Po wczorajszej porażce w Amerykankami polskie siatkarki kolejny raz opuszczały parkiet ze spuszczonymi głowami. Nie odmawiały jednak autografów kibicom. Dla dziennikarzy także znalazły chwilę czasu. Udało nam się porozmawiać z Natalią Bamber.
Reprezentacja.net: Natalia, jak usprawiedliwisz porażkę z Amerykankami? Czy to one zagrały tak dobrze, czy wy tak słabo?
Natalia Bamber: Mecz ze Stanami Zjednoczonymi na pewno lepiej wyglądał niż spotkanie z Włoszkami. Sądzę, że teraz, z meczu na mecz będzie to wyglądało jeszcze lepiej. Będziemy miały więcej zgrania, więcej dokładności, bo nad tym w szczególności musimy jeszcze popracować. Cieszy fakt, że poprawiłyśmy grę blokiem, wreszcie skakałyśmy w tempo, czego nie potrafiłyśmy robić w meczu z Włoszkami. Niestety nie udało nam się tym razem wygrać z Amerykankami, co nie znaczy, że zawodniczki zza oceanu były od nas dużo lepsze. Powtórzę, musimy popracować nad dokładnością. Musimy zacząć wreszcie wykorzystywać piłki sytuacyjne, które trzeba dokładnie dograć i skończyć kontrę.
Według statystyk poprawiłyście swoją grę w ataku.
Zgadzam się. Atak na pewno wypadł lepiej niż w meczu z Włoszkami. Myślę, że to kwestia dokładnego przyjęcia, dobrego dogrania. Wtedy nasza środkowa może iść na krótką, środkowa rywalek musi do niej skoczyć, dzięki czemu na skrzydle jest tylko pojedynczy blok i łatwiej zdobywać punkty.
Niedługo mecz z Dominikaną. Czego możemy się spodziewać?
Myślę, że jeżeli wczoraj było lepiej niż w środę, to dzisiaj będzie lepiej niż wczoraj (śmiech). Trzeba być optymistą i grać swoje. W tym roku pierwszy turniej Grand Prix gramy w Polsce, chciałybyśmy pokazać się z jak najlepszej strony, a nie zawsze to wychodzi. Cieszymy się, że tyle kibiców przychodzi na nasze spotkania i mam nadzieję, że dziś już nie będzie 0:3, 1:3, ale wreszcie pierwsze zwycięstwo dla nas. A jaki będzie wynik, to już nieistotne.
Natalia, wchodziłaś na krótkie zmiany, ale Twoja dyspozycja wydaje się być dobra. Jesteś już w maksymalnej formie?
Nie do końca. To nie jest jeszcze ta dyspozycja, jaką bym chciała osiągnąć. Trener także oczekuje więcej, zespół potrzebuje mojej lepszej gry podczas tych zmian. Cały czas pracujemy nad formą. Właściwie dopiero od tygodnia ćwiczymy typową siatkówkę, wcześniej pracowaliśmy bardzo dużo na siłowni. Mogę obiecać, że będzie lepiej.
Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w spotkaniu z Dominikaną.
Dziękuję również.




