Jak podchodzi się do spotkań, gdy jest się uważanym za faworyta?
- Na pewno rola faworyta z jednej strony nas bardziej mobilizuje. Wiemy, że ogląda nas dziesiątki tysięcy ludzi zarówno tu w Spodku jak i przed telewizorami. Ale z drugiej strony jeżeli set układa się mniej szczęśliwie dla nas to chyba to troszkę usztywnia. Musimy jednak zacząć sobie z tą rolą faworyta radzić bo mam nadzieję, że będziemy w niej występowali przez wiele następnych lat.
Najmocniejsza strona naszej reprezentacji to według Ciebie?
Myślę, że zespołowość i to, że mamy silną całą dwunastkę. Każdy z chłopaków, gdy wchodzi na boisko wnosi coś nowego i pomaga na swój sposób.
Wskazałbyś tego jednego zawodnika, od którego najwięcej zależy?
Najwięcej zależy chyba od Pawła Zagumnego, bo to on rozdaje piłki. Jednak każdy dokłada do zwycięstwa jakąś część.
Co jest naszą najsłabszą stroną?
Nie mnie to oceniać, bo od tego są dziennikarze i krytycy. Jednak jak długo zespół będzie wygrywał na te słabsze strony nikt nie będzie zwracał uwagi.
Skąd w naszej grze takie przestoje?
Trudno powiedzieć, gdyż zdarzyło się to już kilka razy w tym sezonie. Na pewno jednak zespół pracuje na tym aby podobne sytuację się nie zdarzały.




