Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Siatkówka - Kadeci


Autor: Anna Bajorek

Data: 15-10-2008

Jacek Kasprzyk: Jeżeli nie ma pieniędzy, drużynę tworzą często ludzie z łapanki

 

Emocje związane z rywalizacją najlepszych żeńskich zespołów PlusLigi Kobiet dopiero przed nami. Jednak sytuacja finansowa niektórych klubów pozostawia wiele do życzenia. O PlusLidze kobiet mówi dla Reprezentacja.net jej dyrektor - Jacek Kasprzyk.
 

Reprezentacja.net

Do żeńskiej siatkówki ligowej wchodzi Plus jako sponsor tytularny. Co to może zmienić w lidze, która już w poprzednim sezonie miała się dobrze?

 

Jacek Kasprzyk:

- Przede wszystkim wzrośnie bezpieczeństwo ligi. Umowa podpisana jest na 5 lat, co jest bardzo dobrą rzeczą dla każdej firmy. Kluby wiedzą, że przez 5 lat będą dopływały do nich pieniądze nie mniejsze niż do tej pory, a nawet większe. To dla wszystkich ludzi związanych z siatkówką klubową jest bardzo ważne.

 

Ostatnio pojawiają się problemy finansowe zarówno w klubach męskich jak i żeńskich. Czy to nie zaburzy tych pięknych wizji?

 

- Mam nadzieję, że nie, bo z tego, co wiem np. Olsztyn, który aktualnie nie ma sponsora, jest na najlepszej drodze, aby w ciągu najbliższych dwóch tygodni ten problem definitywnie rozwiązać. Myślę, że podobnie będzie w każdym klubie. Zawsze będą jakieś chwilowe zawirowania, bo te nasze rozgrywki ciągle jeszcze się kształtują, także w sprawach finansowych. To jest kwestia zdobycia umiejętności docierania do firm, do odpowiednich ludzi. Czasem jest tak, że jakieś zarządzające lokalną siatkówką stowarzyszenie funkcjonuje od lat i ma wypracowane swoje zasady postępowania, które owszem, sprawdzały się dawniej w amatorskim sporcie, ale dziś już trochę odstają od rzeczywistości. Teraz potrzebna jest zmiana podejścia tych ludzi do sposobu funkcjonowania i finansowania dzisiejszego sportu. Trzeba docierać do innych grup ludzi, innych sponsorów. Oczywiście zawsze są możliwe kłopoty finansowe. Tak było już kilka razy np. w przypadku Kalisza - drużyny Mistrza Polski, która po dobrym sezonie, nie miała odpowiedniego finansowania w kolejnym, stała na krawędzi bankructwa, ale potem znowu się odradzała. W ostatnich trzech latach  było całkiem dobrze, teraz jest znowu trochę słabiej, ale drużyna nadal istnieje. Skład Kalisza jest całkiem dobry i może pograć w lidze. Czasem jest tak, że brak pieniędzy w klubie wywołuje jeszcze większą mobilizację nie tylko ludzi, którzy chcą zapewnić te pieniądze, ale i zawodniczek. Jeśli one będą dobrze grały, to wcześniej czy później ktoś zwróci na nie uwagę, a wtedy jest szansa na dobrego sponsora.

 

Tak, tylko że taka niepewność finansowa na końcu sezonu, przekłada się na możliwości budowy składu na sezon kolejny, a w efekcie na poziom całej ligi …

 

- Oczywiście, że tak. Jeżeli nie ma zapewnionego budżetu pod koniec sezonu na rok następny, to nie jest najlepiej. My, Polacy mamy coś takiego w sobie, że lubimy wszystko robić na ostatnią chwilę. Oczywiście nie jest to dobre, bo jeżeli się nie ma odpowiedniego kapitału przed początkiem sezonu, to trudno zbudować zespół "z głową", gdzie nie będzie luk na poszczególnych pozycjach. Jeżeli nie ma pieniędzy, drużynę często tworzą ludzie "z łapanki". Czasem jest tak, że sportowcy muszą grać na innych pozycjach niż normalnie grali w poprzednich klubach. Tego w niektórych przypadkach tak łatwo się nie zmieni, bo to jest taka nasza przypadłość narodowa. Natomiast patrząc całościowo na siatkówkę klubową w Polsce uważam, że aż tak źle nie jest. Większość klubów, które funkcjonują w PlusLidze Kobiet, robi swoją robotę naprawdę dobrze, a w pozostałych z dnia na dzień powinno być lepiej. Mamy zapewnienie, że telewizja będzie z nami cały czas, a wtedy i sponsorzy się znajdą. Jeżeli poziom ligi będzie szedł w górę, to ludzie będą chcieli ją oglądać, więc będzie jeszcze więcej transmisji. Już polską ligę chcą kupić dwie telewizje zagraniczne, do tej pory tego nie było.

 

Poziom ligi zależy też od wyszkolenia zawodniczek. Trzy lata temu jedenaście polskich zawodniczek grało w lidze włoskiej, teraz jest takich dużo mniej. Z czego to może wynikać?

 

-  Myślę, że wynika to z tego, że kluby polskie zaczęły zawodniczkom płacić porównywalne pieniądze jak na zachodzie Europy i one wolą grać u siebie w kraju. Możemy się z tego tylko cieszyć. Najlepsze zawodniczki zarabiają takie same, a w niektórych przypadkach pewnie nawet lepsze pieniądze niż dostałyby w klubach na zachodzie. Zostają w kraju bo mają takie same warunki, jakie by miały poza granicami Polski, a są blisko swoich rodzin, przyjaciół. W przypadku dziewczyn jest to dużo ważniejsze niż w przypadku mężczyzn. 

 

* Rozmawiał Tomasz Kowalik - Reprezentacja.net

Kwal. ME 2009
Kadetek i Kadetów


Kadetki:

Włochy, Zocca
8-12 stycznia 2009r.

Skład kadry

Wyniki

 ----------------------

 Kadeci:

Polska, Rewal
6-10  stycznia 2009r.

Skład kadry
Wyniki

ME 2009 Kadetów

 

Turniej kwalifikacyjny
Polska, Rewal 
6-10  stycznia 2009r.

 

Mistrzostwa EEVZA

EEVZA
21-24 sierpnia 2008
Białoruś, Baranowicze 2008