Kariera trenerska Krzysztofa Felczaka nabiera zawrotnego tempa. Najpierw wraz z zespołem Wózków BT AZS Politechniki Warszawskiej zajął, historyczne dla tego zespołu, piąte miejsce w Polskiej Lidze Siatkówki, a teraz z doskonałymi wynikami prowadzi Kadrę B siatkarzy. Jego podopieczni wygrali podczas Memoriału Wagnera z pierwszą reprezentacją Kuby, kilkanaście dni później na turnieju we Włoszech w pokonanym polu pozostawili m.in. drugą reprezentację Italii i zwyciężyli w tych zawodach.
Wydawać się może, że to nie koniec sukcesów szkoleniowych Krzysztofa Felczaka. Po tych mniejszych, czas na większe. Kadra B, która obecnie przebywa na zgrupowaniu w Miliczu, niedługo kończy okres szkoleniowy. Nie znaczy to jednak, że trener Felczak będzie miał mniej pracy. Ruszają przecież przygotowania do sezonu J.W. Construction AZS Politechnika Warszawska. Drużyna, z nowym strategicznym sponsorem i pod nową nazwą, ma duże aspiracje. Chce w tym roku grać o medale. "Ruchy transferowe sprawiły, że mamy ciekawy zespół z ambicjami na sukcesy w tegorocznych rozgrywkach" - mówi Krzysztof Felczak w udzielonym nam wywiadzie.
Reprezentacja.net: - Jak podsumuje Pan ostatni, "gorący" okres dla Kadry B?
Krzysztof Felczak: - Jesteśmy bardzo zadowoleni z minionego okresu pracy z Kadrą B. W zakończonych turniejach nie tylko osiągnęliśmy zadowalające wyniki sportowe, ale również prezentowaliśmy dobra siatkówkę. Wprowadziliśmy do naszej gry wiele z tych elementów, które trenowaliśmy. A przy tym staraliśmy się wykorzystać każdą akcję i walczyć w niej o sukces.
- Z którego meczu w wykonaniu swoich podopiecznych jest Pan najbardziej zadowolony? Ze zwycięstwa z bardzo silną Kubą czy może z pokonania kadry B Włoch?
- Każde z tych spotkań jest dla nas ważne. Pokazuje możliwości tej grupy. Ale myślę, że ogranie Kuby to nie często spotykane wydarzenie. Nie wszystkim to się udaje. Tym bardziej, że rywale po krótkim okresie niedoceniania naszego zespołu naprawdę chcieli ten mecz do końca dla siebie odzyskać. Cieszy również to, że nasza gra w tym meczu była bardzo dobra. Skuteczność poszczególnych elementów w pomeczowych statystykach była wysoka. Chciałoby się, żeby zawsze tak było.
- Co te wszystkie spotkania wniosły w grę zawodników? Pozwoliły im nabrać doświadczenia, pewności siebie, czy może czegoś więcej?
- Cykl szkolenia w kadrze B pokazał chłopcom, że można intensywnie i dużo pracować i jednocześnie dobrze prezentować się w grach z silnymi rywalami. Na pewno zawodnicy zyskali wiele nowych doświadczeń z gier z trudnymi przeciwnikami, takimi jak Kuba, Kanada, Portugalia czy Włochy B. Większość z nich przecież nie miała okazji reprezentować Polski na imprezach mistrzowskich w gronie seniorów. Tylko niewielu uczestniczyło w rozgrywkach europejskich pucharów. Zatem mogli doświadczyć gry z rywalem, który prezentuje siatkówkę na najwyższym poziomie. Szybką i perfekcyjną w ataku oraz doskonale zorganizowaną w obronie.
- Z postawy którego z siatkarzy jest Pan najbardziej zadowolony?
- Na indywidualne cenzurki przyjdzie czas po zakończeniu szkolenia w Kadrze B. Materiał do oceny każdego z zawodników już mamy. Każdy z graczy otrzymał szansę gry oraz związane z tym zadania. Myślę, że możemy powiedzieć, iż nie ustępujemy włoskim siatkarzom z zaplecza pierwszej reprezentacji. Nasi zawodnicy mają podobny, albo nawet większy potencjał fizyczny, są niemniej od włoskich rówieśników uzdolnieni, a w wielu aspektach wyszkolenia technicznego również możemy się śmiało porównywać. Pozostaje nam dalej ciężko pracować i wszystkie swoje działania ukierunkowywać na sukces.
- A czy któryś z zawodników ma szansę już od przeszłego sezonu występować w Kadrze A, prowadzonej przez Raula Lozano?
- Myślę, że to Raul Lozano będzie o tym decydował. Ale jeśli mnie o to zapyta, to kilku zawodników mogę mu z pewnością polecić.
- Co dalej? Jeszcze jakieś zgrupowanie, turniej?
- Aktualnie przebywamy na zgrupowaniu w Miliczu, a następnie po meczach z Serbią i Czarnogórą w Łodzi zbieramy się w Spale. Będzie to ostatni tydzień pracy Kadry B. Niestety nie udało się nam zaprosić jakiegoś sparingpartnera na weekend przyszłego tygodnia. Długo i bezskutecznie go poszukiwaliśmy. A szkoda, bo chętnie te mecze zorganizowałby nam Żyrardów, znany z doskonałej organizacji spotkań naszej reprezentacji. Mielibyśmy piękne zakończenie pracy szkoleniowej w tym sezonie reprezentacyjnym.
- Sezon dla Kadry B powoli się kończy. Jak będzie wyglądała kontynuacja pracy w przyszłym sezonie?
- Co się wydarzy w przyszłym sezonie tego jeszcze nie wiemy. Podsumujemy naszą pracę w Kadrze B, przedstawimy wnioski szkoleniowe wydziałowi szkolenia PZPS. Sami również poddamy się ocenie tego gremium. W tym miejscu chciałbym serdecznie podziękować wszystkim trenerom w klubach, których zawodnicy pracowali pod naszą opieką. Zawsze mogliśmy liczyć na zrozumienie z ich strony. My z kolei mamy dla nich, jeśli oczywiście sobie tego życzą, dokumentację z pracy treningowej i pełne statystyki meczowe. Dodatkowo każdy z zawodników otrzymywał na bieżąco materiał filmowy z własnej gry.
- Kiedy rozmawialiśmy tuż po objęciu przez Pana funkcji pierwszego szkoleniowca Kadry B, nie mógł powiedzieć Pan nic o współpracy z trenerem Luksem. A teraz?
- Jestem bardzo zadowolony ze współpracy z Darkiem Luksem. Chciałbym mu bardzo serdecznie podziękować za współpracę i rzetelność zawodową. Dobrze się rozumiemy i niewykluczone, że jeszcze kiedyś razem popracujemy. Dla nas obu był to okres bogaty w nowe doświadczenia zawodowe.
- Pytałem o współpracę z trenerem Luksem, nie mogę nie zapytać o współpracę z trenerem Lozano...
- Współpraca z Raulem Lozano była bardzo ścisła w fazie budowania programu naszej pracy, przyjęcia założeń szkoleniowych i meczowych dla Kadry B, czy też wpajania zawodnikom jednakowych - takich samych jak w kadrze A - zasad postępowania. Pożyteczne były spotkania obu grup na szlaku siatkarskim, przy okazji meczów kontrolnych z Kanadą w Mławie oraz Memoriału Huberta Jerzego Wagnera w Olsztynie. Na bieżąco mogliśmy wymieniać spostrzeżenia i wprowadzać zmiany do programu pracy Kadry B.
- Kadra A rozpoczęła od mocnego uderzenia, pokonując dwa razy 3:1 reprezentację USA. Potem lekkie rozczarowanie - dwie porażki z Serbią i Czarnogórą. Jak wobec tego wyglądają nasze szanse na awans do turnieju finałowego Ligi Światowej?
- Jesteśmy po czterech meczach i spotkania w Łodzi nabierają strategicznego znaczenia w kwestii awansu do turnieju finałowego. Wierzę w ich pomyślne zakończenie i sukces naszej reprezentacji w finale Ligi Światowej.
- Trener Lozano "tchnął życie" w pierwszą reprezentację. Na czym polegają jego skuteczne metody treningowe?
- Może nie do końca jest to kwestia metod, ile konsekwencji w ich realizacji. Trzeba również zauważyć, że wraz z objęciem funkcji trenera reprezentacji Polski przez Raula Lozano praca reprezentacji odbywa się w bardzo dobrych warunkach, w pełnym sztabie szkoleniowym z zapewnieniem zawodnikom komfortu pracy treningowej i wypoczynku. Ogromna w tym zasługa Lozano. Mam nadzieję, że będzie to już standardem w pracy z reprezentacją. Z dużym szacunkiem odnoszę się do precyzyjnej diagnozy polskiej reprezentacji w porównaniu do najlepszych zespołów na świecie przedstawionej przez Raula Lozano. Ten element wewnętrznej kontroli swojego treningu Lozano powtarza po każdych zawodach, turnieju czy sezonie. Z tego wynikają bardzo szczegółowe cele i zadania - perspektywiczne i bieżące - do pracy szkoleniowej zarówno dla poszczególnych zawodników, jak i poprawy jakości elementów techniki i taktyki gry naszej drużyny. Wszystko dokładnie sprecyzowane i z żelazną konsekwencją realizowane. Ważne jest również przyjęcie określonych standardów zachowań dla każdego elementu życia reprezentantów i członków sztabu szkoleniowego. Lozano przedstawił także swój punkt widzenia na sprawy treningu niektórych elementów gry, z czym mieliśmy okazję zapoznać się podczas szkoleń trenerskich.
- Coraz bliżej mistrzostwa świata. Może to pytanie na wyrost, ale czy mamy szansę na medal?
- Będziemy mądrzejsi po zakończeniu rywalizacji w tegorocznej Lidze Światowej. Jeszcze raz powtarzam: wierzę, że jesteśmy na właściwej drodze prowadzącej do celu.
*Z Krzysztofem Felczakiem rozmawiał Adrian Komorowsk - Reprezentacja.net.
Siatkówka - Kadeci
Autor: Adrian Komorowski
Data: 27-07-2006




