Reprezentacja.net:
Zakończyliście pierwszy etap przygotowań do kwalifikacji olimpijskich. Jaki miało przebieg to zgrupowanie?
Paweł Rusek:
- Okres zgrupowania był krótki, dlatego trzeba było tak rozłożyć zajęcia, żeby maksymalnie wykorzystać przeznaczony na nie czas. Głównymi elementami były jak zwykle ćwiczenia stałych fragmentów gry, a także ustawień, żeby zespół mógł się jak najlepiej zgrać.
Ostatnimi czasy dobiegały nas niepokojące informacje o stanie zdrowia niektórych kadrowiczów, są jakieś większe problemy zdrowotne w kadrze na dzień dzisiejszy?
- Z tego co wiem, nie. W czasie przygotowań wszyscy trenowali, więc wydaje mi się, że o tę stronę naszej reprezentacji możemy być spokojni.
Niedawno zakończone zgrupowanie w Spale było Twoim pierwszym, bezpośrednim zetknięciem z kadrą. Jakie to odebrałeś?
- Bardzo pozytywne. Cieszę się, że udało mi się dostać powołanie i na własne oczy mogłem przekonać się jak działa reprezentacja "od środka". Dostałem szansę gry, mogłem się pokazać i to było dla mnie najważniejsze.
- Nie patrzyłem na to z tej strony. Skupiałem się na tym, żeby jak najlepiej wykorzystać szansę, którą dostałem i zapaść komu trzeba w pamięci (śmiech). Cóż, na dzień dzisiejszy Igła i Gacek są ode mnie lepsi.
Jak oceniasz szansę Polaków w turnieju prekwalifikacyjnym?
- Mimo nieudanych Mistrzostw Europy Polacy jadą na Węgry w roli faworytów. Jestem przekonany, że drużyna zrobi wszystko, żeby udowodnić swoją klasę i pokazać, że występ w europejskim czempionacie był tylko przysłowiowym wypadkiem przy pracy.
Po zakończonym dla Ciebie etapie przygotowań reprezentacyjnych wracasz do domu. Jak będzie wyglądała teraz Twoja praca w klubie?
- Rozgrywki PLSu ruszają dopiero 8 grudnia, ale my już od poniedziałku, po tygodniowej przerwie wracamy do normalnych treningów.
Jastrzębski Węgiel znajduje się obecnie na szóstym miejscu w tabeli PLS. Chyba nie spodziewaliście się takiego obrotu sprawy?
- Trudno uznać szóste miejsce za satysfakcjonujące, ale jak już wielokrotnie podkreślano, liga jest obecnie bardzo wyrównana, z każdym można wygrać, ale i nikogo nie można lekceważyć. Myślę, że Jastrzębie potrzebuje jeszcze trochę czasu, by powrócić do swojej normalnej dyspozycji.
Jakie cele ma w tym sezonie Jastrzębski Węgiel?
- Wiadomo, że każdy zespół mierzy jak najwyżej. Nas nie interesują żadne półśrodki, damy z siebie wszystko, żeby osiągnąć jak najwięcej.
Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia.
* rozmawiała Katarzyna Biernacka reprezentacja.net




