Już za dwa dni polscy kadeci meczem z Kubańczykami rozpoczną walkę w fazie grupowej mistrzostw świata. Po pięciu dniach oswajania się z Meksykiem, czas zapytać zawodników o ich samopoczucie.
Reprezentacja.net:
Jak się czujesz przed rozpoczęciem fazy finałowej mistrzostw świata, czy dobrze radzisz sobie ze stresem?
Paweł Zatorski – libero reprezentacji:
- Psychicznie czuję się dobrze, podchodzę do wszystkiego na luzie i myślę, że wszyscy powinni tak do tego podejść. Wszystko będzie zależało od pierwszego meczu. Na pewno będziemy się musieli przed nim wyjątkowo skupić. Moja rola będzie się sprowadzała właściwie tylko do tego, żeby podbić do góry to, co będzie możliwe do podbicia i może jeszcze pobudzić trochę kolegów do gry. A co będzie dalej… to już jest zadanie dla całej drużyny.
Patrząc na twoje zaangażowanie na treningach widać od razu, że woli walki Ci nie brakuje…
- Nikomu z nas nie brakuje woli walki. Na takiej imprezie każdemu chce się grać. Mamy wielką motywację, bo każdy chce zajść jak najdalej, a co najważniejsze – mamy równie wielką chęć wygrywania!
Jak oceniasz dyspozycję zespołu w porównaniu z tym, co było przed poprzednią wielką imprezą – mistrzostwami Europy?
- Myślę, że dyspozycja jest podobna. Przed mistrzostwami Europy też przegrywaliśmy sparingi a potem, już w takcie zawodów wygrywaliśmy spotkania z tymi samymi zespołami.
A jaka jest atmosfera w zespole, bo patrząc z boku widać, że oprócz drużyny, stanowicie też grupę przyjaciół.
- Bo to prawda. Jesteśmy bardzo dobrze dobrani, zżyci ze sobą. Nie ma żadnych sprzeczek czy kłótni. Jest OK.
___________________
Na Tobie jako na rozgrywającym spoczywa wyjątkowa odpowiedzialność, bo twoja dyspozycja odbija się na grze całego zespołu. Jak oceniasz swoją formę na dwa dni przed rozpoczęciem mistrzostw świata?
Fabian Drzyzga – rozgrywający:
- Dyspozycję swoją oceniam na razie na jakieś 80%, bo trochę boli mnie kolano, ale do rozpoczęcia rozgrywek wszystko powinno być już OK. Postaram się podołać swojemu zadaniu, ale pod warunkiem, że będę miał dobre dogranie od panów Jasińskiego i Zatorskiego (śmiech skierowany w stronę siedzących w pobliżu kolegów).
Czy doszedłeś już w pełni do siebie po trudach podróży z Europy i zmianie strefy czasowej?
- Tak, dziś już wszystko jest OK, ale pierwsze dwa, trzy dni po przylocie, były lekką męczarnią, nie tylko dla mnie, lecz dla wszystkich tu obecnych.
Czym różni się obecny okres przygotowawczy od tego sprzed mistrzostwami Europy?
- Przed mistrzostwami Europy mieliśmy trochę mniej czasu. Mniej trenowaliśmy, mieliśmy za to więcej sparingów. Teraz więcej trenowaliśmy za to rozegraliśmy mniej meczów. Taka była decyzja trenerów i to chyba jest dobrze, bo jesteśmy „głodni gry” i będziemy „gryźć parkiet” na pierwszym meczu. Myślę, że aktualnie jesteśmy w lepszej formie niż przed pierwszym meczem mistrzostw Europy.
Czy po zdobyciu wicemistrzostwa Europy czujecie się mocniejsi psychicznie?
- Na pewno jesteśmy pewniejsi siebie, ale mistrzostwa świata to zupełnie inny turniej. Występują tu zupełnie inne zespoły i chyba nie za bardzo jest sens porównywać te dwie imprezy.
_________________
Jaka jest atmosfera w drużynie?
Maciej Krzywiecki – przyjmujący, kapitan drużyny:
- Atmosfera jest bardzo dobra. Czujemy się dobrze przygotowani, za dwa dni jest pierwszy mecz i nie możemy się już doczekać, kiedy wyjdziemy na boisko.
Jak czujecie się po okresie aklimatyzacji?
- Na początku było „różnie”. Spaliśmy trochę w dzień, każdy próbował sobie z tym radzić na własny sposób, ale teraz już wszystko wydaje się być opanowanie i nie ma większych problemów z samopoczuciem.
Sprawiacie wrażenie, że w ogóle nie rozmawiacie o tym, co będzie podczas mistrzostw.
- To nie do końca tak, im bliżej mistrzostw, tym więcej tym rozmawiamy miedzy sobą. Może tego nie widać na zewnątrz, ale będąc w pokojach, sporo czasu spędzamy na rozmowach o tym co nas czeka. Każdy to jakoś przeżywa.
To wasza najważniejsza impreza w życiu. Czy stres jest taki sam jak przed mistrzostwami Europy?
- To na pewno jest najważniejsza jak dotąd impreza w naszej karierze, ale stres chyba jest mniejszy niż przed mistrzostwami Europy. Mistrzostwa Europy były pierwszymi ważnymi zawodami w naszej karierze, wszystko było nowe i na początku stres na pewno był większy. Teraz mamy już pewne doświadczenia i jeżeli tylko zaczniemy dobrze turniej, wygrywając pierwszy mecz, dalej wszystko powinno potoczyć się po naszej myśli.
* Z zawodnikami w drodze z Tijuany do Mexicali rozmawiał Tomasz Kowalik - Reprezentacja.net




