Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Siatkówka - Kadeci


Autor: Joanna Majtyka

Data: 12-10-2008

Krzysztof Ignaczak po meczu z Kędzierzynem: Zagrałem jak ligowy średniak

 

- Nie pomogłem wczoraj zespołowi, zagrałem jak ligowy średniak, a nie mogę się tak prezentować jeśli chcemy zwyciężać w pojedynkach z najsilniejszymi zespołami - mówił po porażce z Kędzierzynem Krzysztof Ignaczak.

 

Reprezentacja.net:

Wielokrotnie podczas dzisiejszego meczu komentatorzy powtarzali, że jesteście w ciężkim treningu siłowym. Czy w tym należy upatrywać przyczyn waszej porażki?

 

Krzysztof Ignaczak:

- Generalnie nie jest to dla nas żadne wytłumaczenie. Jesteśmy drużyną uważaną za potencjalnego kandydata do medalu, więc nie możemy sobie pozwolić na to, żeby grając u siebie przegrywać. Myślę, że Kędzierzyn zaprezentował się wczoraj z bardzo dobrej strony, my natomiast zagraliśmy bardzo nierówne spotkanie. Nasza gra falowała – raz było dobrze, raz źle. Tego musimy się wystrzegać w kolejnych meczach. Oczywiście, że może to być spowodowane trochę cięższym treningiem, ale taka klasowa drużyna jak my nie powinna sobie pozwolić na takie porażki jak wczoraj. Kędzierzyn obnażył i wykorzystał wszystkie nasze słabe punkty, co sprawiło, że wygrali to spotkanie, które kibicom na pewno mogło się podobać. Ale my nie załamujemy się i nie składamy broni, ponieważ mamy świadomość własnej wartości jako zespołu i wiemy, że nasza ciężka praca ma dopiero zaprocentować w przyszłości. Staramy się koncentrować na naszej grze i naszych błędach. Wczorajszy mecz był dla nas srogą nauczką na przyszłość, z której na pewno wyciągniemy wnioski, by więcej nie popełniać błędów, które pokazał nam pojedynek z Kędzierzynem. Teraz będziemy jeszcze ciężej pracować nad naszymi słabymi stronami i miejmy nadzieję, że ta praca zaowocuje sukcesem.

 

Jakie były wasze słabe strony w pojedynku z kędzierzyńską ZAKSĄ?

 

- Wydaje mi się, że nie przyjmowaliśmy dość dobrze, by można było rozgrywać piłki na pojedyncze bloki, co było przyczyną tego, że z upływem czasu rywale zaczęli bardzo dobrze czytać naszą grę. W efekcie podbili bardzo dużo piłek w obronie i wyprowadzili sporo skutecznych kontrataków. Do tego przy niewielkiej ilości swoich błędów potrafili wykorzystać nasze, których było wczoraj całe mnóstwo. Sporo naszych ataków posłaliśmy w aut lub w siatkę, a to odbiło się na końcowym wyniku. Wszystko zaczyna się od przyjęcia poprzez rozegranie aż po atak i blok. W żadnym z elementów gra nie układała się po naszej myśli, ale jesteśmy mimo wszystko zadowoleni, bo momentami prezentowaliśmy już to, do czego dążymy. Musimy tylko skoncentrować się na tym, żeby na przestrzeni całego meczu utrzymać taki poziom gry jak w wygranych wczoraj setach.

 

Czy nie dała się wam wczoraj we znaki również presja? Wszyscy czekali na pierwszy mecz głównych pretendentów do odebranie Skrze dominacji.

 

- Cały czas powtarzam, że jesteśmy na etapie budowania tej drużyny. To nie jest tak, że za nazwiska dadzą nam od razu medale. Mamy świadomość, że wszystko musimy wywalczyć na parkiecie naszą ciężką pracą. Zakupy zrobił Kędzierzyn i zmienił oblicze drużyny, ale my również. To był trudny mecz. Dla nowych zawodników, którzy rozpoczynają grę w barwach Resovii, mógł być on dodatkowo niełatwy ze względu na to, że chcieli się pokazać z jak najlepszej strony przed własną publicznością. Miejmy jednak nadzieję, że pierwszą tremę i presję mamy już za sobą i teraz będzie tylko lepiej. Ja jestem dobrej myśli, ponieważ treningi pozwalają nam sądzić, że we wczorajszym spotkaniu pokazaliśmy zaledwie 50% naszych możliwości. Mimo to mieliśmy przecież realne szanse na zwycięstwo. Jeśli jednak zaczniemy prezentować podczas meczów to, co na treningach, powinno przełożyć się to na wygrane.

 

Zaskoczeniem był chyba brak Pawła Woickiego na rozegraniu…

 

- To była decyzja trenera, Paweł jest zdrowy, nic mu nie dolega. To trener ustala skład na podstawie swoich obserwacji podczas treningów i desygnuje do gry taką szóstkę, jaką uważa za najlepszą. 

 

Jak zdrowotnie zniosłeś trudy tego pięciosetowego pojedynku? Ciągle bowiem wracasz do pełnej formy po zabiegu artroskopii.

 

- Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego, co pokazałem, stać mnie na zdecydowanie lepszą grę. Jestem bardzo krytyczny wobec siebie. Nie pomogłem wczoraj zespołowi, zagrałem jak ligowy średniak, a nie mogę się tak prezentować jeśli chcemy zwyciężać w pojedynkach z najsilniejszymi zespołami. Muszę zdecydowanie więcej trenować, ponieważ po zabiegu moja wytrzymałość troszkę się obniżyła, nie starcza mi sił, a co za tym idzie brakuje mi później koncentracji i dokładności. Jestem mocno zdenerwowany na siebie za wczorajszy mecz, bo mogłem podbić dwie, trzy piłki więcej i w efekcie mogłoby to zadecydować o naszym zwycięstwie. Przede mną jeszcze wiele pracy, która mam nadzieję pozwoli mi wrócić do zwykłej dyspozycji. Mam nadzieję, że z meczu na mecz będę grał coraz lepiej.

 

Na koniec pytanie niezwiązane z ligą. Co sądzisz o grupowych rywalach Polski podczas przyszłorocznych ME?

 

- Uważam, że w dzisiejszej siatkówce nie ma ludzi, którzy z góry mają zapewnioną wygraną. Siatkówka jest już tak wyrównanym sportem, w którym o wygranej decyduje to, kto popełni mniej błędów oraz kto jest w lepszej dyspozycji danego dnia. Turcja jako gospodarze może być groźna. Francja gra bardzo nieprzyjemną techniczną siatkówkę, co sprawia, że z nimi zawsze ciężko nam się gra. Dotąd pojedynki z Francuzami kończyły się różnym wynikiem. Myślę, że Niemcy nie pokazali wszystkich swoich możliwości w Pekinie i na pewno będą trudnym rywalem. Nie popadam więc w hura-optymizm. Pamiętajmy jednak, że są to drużyny w naszym zasięgu, z którymi możemy wygrać jeśli tylko zagramy swoją siatkówkę.

 

* Rozmawiała Joanna Majtyka - Reprezentacja.net

 

Kwal. ME 2009
Kadetek i Kadetów


Kadetki:

Włochy, Zocca
8-12 stycznia 2009r.

Skład kadry

Wyniki

 ----------------------

 Kadeci:

Polska, Rewal
6-10  stycznia 2009r.

Skład kadry
Wyniki

ME 2009 Kadetów

 

Turniej kwalifikacyjny
Polska, Rewal 
6-10  stycznia 2009r.

 

Mistrzostwa EEVZA

EEVZA
21-24 sierpnia 2008
Białoruś, Baranowicze 2008