Mimo, iż narzeka na drobny uraz Dawid Murek wystąpił we wczorajszym spotkaniu, w którym niemiłosiernie raz po raz, trafiał zagrywką reprezentantów Włoch. W rozmowie komentuje przebieg przygotowań do Memoriału oraz potwierdza transfer do Jastrzębskiego Węgla.
Reprezentacja.net: - Sezon reprezentacyjny zaczęliście od ciężkiego zgrupowania w Spale. Jak przebiegały te przygotowania?
Dawid Murek: - Mieliśmy bardzo ciężkie treningi przez cały czas. Była to z pewnością praca ukierunkowana już pod mistrzostwa świata. Po drodze jest jeszcze Liga Światowa, którą chcielibyśmy wygrać, ale pracujemy po to, by jak najlepiej zaprezentować się na MŚ.
- Jak trener rozplanował ćwiczenia?
- Do tej pory był nacisk na siłownię i na wytrzymałość. Teraz będziemy wchodzić już w dynamikę.
- Jakie są założenia na Memoriał Wagnera?
- Chcielibyśmy oczywiście wygrać! Nie udało się nam to jeszcze do tej pory, więc może akurat w tym roku.
- Czy traktujecie ten turniej jako sprawdzian formy?
- Trener nie powiedział, że musimy koniecznie wygrać. Będziemy się chcieli jak najlepiej zaprezentować. Choć po tej ciężkiej pracy, może być różnie.
- Czyli prawdopodobnym jest, że każde spotkanie rozegra inna szóstka zawodników?
- Na pewno. Trener będzie chciał wszystkich sprawdzić, będziemy się wymieniać i myślę, że wszyscy pograją.
- Jak przywitaliście nowych kolegów w reprezentacji – Łukasza Perłowskiego i Grzegorza Pilarza?
- Chłopcy zdążyli się już wkomponować. Myślę, że nie było żadnego problemu, bo to w końcu dobrzy zawodnicy ligowi, którzy swoje już grali.
- Ostatnio głośno było o twoim przejściu do Jastrzębskiego Węgla. Dlaczego postanowiłeś powrócić na Polskie parkiety?
- Wydaje mi się, że Jastrzębie ma fajny zespół, który ma szanse na zwycięstwo w przyszłym sezonie. To główny powód mojego transferu.
- Na jaki okres czasu podpisałeś kontrakt?
- Kontraktu jeszcze nie podpisaliśmy. Na razie jest takie słowo „tak”, ale najprawdopodobniej zwiążę się z tym klubem na dwa lata.

