Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Siatkówka - Kadeci


Autor: Natalia Lasoń

Data: 13-10-2008

Łukasz Kadziewicz: Polskie środowisko chyba nie zna się na siatkówce

Beniaminek z Gdańska ma już za sobą debiut w rozgrywkach PlusLigi. Nie była to łatwa inauguracja dla zespołu z Pomorza, bowiem jego pierwszym przeciwnikiem okazał się mistrz Polski, Skra Bełchatów. Przed tym spotkaniem wszyscy z góry obstawiali jednostronny pojedynek zakończony łatwym zwycięstwem 3:0 podopiecznych trenera Castellaniego. Stało się jednak inaczej, bo Trefl mimo słabego początku (pierwszy set przegrany 15:25) z minuty na minutę "rozkręcał się" i w kolejnych dwóch partiach postawił przepełnionemu gwiazdami rywalowi ciężkie warunki. Gdańszczanie przegrali ostatecznie 1:3, ale ich postawa na boisku pozytywnie wszystkich zaskoczyła. Środkowy beniaminka, Łukasz Kadziewicz, stwierdził, że zdecydowanie nie doceniano jego drużyny przed tym spotkaniem.

- Środowisko polskie chyba nie zna się na siatkówce. Nie jest to pierwsza dzisiaj rozmowa, w której słyszę, że mieliśmy przegrać 0:3 w czterdzieści minut. My natomiast jesteśmy drużyną, która będzie walczyła o każdy punkt bez względu na to, czy gramy ze Skrą Bełchatów czy z jakimś innym przeciwnikiem. Jest nam przykro, że nie ugraliśmy nawet jednego punktu z Bełchatowem. Wydaje mi się, że czas będzie pracował na naszą korzyść i pewnego dnia to my będziemy mogli zainkasować trzy punkty w starciu z jakimś silnym przeciwnikiem.

 

Atakuje Kadziewicz (fot. FIVB)


Drugą partię zawodnicy z Gdańska przegrali minimalnie 27:29, w kolejnej okazali się lepsi od rywali, pokonując ich 28:26. W czwartej odsłonie spotkania nie potrafili jednak już zatrzymać bełchatowskiej maszyny i musieli pogodzić się z porażką. Co według Łukasza Kadziewicza szwankowało w pomorskiej drużynie? - Uważam, że w niektórych momentach zabrakło nam doświadczenia. Skra pokazała, że jest klasowym zespołem, ma w swoim składzie wielkie gwiazdy. Oni nie muszą zawsze grać na 100%, a i tak wygrywają. Wydaje mi się, że te dwie czy trzy piłki odróżniają średnich od najlepszych. My na razie jesteśmy średni, ale przyjdzie taki moment, w którym to my będziemy triumfować.

Indywidualności w tym meczu nie było. Oba zespoły zagrały bardzo drużynowo, a tytuł MVP przypadł Mariuszowi Wlazłemu. Gdański środkowy przyznał, że Wlazły faktycznie w końcówce zadecydował o zwycięstwie swojego zespołu. - Nie było dziś zawodnika, który by się bardzo wyróżniał. No może Mariusz Wlazły, który w końcówce stanął w polu zagrywki i zaserwował dwa asy, ale to jest klasowy zawodnik i nie trzeba mu tego powtarzać, żeby on o tym wiedział.

Spotkanie Trefl Gdańsk – Skra Bełchatów było nie tylko pojedynkiem mistrza Polski z beniaminkiem, ale i dwóch reprezentacyjnych środkowych, Łukasza Kadziewicza i Daniela Plińskiego. Jak czuł się zawodnik Trefla mając naprzeciwko swojego reprezentacyjnego kolegę? - Dziwnie. Przez dwa lata graliśmy razem w klubie, parę lat gramy razem w reprezentacji. Pierwszy raz zdarzyło nam się spotkać po dwóch stronach siatki. Daniel rozegrał zdecydowanie lepsze zawody niż ja. Gratuluję mu i jego drużynie. Cały czas jednak będę podkreślał, że czas pracuje na naszą korzyść i może pewnego dnia to ja okażę się lepszym zawodnikiem niż Daniel.

 

Łukasz Kadziewicz (fot. Reprezentacja.net)

Dla Kadziewicza spotkanie ze Skrą było nie tylko pierwszym w tym sezonie ligowym, ale także pierwszym po powrocie na polskie parkiety po dość długiej nieobecności. Czy towarzyszyła mu trema? - Nie. Cieszę się, że trafiłem do tego klubu, zarządzanego przez takich ludzi i myślę, że nasza współpraca będzie się układała jak najlepiej. Liczę, że już wkrótce będzie można mówić i o klubie, i mojej osobie, w samych superlatywach. Musimy jednak zapłacić "frycowe". To było nasze pierwsze spotkanie w tym sezonie, koncentrujemy się już na kolejnym przeciwniku i nie wspominamy meczu ze Skrą Bełchatów.

Kolejnym rywalem gdańskiego Trefla miał być pogromca Resovii Rzeszów, ZAKSA Kędzierzyn. Mecz ten został jednak przełożony i rozegrany zostanie dopiero 31 października. Gdańszczanie w najbliższy weekend będą pauzować, a następny mecz rozegrają dopiero 24 października w Częstochowie. Młoda, zgrywająca się dopiero drużyna ma więc trochę czasu żeby spokojnie potrenować. A na czym dokładnie pracują zawodnicy Trefla na treningach? - Skupiamy się na wszystkim. Musimy pracować nad każdym elementem. Przed nami jest jeszcze długa droga do osiągnięcia sukcesu. Wydaje mi się, że jest tutaj grupa ludzi, którzy chcą ciężko pracować. Klub jest przygotowany na to, że nie będziemy zdobywali trzech punktów z takimi zespołami jak Skra Bełchatów. Przed nami kolejny pojedynek i chcielibyśmy na pewno dołożyć parę „oczek” w ligowej tabeli.

Za nami losowanie grup do przyszłorocznych Mistrzostw Europy. Rywalami Polski będą zespoły Niemiec, Turcji i Francji. Wszyscy zastanawiają się, czy będą to trudni rywale. Reprezentacyjny środkowy nie chce jednak aż tak daleko wybiegać w przyszłość. - Nie chcę tego oceniać, na razie jestem zawodnikiem Trefla Gdańsk. Kadra jest melodią przyszłości, ja nie wiem, kto będzie trenerem, czy znajdę w oczach nowego selekcjonera uznanie, więc nie ma sensu, żebym się wypowiadał w tej kwestii.
 

* Rozmawiała Joanna Majtyka - Reprezentacja.net

Kwal. ME 2009
Kadetek i Kadetów


Kadetki:

Włochy, Zocca
8-12 stycznia 2009r.

Skład kadry

Wyniki

 ----------------------

 Kadeci:

Polska, Rewal
6-10  stycznia 2009r.

Skład kadry
Wyniki

ME 2009 Kadetów

 

Turniej kwalifikacyjny
Polska, Rewal 
6-10  stycznia 2009r.

 

Mistrzostwa EEVZA

EEVZA
21-24 sierpnia 2008
Białoruś, Baranowicze 2008