- Rzadko zmieniam zdanie, ale przyznaję, że decyzja o zmuszaniu zawodników do gry w kadrze w tamtym sezonie nie była dobrym rozwiązaniem - mówi dla serwisu Reprezentacja.net prezes PZPS Mirosław Przedpełski.
- Grupa mogła być lepsza, ale nie ma, co narzekać – stwierdził po usłyszeniu wyników losowania grup mistrzostw Europy prezes PZPS. - Musimy ze wszystkimi wygrać, jeżeli chcemy myśleć o medalu.
Zdaniem Mirosława Przedpełskiego kluczową rzeczą będzie prawidłowe przygotowanie zawodników do występu w Izmirze. - W Moskwie nie byliśmy dobrze przygotowani, co zaowocowało tym, że przegrywaliśmy z potencjalnie słabszymi drużynami. Tak naprawdę to ciężko jest ocenić „trudność” naszej grupy. Trzeba się przygotować do turnieju, wtedy żaden przeciwnik nie będzie straszny.
Jak przygotować się do turnieju, żeby osiągnąć upragnione, medalowe miejsce?
- Według mnie problem z naszą drużyną nie polega na złym przygotowaniu fizycznym, chociaż to jest ważne, ale przede wszystkim na psychice. Jeżeli nowy trener będzie w stanie dobrze zmotywować drużynę, to i przygotowania pójdą lepiej.
Polacy w fazie eliminacyjnej mistrzostw Europy zagrają w grupie A razem z Francją, Niemcami oraz gospodarzami turnieju – Turcją. Gospodarze każdego turnieju zazwyczaj robią wszystko, żeby grało im się łatwiej. Czy to, że znaleźliśmy się w jednej grupie z Turkami możne oznaczać, że uważają nas za słabą drużynę? – Wierzę w czystość losowania. To, że gramy z gospodarzami, to raczej przypadek niż jakieś celowe działanie. Turcja nie jest przeciwnikiem z „naszej półki” jednak gra u siebie. Dla nas nie jest to specjalnie korzystne, ponieważ zawsze z gospodarzami gra się trudno, „pomagają im ściany".
W kolejnym sezonie w męskiej kadrze Polski może nastąpić wiele zmian. O przerwie w występach w barwach reprezentacji mówi kilku kluczowych zawodników m.in. Paweł Zagumny. Nie wiadomo czy ze względów zdrowotnych z kadry nie zrezygnuje również Michał Winiarski.
- Nie ma się czego obawiać – mówi prezes PZPS - Mamy wielu zawodników, młodych perspektywicznych, którzy mogą zająć miejsce tych odchodzących. Rzadko zmieniam zdanie, ale przyznaję, że decyzja o zmuszaniu zawodników do gry w kadrze nie była dobrym rozwiązaniem -Teraz z perspektywy czasu wydaje mi się, że to powinien być jego dobrowolny wybór. Musi być ta przyjemność i chęć grania w kadrze. Jeżeli zawodnik nie chce grać z jakiś względów, musimy tak budować reprezentację, żeby w umiejętny sposób go zastąpić. Jeśli po tym sezonie niektórzy reprezentanci nie będą chcieli grać, nie będziemy ich zmuszać, ale spróbujemy powołać nowych zawodników. Nie powtórzy się sytuacja taka jak w przypadku kadry Bonitty.
Rozmawiał Tomasz Kowalik - Reprezentacja.net




