- Teraz pozostaje myśleć o meczu z Rosjankami. Mamy bardzo dużo do przemyślenia. Musimy się pozbierać i walczyć o dalszy awans - mówi dla reprezentacja.net, selekcjoner polskiej kadry kadetek, Andrzej Peć.
Reprezentacja.net: Z pewnością nie może Pan być zadowolony z gry swojego zespołu. Pańskie podopieczne nie zawsze realizowały założenia jakie ustalaliście przed spotkaniem. W czym tkwił problem?
Andrzej Peć: - Przed spotkaniem z Niemkami zakładałem, że drogą do sukcesu będzie bardzo dobre przyjęcie. Gdyby tak było, to myślę, że na siatce również byśmy sobie lepiej poradzili. Właściwie z tą grą na siatce było w miarę dobrze. Do tego dołożyliśmy mocniejszą zagrywkę. W momentach kiedy połączyliśmy dwa elementy – trudna zagrywka i mocne ataki – nie mieliśmy większych problemów. Tak było na początku meczu oraz w trzecim secie. Właściwie drugi set, mimo że minimalnie przegrany, był w naszym wykonaniu bardzo dobry. Szkoda tylko, że w momencie kiedy mieliśmy przewagę 19:16, coś się zaczęło psuć. Niepotrzebnie straciliśmy kilka ważnych piłek. Gdybyśmy wyrównali wtedy na 1:1 w setach, ten mecz mógłby ułożyć się dla nas zupełnie inaczej. W kolejnym secie moje zawodniczki pokazały, że potrafią realizować dokładnie to, co założyliśmy sobie na przedmeczowej odprawie. Do końca pojedynku musieliśmy gonić Niemki, jednak niestety nie udało nam się wywalczyć korzystnego wyniku.
Którym zawodniczkom z polskiej ekipy należą się słowa uznania?
- Szczególnie muszę pochwalić Angelikę Bulbak, która rozegrała bardzo dobre spotkanie. Szkoda tylko, że nie wszystkie koleżanki poszły jej w sukurs. Również Kasia Bryda wzięła na siebie ciężar przyjmowania piłek po czym szła do ataku, chociaż czasem powodowało to błędy. Bardzo dobre zmiany robiła Iza Śliwa.
Przed nami trudny mecz z Rosją. Broni zapewne nie składamy?
- Teraz pozostaje myśleć o meczu z Rosjankami. W dniu dzisiejszym pojedziemy z całą ekipą oglądać spotkanie pomiędzy Rosją a Niemkami. Zwrócimy szczególną uwagę no to, jak Rosjanki radzą sobie na boisku, jak funkcjonuje ten zespół. Będziemy szukać recepty na zespół rosyjski. Mamy bardzo dużo do myślenia. Musimy się pozbierać i dalej walczyć o awans.
* Z Brna dla reprezentacja.net - Małgorzata Mauer




