Novica Bjelica, 23-letni siatkarz reprezentacji Serbii i Czarnogóry, w meczach drugiej kolejki Ligi Światowej we Vrsacu i w Belgradzie, bombardował polskich przyjmujących niezwykle silnymi i precyzyjnymi zagrywkami. Podsumowując niedzielne spotkanie przeciwko Polsce, nie krył zawodu zarówno po porażce, jak i po słabszym występie swoim i kolegów w polu zagrywki.
Reprezentacja.net: - Po sobotnim spotkaniu Ivan Miljkowic stwierdził, iż wygrać z Polskami w niedzielę będzie o wiele trudniej. Niestety te słowa były prorocze...
Novica Bjelica: - Nie ukrywam, był to bardzo trudny mecz, trudniejszy od wszystkich poprzednich. Wiedzieliśmy, że Polacy będą po sobotniej porażce dużo silniejsi. Niestety my w tym meczu nie sprawiliśmy się tak dobrze w polu zagrywki jak w sobotę. Przez dobrą zagrywkę Polaków nasi siatkarze mieli problemy z przyjęciem, a przez to nie mogliśmy wyprowadzić dobrego ataku. Zagrywka okazała się tym elementem, który w naszym wykonaniu był najsłabszy i zdecydował o porażce. Wiemy doskonale, że Polska jest jednym z najsilniejszych siatkarskich drużyn w Europie i nigdy nie jest łatwo wygrywać z takim zespołem, zwłaszcza z takim przyjęciem i zagrywką, jaką zaprezentowaliśmy w tym meczu.
- Czy można powiedzieć, iż gromki doping łódzkiej publiczności również przyczynił się do Waszej porażki, czy jednak polska publiczność nie zdołała was zdeprymować?
- Zapewne publiczność zgromadzona w hali miała swój udział w zwycięstwie Waszej reprezentacji. Z jednej strony ciężko jest grać przy takim dopingu dla drużyny przeciwnej, a z drugiej strony to jest coś pięknego. Wasi kibice wspierają swoją drużynę, ale zawsze odnoszą się z szacunkiem do przeciwników. Potrafią nagrodzić brawami także doskonałe akcje rywali, i to jest bardzo fajna sprawa. Ja nigdy nie grałem meczu, gdzie publiczność byłaby taka wspaniała.
- Miniony weekend rozgrywek Ligi Światowej nie wyłonił lidera Grupy A i nadal zarówno Polacy, jak i Serbowie mają szanse awansować do fazy finałowej.
- Tak, niestety dla nas, a z korzyścią dla Waszej reprezentacji, to prawda. Nasza grupa jest bardzo trudna, ponieważ znajdują się w niej trzy bardzo mocne zespoły i każdy z nich chce pojechać do Moskwy. Zdajemy sobie sprawę, że o tym kto awansuje do finałów, zadecydują mecze przeciwko USA. Zawodnicy ze Stanów Zjednoczonych przegrali dwa spotkania u siebie z Waszym zespołem i będą chcieli zapewne odrobić straty. Myślę, że my oraz Polacy będziemy walczyć do samego końca, by awansować i jechać na turniej do Moskwy.
- Dziękuję za rozmowę.
- Dziękuję.
* Z Novicą Bjelicą rozmawiała Karina Kilińska – reprezentacja.net




