- Niestety w naszym składzie coś się psuje, nie chcę mówić, że ciąży nad nami jakieś fatum czy ktoś wbija jakieś szpilki w nasze laleczki Woo-Doo. Zaczyna to być niepokojące, bo tak jak było nas 17 to nagle zrobiło się 13, w tym dwóch libero - mówi Świder.
Wkrótce nasi wicemistrzowie świata wyruszą na podbój Europy. Memoriał im. Huberta Jerzego Wagnera miał potwierdzić dobrą formę podopiecznych Raula Lozano, tymczasem gra biało - czerwonych pozostawia wiele do życzenia. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło ... Z wypowiedzi Sebastiana Świderskiego - jakiej udzielił specjalnie dla Reprezentacja.net - wynika, że nasza ekipa wyciągnie odpowiednie wnioski.
- Jest coraz gorzej ze zdrowiem i to nie są jakieś przeciążenia tylko niefortunne zdarzenia tak jak było z Mariuszem czy z Piotrkiem Gruszką. W najbliższych dniach trzeba będzie zastanowić się nad tym, podreperować zdrowie i trochę poprawić formę. Zostało ponad dwa tygodnie do mistrzostw Europy, twięc mamy nad czym pracować. Będą to tygodnie ciężkiej pracy - mówi Świderski.
Reprezentacja.net: Mówi się, że ta kontuzja Piotra Gruszki nie jest groźna…
Sebastian Świderski: - Każda w jakimś sensie odbija się na zdrowiu. Czy to lekkie skręcenie czy też mocne nie ma znaczenia. Zawsze to gdzieś tam w psychice zostaje tym bardziej, że Piotrek kiedyś miał bardzo poważnie skręconą kostkę i z takiego nijakiego, lekkiego skręcenia może powstać coś poważnego. Mam nadzieję, że tak nie będzie ponieważ brakuje zawodników i na pozycji atakującego i przyjmującego, no cóż robi się nieciekawie.
Jak podsumowałbyś grę biało - czerwonych w meczu przeciwko Serbom...
- Cieszy fakt, że dzisiaj dwa sety graliśmy bardzo dobrze. Później coś się zacięło bo dwa sety przegraliśmy po walce i musieliśmy rozpocząć grę od nowa w tie-breaku.
A jak oceniłbyś ten turniej?
- Ciężki turniej. Większość zespołów nie prezentowała najwyższej formy. Jedni są na innym etapie przygotowań, jedni więcej czasu poświęcają na poprawienie siły, wytrzymałości. Troszeczkę niefortunny termin. Memoriał mógłby odbyć się troszeczkę później, przed samymi ME, żeby porządnie się sprawdzić. Za dwa tygodnie będziemy mieć bardzo mocny turniej we Francji i tam będziemy musieli już naprawdę pokazać na co nas stać.
Za miesiąc o tej porze będziemy już po ME. Co Memoriał nam teraz dał?
- Tak niewiele czasu zostało. Na pewno turniej pokazał, na jakim jesteśmy etapie. Widać, że brakuje świeżości, brakuje dynamiki i czasami też cwaniactwa na boisku. To się buduje w grze z najlepszymi, to wychodzi właśnie podczas takich sparingów, grania, na treningu nie da się tego wytrenować czy wyćwiczyć. Także Memoriał był pod tym względem bardzo pozytywny. Wynik co prawda nie odzwierciedla tego co byśmy chcieli osiągnąć, no ale trzeba wyciągnąć z tego wnioski i wyeliminować błędy.
Czy można uspokoić kibiców? Są już takie głosy, że wszystko się już kończy, że to niej jest to co prezentowaliście na MŚ.....
- Ja wierzę w trenera Lozano, kolejny rok przygotowań i jak do tej pory historia pokazała, że potrafi przygotować drużynę i ja jestem spokojny jeżeli chodzi o wynik końcowy. Wnioski będziemy wyciągać po mistrzostwach Europy.
*z Sebastianem Świderskim rozmawiała Barbara Kuziemska - Reprezentacja.net




