Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Siatkówka - Kadeci


Autor: Tomasz Kowalik

Data: 08-09-2006

Polska-Słowenia: Dlaczego przegraliśmy, skoro graliśmy lepiej?


- Zagraliśmy dziś dobry mecz
. – Mówi o przegranym 2:3 spotkaniu ze Słowenią trener naszej reprezentacji Zdzisław Gogol. - Jeżeli w jednym spotkaniu zdobyliśmy 23 punkty w bloku, 9 z zagrywki, to o czymś to świadczy.

 

-Jesteśmy statystycznie na plus w stosunku do zespołu Słowenii. Słoweńcy w kluczowych momentach zaryzykowali zagrywką. Na konferencji prasowej ich trener powiedział, że dał im zgodę na pełne ryzyko w zagrywce.

 

Jak więc przegrywa się wygrany statystycznie mecz?

 

- Słoweńcy pierwszego seta grali zagrywką trochę zachowawczo. Wygraliśmy tą partię do 21 stawiając między innymi bardzo dobrze blok i grając dobrze zagrywką. – Opowiada o przebiegu spotkania polski selekcjoner.

 

- W drugim secie prowadziliśmy już 5:1 na początku i trzeba było tylko tej przewagi przypilnować, ale potem pogubiliśmy się trochę w ataku. To były błędy typu atak w aut. Po kilku takich nieudanych akcjach, pojawił się u chłopców brak zdecydowania nie tylko w ataku, ale i w zagrywce a nawet w przyjęciu. W przerwie mówiłem chłopakom, że przeciwnik zaczyna ryzykować zagrywką. Powiedziałem: „zobaczcie, co się zaczyna dziać? Jeżeli im pozwolimy się „wstrzelić” zagrywką, to będzie problem. Musimy za wszelką cenę robić przejście za pierwszym razem, w tych mniej korzystnych dla nas ustawieniach.”

- Jakoś to nawet szło, ale nagle przegraliśmy końcówkę drugiego seta do 22.

 

- W trzecim secie była walka, wcale nie wyglądało to źle, ale pod koniec znowu, pechowy blok na Kurku, aut Jarosza i przegrywamy znowu do 22. Mimo tego, że teoretycznie było dogranie, była wystawa i niby wszystko dobrze szło.

 

- W czwartym secie od początku prowadziliśmy i do końca nie odpuściliśmy.

 

- W piątym secie prowadziliśmy 8:5 przy zmianie stron boiska. Potem było 14:10. I nagle idzie facet na zagrywkę i „jedzie” nam 3 punkty zagrywką. Potem gramy punkt za punkt, ale oni znowu mają zagrywającego zawodnika.

 

- Niestety nie udało nam się tego skończyć. – podsumowuje Zdzisław Gogol - A Słoweńcy podjęli ryzyko i im wyszło. Ja sam byłem pełen podziwu, że w tej końcówce, przy tym wyniku ryzykowali tak bardzo zagrywką. Zagrywali zdecydowanie, mocno, atakującą zagrywką. My mieliśmy nawet nienajgorsze przyjęcie, dogranie do siatki, Bartman atakował trzy piłki po kolei, ale nie był w stanie wszystkich skończyć. Nie można jednak powiedzieć, że Bartman grał źle. Dobrze grał. Cały zespół grał dziś dobrze. Słowenia to raczej niski zespół, ale taki waleczny, grający do końca. Jak już zwietrzą swoją szansę, to będą się starali grać o zwycięstwo „na maksa”. No i tym razem im się to opłaciło. Wygrał zespół, który popełnił troszeczkę mniej błędów w decydujących momentach. – kończy trener.

 

Jak spisali się poszczególni zawodnicy oraz cały zespół?

 

Nasi chłopcy mieli wzloty i upadki podczas tego trwającego dwie godziny meczu, a

Słabiej dzisiaj zagrał w ataku Jarosz, miał tylko 44%, Kurek 41%, więc też niezbyt wiele, ale Kurek więcej razy atakował. Bartman zdobył 30 punktów dla zespołu, w tym 20 w ataku, przyjęcie miał na poziomie 54%, wiec zagrał dobrze.

 

Najlepiej punktujący:

1. Bartman – 30 pkt.

2. Kurek - 16

3. Janeczek – 13

4. Świechowski – 9

5. Antosik - 8

6. Jarosz - 7

 

Najlepiej atakujący:

1. Bartman - 20

2. Kurek - 12

3. Jarosz – 7

3. Janeczek – 7

5. Świechowski - 4

6. Antosik. – 1

 

Cały zespół miał przyjęcie perfekcyjne na poziomie 52 % skuteczności (Słowenia – 48%).

Aż 23 bloki zanotowane zostały po naszej stronie, podczas gdy rywale zdobyli w tym elemencie tylko 9 punktów. - To przecież kolosalna różnica. – Mówi Zdzisław Gogol - Ten mecz powinno się wygrać w cuglach. Decydują jednak błędy. Tamci lepiej bronili, lecz w bloku i w ataku statystycznie byliśmy lepsi od nich. Przyjęcie też mieliśmy lepsze, bo perfekcyjnego mieliśmy 52% - oni 48%, w zagrywce mieliśmy 9 asów – oni 7, przy tym mieliśmy mniej zepsutych od nich serwów, oni 20 a my 18.

 

W jaki sposób w takim razie mogliśmy to spotkanie przegrać?

 

- O wszystkim zdaje się zdecydowały piłki sytuacyjne. - Kontynuuje selekcjoner Polaków - Oni po prostu wygrali te ważniejsze piłki w stosunku do tych, które my wygraliśmy. Błędów własnych my mieliśmy 35 a oni 30, wiec też mniej więcej po równo. Oni doskonale grali w obronie. Podbijali wszystko, wyciągali niektóre piłki nawet zza bandy i wyprowadzali kontrataki. To zdecydowanie zespół waleczny, ale niewysoki, więc predysponowany do gry w obronie.

- Nasza taktyka była dobrze ustawiona, dopóki graliśmy tą żelazną szóstką. Później nawet robiliśmy zmiany, w bloku na przykład. W niektórych momentach to przynosiło efekty, w innych nie. Czasem jednak konieczne jest podjęcie ryzyka. Raz się uda, a raz nie. Dziś udało się Słoweńcom. Ale głowa do góry, gramy jutro dalej. Gramy z Serbami. Musimy się na ten jutrzejszy mecz pozbierać – kończy podsumowanie spotkania ze Słoweńcami trener Gogol.

 

Kwal. ME 2009
Kadetek i Kadetów


Kadetki:

Włochy, Zocca
8-12 stycznia 2009r.

Skład kadry

Wyniki

 ----------------------

 Kadeci:

Polska, Rewal
6-10  stycznia 2009r.

Skład kadry
Wyniki

ME 2009 Kadetów

 

Turniej kwalifikacyjny
Polska, Rewal 
6-10  stycznia 2009r.

 

Mistrzostwa EEVZA

EEVZA
21-24 sierpnia 2008
Białoruś, Baranowicze 2008