Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Siatkówka - Kadeci


Autor: Katarzyna Biernacka

Data: 19-07-2007

Eleonora Dziękiewicz: Możemy pokonać każdego

Reprezentacja Polski siatkarek nadal przebywa w Szczyrku, gdzie przygotowuje się do cyklu turniejów World Grand Prix. - Trenujemy bardzo ciężko, Grand Prix coraz bliżej - mówi środkowa kadry i Winiar Kalisz Eleonora Dziękiewicz.



Lena Dziękiewicz nie boi się ciężkiej pracy. Do Szczyrku przyjechała nastawiona na duży wysiłek. Doskonale zdaje sobie sprawę, że sukcesy przyjdą tylko i wyłącznie dzięki wyczerpującym treningom. O tym, jak wyglądają te zajęcia, jak układa się współpraca siatkarek z włoskim szkoleniowcem oraz... jak czuje się jako kibic reprezentacji Polski siatkarzy, Eleonora opowiedziała w wywiadzie udzielonym portalowi Reprezentacja.net.

Reprezentacja.net:
Trenujecie już kilka tygodni. Mogę więc śmiało o to zapytać: czy zaskoczyło cię coś w pracy z Marco Bonittą?


Eleonora Dziękiewicz:
- Nic a nic (uśmiech). Byłam przygotowana na ciężką pracę i taką właśnie tu wykonuję wraz z dziewczynami. Treningi dzień w dzień są ciężkie i bardzo wyczerpujące. Zdarza się, że po treningu jestem tak zmęczona, że ledwo wchodzę po schodach do swojego hotelowego pokoju. Ale myślę, że tylko dzięki temu da się osiągnąć sukces.


Bonitta słynie z ciekawych metod pracy. Jakie innowacje wprowadził do waszych treningów?


- Bardzo podoba mi się nasza organizacja, jeśli chodzi o sytuacje boiskowe. Dużo jest gry kombinacyjnej, nie jest to prosta siatkówka. Naprawdę robi to wrażenie. Natomiast jeżeli chodzi o pracę na treningach, to trener Bonitta niczym nas nie zaskoczył. Zdawałyśmy sobie sprawę, że będzie ciężko, no i rzeczywiście tak jest. Treningi trwają po dwie, trzy godziny i są naprawdę bardzo wyczerpujące.


Jak sama przyznałaś, tylko ciężka praca przyniesie efekty. Nie powinna więc przydarzyć się już  taka sytuacja, jak w Montreux, gdzie pojechałyście bez treningów i nie wypadłyście najlepiej.

- Zgadza się. Trzeba przyznać, że nie wyszedł nam ten turniej, ale też nie spodziewałyśmy się po nim super wyniku. Jako ambitna zawodniczka nie jestem zadowolona. Jedyną pozytywną rzeczą w Szwajcarii było zwycięstwo nad reprezentacją Turcji. Biorąc pod uwagę eksperymentalny skład kadry i tylko trzy treningi przed wyjazdem, pozwolę sobie nazwać to takim naszym „małym sukcesikiem”. Udowodniłyśmy, że nie odstajemy od najlepszych drużyn i pokazałyśmy, że przy ciężkiej pracy daleko zajdziemy. Potrzeba nam przede wszystkim zgrania. Uważam, że nasza reprezentacja będzie w stanie ograć każdy zespół w Europie. Mało tego, będziemy w stanie wygrać z każdym na świecie.

Eleonora Dziękiewicz w Montreux (fot. volleymasters.ch)

 

Wróćmy do pracy w Szczyrku. Jak wygląda wasz zwykły dzień?


- Każdego dnia rano mamy siłownię. Popołudniami natomiast ćwiczymy w hali. Trener Bonitta dzieli nas na dwie szóstki i gramy między sobą. Tak wygląda właśnie praca nad zgrywaniem się. W ten sposób poznajemy siebie, poznajemy własne możliwości.


W ostatnią niedzielę całą drużyną byłyście w Spodku na meczach finałowych Ligi Światowej. Twoje koleżanki nie ukrywały, że pobyt w Katowicach wywołał na nich olbrzymie wrażenie. A jak Tobie się podobało?


- Przyznam, że spodziewałam się obejrzenia w meczu finałowym naszych reprezentantów. Niestety już w półfinale trafili na Brazylię i dalej nie udało im się awansować. Jednak finał pomiędzy Brazylią i Rosją był fascynujący. Oba zespoły grały na bardzo wysokim poziomie. Byłam pod wielkim wrażeniem ich postawy na parkiecie. Dawno nie widziałam tak dobrego meczu i tak kapitalnych akcji.


Jak czułaś się jako kibic reprezentacji Polski seniorów?

 
- (Śmiech) Czułam się bardzo dobrze. Naprawdę mi się podobało. Jednak nie mogłyśmy przyjechać do Katowic ubrane i pomalowane w nasze barwy narodowe. Odróżniałyśmy się od innych kibiców, bo wszystkie miałyśmy „służbowe mundurki” - koszulki Plusa.


Zastanawiałaś się nad tym, że kiedyś może i Ty zagrasz w Spodku przy tak wspaniałej publiczności?


- Wszystko jest możliwe. Jak dotąd spełniają się wszystkie moje sportowe marzenia, czemu więc to miałoby się nie spełnić? Tylko czy ja nie będę już na to za stara? (śmiech)


Trzymam kciuki, żeby się spełniło i liczę, że niedługo zobaczę Cię na parkiecie w Spodku. Ale wcześniej wystąpisz w hali na Podpromiu. Już za dwa i pół tygodnia rozpocznie się turniej World Grand Prix w Rzeszowie.


- Na razie nie rozmawiamy o rzeszowskim turnieju. Koncentrujemy się tylko i wyłącznie na treningach i pracy w Szczyrku. Wiadomo, że musimy zdobywać punkty w kontekście igrzysk olimpijskich, ale konkretnych celów na razie nie ma. Każda z nas wie, że musi dać z siebie wszystko i zagrać jak najlepiej. Gramy w Polsce, przed najwspanialszą publicznością, a niezbyt często zdarzają się takie turnieje. Dlatego tym bardziej będziemy chciały pokazać, że potrafimy grać dobrze, ładnie i skutecznie, ale przede wszystkim będziemy chciały udowodnić, że potrafimy zwyciężać.


Grand Prix pod jedynym względem zbliżone jest do Ligi Światowej. Mam na myśli ciągłe podróże i przemieszczanie się z miejsca na miejsce. Nie obawiasz się tego? Jesteś gotowa na tak szaleńcze tempo?


- Na pewno nie jestem przygotowana na latanie samolotem. Boję się latania i nie wiem jak to przeżyję. Nie jestem przyzwyczajona do spania w samolocie. Inni to potrafią, ja nie. Ale co poradzić? Trzeba będzie zacisnąć zęby i do latania się po prostu przyzwyczaić.


* Z Eleonorą Dziękiewicz rozmawiała Katarzyna Biernacka, Reprezentacja.net.

Kwal. ME 2009
Kadetek i Kadetów


Kadetki:

Włochy, Zocca
8-12 stycznia 2009r.

Skład kadry

Wyniki

 ----------------------

 Kadeci:

Polska, Rewal
6-10  stycznia 2009r.

Skład kadry
Wyniki

ME 2009 Kadetów

 

Turniej kwalifikacyjny
Polska, Rewal 
6-10  stycznia 2009r.

 

Mistrzostwa EEVZA

EEVZA
21-24 sierpnia 2008
Białoruś, Baranowicze 2008