Na początku czerwca na pierwszym zgrupowaniu w tym sezonie spotkają się zawodnicy kadry B. Rozpoczną oni przygotowania do imprezy docelowej - Uniwersjady w Bangkoku. O tegorocznych planach drugiej reprezentacji Polski rozmawiamy z jej trenerem, Krzysztofem Felczakiem
Reprezentacja.net:
Kadrę B seniorów czeka ważny sezon reprezentacyjny, którego zwieńczeniem jest udział w Uniwersjadzie w Bangkoku. Czy ustalony jest już szczegółowy plan przygotowań do tej imprezy?
Krzysztof Felczak:
- Pracę z zawodnikami zaczynamy 3 czerwca, a kończymy 20 sierpnia. W sierpniu mamy Uniwersjadę i w tych ramach czasowych zamyka się szkolenie w kadrze B. Mamy już przygotowany terminarz pracy. Nie jest on jeszcze dopracowany w szczegółach ze względu na to, że nadal próbujemy ułożyć kalendarz gier kontrolnych. Mamy pewne pomysły, ale również i problemy z tym związane.
Co stanowi problem?
- Między innymi to, że niewiadomą jest forma współpracy z federacją norweską. Z Norwegią mieliśmy rozegrać kilka spotkań kontrolnych. Niestety, ten wariant ostatnio wypadł z terminarza, dlatego aktualnie poszukujemy nowych sparing partnerów. W związku z tym nie ustaliliśmy jeszcze szczegółów przygotowań i nie mamy rozpisanego kalendarza gier. Natomiast te najważniejsze sprawy są już dopracowane, ośrodki zarezerwowane, powołania zostały wysłane. Myślę, że wszystko będzie przebiegało tak dobrze i skutecznie, jak w poprzednim roku.
Czy mógłby Pan zatem zdradzić nazwiska zawodników, którzy zostali w tym roku powołani do kadry B?
- Nazwiska powołanych już przekazałem do sztabu pierwszej reprezentacji. Ze względu na to, że nie zostały jeszcze podane do publicznej wiadomości, nie chcę "wychodzić przed szereg" i ich upubliczniać. Sądzę natomiast, że zgodnie z polityką PZPS zostaną podane do wiadomości w przeciągu kilku najbliższych dni.
Z naszych informacji wynika, że w składzie drugiej reprezentacji znajdzie się kilku zawodników z kadry juniorów...
- Rzeczywiście, kilku obecnych juniorów w tej kadrze się znajdzie. Obserwujemy tych chłopców od początku naszej współpracy z Raulem Lozano. W tym sezonie Ci zawodnicy będą „podwójnie eksploatowani". Najpierw wezmą udział w kwalifikacjach do Mistrzostw Świata Juniorów, potem zostaną włączeni w akcję szkoleniową kadry B. Po ewentualnym uzyskaniu kwalifikacji do mistrzostw, dostaną czas na przygotowania do turnieju w Maroku. Po krótkim odpoczynku wrócą znowu do kadry B i będą brani pod uwagę przy powoływaniu składu kadry na Uniwersjadę. Uważam, że wśród juniorów jest paru chłopaków godnych uwagi. Dlatego warto z nimi współpracować w kontekście przyszłości zarówno ich, jak i reprezentacji.
Czy dlatego wybiera się Pan z kadrą juniorów do bułgarskiego Gabrowa na turniej kwalifikacyjny do mistrzostw świata?
- Tak. Jadę nie tylko na kwalifikacje, ale również wcześniej na gry kontrolne do Bardejowa. Wszystko po to, by się tym chłopcom lepiej przyjrzeć i ich poznać. To z pewnością pomoże nam w przyszłej współpracy.
Czy spotkał się Pan już z Raulem Lozano w celu omówienia zasad współpracy kadr A i B w tym sezonie?
- Odbyliśmy kilka spotkań już dużo wcześniej, m.in. podczas wizyty Raula w marcu tego roku. Wtedy też rozpoczęliśmy już rozmowy na temat kadry B, sztabu, programu pracy i pewnych wytycznych do pracy z kadrą B. Mamy stały kontakt i możemy z dużym spokojem i wyprzedzeniem pewne rzeczy przygotować.
Tegoroczny cykl przygotowań kadry B w całości podporządkowany jest Uniwersjadzie w Bangkoku. Polscy siatkarze w grupie C zagrają z Japonią, USA, Niemcami, Szwecją i Tajwanem. Jak ocenia Pan nasze szanse na tej imprezie?
- Zawsze trudno ocenić przeciwników, gdyż poszczególne federacje przyjmują różne koncepcje udziału w Uniwersjadzie. Często na turniej wysyłane są pierwsze reprezentacje krajów. Tak naprawdę dopiero na miejscu okaże się, kto dysponuje jakim potencjałem i jaką siłą. Natomiast my musimy ciągle pamiętać, że realizujemy pewne zadanie rozwoju techniczno-taktycznego naszych zawodników kadry B i ono jest naszym głównym celem. Zostało to wielokrotnie potwierdzone, podczas rozmów z Raulem Lozano. Zawodnicy kadry B mają okazję się po prostu rozwijać w każdym aspekcie gry w siatkówkę i przygotowywać do przyszłych występów w kadrze A. Już kilka tych awansów z kadry B do kadry A miało miejsce. Mam nadzieję, że to doda motywacji pozostałym zawodnikom, którzy teraz będą pracowali w kadrze B. A jeżeli przy okazji realizowania planów szkoleniowych uda nam się wywalczyć medal, tym lepiej.
* Z Krzysztofem Felczakiem rozmawiała Katarzyna Biernacka – Reprezentacja.net




