Nasza reprezentantka zmieniła barwy klubowe u progu sezonu 2006/2007. Decyzji nie żałuje. Patrzy z optymizmem na zakończenie sezonu ligowego, czeka na rozpoczęcie sezonu reprezentacyjnego.
Reprezentacja.net: Kończy się sezon zasadniczy w Lidze Siatkówki Kobiet, za Tobą wiele spotkań w barwach pilskiej Nafty, nie tylko tych ligowych. Patrząc z perspektywy czasu, przejście z bielskiego BKS-u do Piły było dobrą decyzją?
Katarzyna Skorupa: - Niczego nie żałuję. Jestem zadowolona z przejścia do Nafty. Decyzja o zmianie klubu, którą podjęłam kilka miesięcy temu, na pewno była trafna.
Jesteś zadowolona ze swoich poczynań na boisku?
- Raz jest lepiej, raz gorzej. Nie mam bardzo stabilnej formy, nie wiem skąd to się bierze. Ale odpowiadając konkretnie na pytanie... jestem średnio zadowolona z moich występów.
Co wobec tego trzeba zmienić? Nad czym należy popracować?
- Z pewnością muszę bardzo pracować nad zagrywką i obroną. To są te dwa elementy, które czasem mocno szwankują i powodują że moja gra różnie się układa. Mam świadomość, że jeśli wyeliminuję większość błędów, to będę podchodziła do gry znacznie spokojniej, no i przede wszystkim będzie to duża korzyść dla zespołu.
Gra pilskiej Nafty również ukłąda się ze zmiennym szczęściem...
- Wiem, że wiele osób może uważać, że nie układa nam się najlepiej, a to z takiego powodu, iż Nafta nie zawojowała wiele na europejskich parkietach. Nie mniej jednak zajmujemy drugie miejsce w Lidze Siatkówki Kobiet. Ta druga rzecz bardzo cieszy, ponieważ kończymy rundę zasadniczą na bardzo dobrej pozycji.
Podopieczne Jerzego Matlaka mierzą w złoty medal LSK?
- Kilka drużyn przystąpiło do tegorocznych rozgrywek z myślą o zajęciu czołowej lokaty oraz z chęcią bycia najlepszą drużyną w rundzie play - off. Wśród tych drużyn jest jak zwykle Nafta. Tutaj zawsze aspiracje są duże. Mierzymy w finał, no i oczywiście mierzymy w złoto, chociaż w tym finale może być ciężej niż w roku poprzednim.
Przejdźmy do spraw związanych z reprezentacją Polski. Marco Bonitta od kilku tygodni jest trenerem naszej kadry. Dobrze się stało?
- Myślę, że to jest dobry fachowiec, dobry szkoleniowiec. Teraz wszyscy zadają sobie pytanie, jakie zmiany wniesie nowy trener do reprezentacji, ale w tej chwili nie ma na nie odpowiedzi. Tutaj potrzebny jest czas. Mam świadomość, że zmian będzie sporo, nie tylko w sensie personalnym. Nigdy nie pracowałam z tym szkoleniowcem, więc jeśli dostanę szansę gry w reprezentacji, to będę mogła więcej powiedzieć na ten temat.
Chęci to jedna sprawa, liczy się również zdrowie. Jak jest aktualnie z tym drugim w Twoim przypadku?
- Nie jest idealnie, zawsze jest coś, co może przeszkadzać. Jednak mam nadzieję, że z początkiem sezonu reprezentacyjnego nie będzie na co narzekać.
* Z Katarzyną Skorupą rozmawiała Małgorzata Mauer - Reprezentacja.net




