w kilku spotkaniach. Teraz, pomijając sprawę kontuzji, prawie nie widać Cię na środku. Dlaczego?

 

- Trudno jest mi jednoznacznie odpowiedzieć „dlaczego”. Przyszedłem do tego zespołu by grać i walczyć, i mam nadzieje, że kilkakrotnie już to udowodniłem. Nie wstydzę się swoich występów i...  będę walczył! Nie zapominajmy, że przy dzisiejszym, bardzo napiętym terminarzu jest wiele meczów do rozegrania, a o sile zespołu stanowi cała dwunastka.

 

Grasz w zespole z Wojtkiem Jurkiewiczem i Evgenijem Ivanovem. Jak przebiega Wasza współpraca. Czy udzielają Tobie, jako młodszemu koledze jakiś wskazówek?

 

- Muszę przyznać, że nie miałem okazji poczuć się jak młodszy, mniej doświadczony kolega. Mamy naprawdę bardzo fajną atmosferę w Jastrzębiu i każdy z nas coś wnosi w ten zespół. Nie czuję się gorszy, ani nikt mnie tak nie traktuje. Wierzę w swoje możliwości.

 

Twoi koledzy z zespołu – Wojtek Jurkiewicz i Paweł Rusek zostali powołani przez trenera Lozano do szerokiej kadry. Jak myślisz, czy mają szansę na wywalczenie miejsca w „12”, która pojedzie na Węgry?

 

- Wierzę w to i trzymam za nich kciuki. Na środku raczej na pewno zabraknie Łukasza Kadziewicza i Łukasza Perłowskiego. Również Marcin Możdżonek doznał ostatnio urazu, więc w przypadku Wojtka tym bardziej wzrasta szansa na zaprezentowanie się i wywalczenie dwunastki. Z Pawłem Ruskiem uczestniczyłem na kilku imprezach i zgrupowaniach kadry B i muszę przyznać, że nie widziałem jeszcze tak pracowitego i upartego pod tym względem człowieka. Paweł jest graczem bardzo ambitnym,  zrobił duże postępy, miał świetny zeszły sezon i jestem pewien, że może walczyć z naszymi kadrowymi graczami na pozycji libero.

 

Kadra została powołana przez sztab szkoleniowy w czasie, kiedy byłeś kontuzjowany. Czy myślisz, że gdyby nie Twój uraz, znalazłbyś się w składzie powołanych przez trenera Lozano zawodników, którzy przygotowywać się będą do prekwalifikacji olimpijskich?

 

- Nie chciałbym tu gdybać, ani pluć sobie w brodę. Mam jednak nadzieje że jeszcze pokażę, na co mnie stać.

 

*rozmawiała Natalia Starosta – Reprezentacja.net

Kwal. ME 2009
Kadetek i Kadetów


Kadetki:

Włochy, Zocca
8-12 stycznia 2009r.

Skład kadry

Wyniki

 ----------------------

 Kadeci:

Polska, Rewal
6-10  stycznia 2009r.

Skład kadry
Wyniki

ME 2009 Kadetów

 

Turniej kwalifikacyjny
Polska, Rewal 
6-10  stycznia 2009r.

 

Mistrzostwa EEVZA

EEVZA
21-24 sierpnia 2008
Białoruś, Baranowicze 2008