Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Siatkówka - Kadetki


Autor: Dominika Chorzępa

Data: 12-08-2008

Krzysztof Kowalczyk: Można pochwalić siatkarzy za konsekwentą grę

-  Myślę, ze Marcin Możdżonek potwierdza cały czas, że fakt znalezienia się w kadrze nie był przypadkiem. Każde jego wejście w meczu udowadnia, że zasłużył, by znaleźć się w drużynie. Może się okazać, że będzie silnym punktem naszej reprezentacji - chwali grę młodego środkowego Krzysztof Kowalczyk w wywiadzie dla Reprezentacja.net

 

Reprezentacja.net:

W swoim drugim meczu na Igrzyskach nasi siatkarze wygrali z Egiptem. Jaka jest pana opinia o  dzisiejszym spotkaniu? 

 

Krzysztof Kowalczyk: 

- Myślę, że mecz został rozegrany przez naszych zawodników bardzo dobrze od strony taktycznej. Widać było, że na początku siatkarze byli słabo zmobilizowani, ale mimo to zagrali zgodnie z planem, nie ustąpili pola Egipcjanom nawet przez moment. Myślę, że był to klucz do zwycięstwa. Nie było to porywające widowisko, ale dobrze, konsekwentnie zrealizowany plan taktyczny, zatem można ich za to pochwalić.

 

Dała chyba też o sobie znać mentalność Egipcjan, którzy w pewnym momencie trzeciego seta zupełnie zrezygnowali z gry, z trudem udało im się dociągnąć do 10 punktów, tym samym ułatwili nam zadanie?

 

- Dokładnie. Egipcjanie zagrali tak, jak do tej pory: wtedy, kiedy gra im się układała, byli w stanie dotrzymać kroku niemal każdej drużynie, nie popełniali błędów. Kiedy natomiast zaczęli się mylić, rezygnowali. Dziś ta sytuacja się powtórzyła - brak wiary utrzymał się do końca i Egipcjanie nie byli juz przeciwnikiem trudnym do pokonania.


Co może pan powiedzieć o grze poszczególnych zawodników, na przykład Marcina Możdżonka, którego wyjazd na IO był swego rodzaju zaskoczeniem?

 

-  Myślę, że Marcin potwierdza cały czas, że fakt znalezienia się w kadrze nie był przypadkiem. Każde jego wejście w meczu czy to podczas LŚ, w meczu na igrzyskach z Niemcami czy dziś w spotkaniu z Egiptem udowadnia, że zasłużył, by znaleźć się w zespole. Wkrótce może się okazać, że będzie silnym punktem naszej reprezentacji.

Marcin Możdżonek podczas Ligi Światowej 2007 (fot. reprezentacja.net)

 

Czy zaskoczyła pana postawa Niemców w dzisiejszym meczu z Rosjanami? Mogli się nawet okazać niespodzianką igrzysk, gdyby wygrali piłkę meczową w tie-breaku?

 

- Nie, nie zaskoczył mnie ten wynik. Po tak słabym meczu, wysoko przegranym z naszą reprezentacją można było przewidzieć, że Niemcy maksymalnie się zmobilizują przed pojedynkiem z Rosją. Taka mobilizacja nastąpiła, ale chyba zabrakło im trochę szczęścia. Natomiast jest to zespół, który, jeśli nie złamie sie psychicznie, może sprawić jeszcze niejedną niespodziankę podczas tego turneju. Spośród drużyn w naszej grupie jest to reprezentacja, która poczyniła największe postępy.

 

W czwartek gramy mecz z Serbią. Poprzednio podczas rozmowy nie ukrywał pan, że obawia się tego spotkania, tymczasem Serbia turniej rozpoczęła od porażki z Rosją w trzech setach. Jak więc będzie w konfrontacji z Polską?

 

- Myślę, ze Serbii zawsze trzeba się obawiać. Wciąż jeszcze nie mamy pewności, czy  zakwalifikowaliśmy się do ćwierćfinału. Serbowie zagrali słabo pierwszy mecz z Rosją, ale z reguły tak bywa, że Serbia pierwsze spotkania na wielkich turniejach  gra słabiej, podobnie jak Brazylia. Serbowie mają jednak problem - dziś grają właśnie z Brazylią, a od wyniku tego meczu będzie bardzo dużo zależało. Dwie porażki na samym starcie irzysk mogą spowodować pewną nerwowość w tym zespole. Perspektywa gry kolejnych spotkań z naszą reprezentacją i nieobliczalnymi Niemcami może skomplikować im drogę do ćwierćfinału. Jeśli Serbia przegra więc dzisiejszy mecz, myślę, że nasi siatkarze będą mieć pewną przewagę w czwartkowym meczu z tym zespołem. 

 

* Z Krzysztofem Kowalczykiem rozmawiała Katarzyna Biernacka - Reprezentacja.net

Mistrzostwa EEVZA

EEVZA
 

22-24 sierpnia 2008

Ukraina, Łuck