Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Siatkówka - Kadetki


Autor: Dominika Chorzępa

Data: 15-08-2008

Igor Prielożny: Mecz bez historii

- Interesujące jest to, jakie zamiary ma wobec Skorupy trener Bonitta. Wystawiając ją dziś do pierwszego składu albo chciał podbudować Skorupę przed decydującym meczem z Amerykankami, albo dać odpocząć podstawowej rozgrywającej, Milenie Sadurek - zastanawia się w wywiadzie dla Reprezentacja.net Igor Prielożny.

 

Reprezentacja.net:

Mecz szybki, jednostronny, można by powiedzieć - bez historii...


Igor Prielożny:

- Tak, istotnie było to spotkanie bez historii. Ciekawe jest to, że Wenezuela miała z meczu na mecz poprawiać swoją grę w turnieju, ale tak się nie stało. Zawodniczki straciły zaufanie do siebie i miały kłopoty we wszystkich elementach gry. Interesujące jest też to, jakie zamiary ma wobec Kasi Skorupy trener Bonitta. Wystawiając ją dziś do pierwszego składu albo chciał podbudować Skorupę przed decydującym meczem z Amerykankami, albo dać odpocząć i spojrzeć na wszystko z boku dotychczasowej podstawowej rozgrywającej, Milenie Sadurek.

 

Co zrobiłby Pan na jego miejscu stojąc przed takim wyborem?

 

- Myślę, że w tej sytuacji chyba nie ma dużego pola wyboru, ponieważ Sadurek była przygotowywana do roli rozgrywającej numer jeden. Cały zespół był przygotowywany "pod" Sadurek. W naszym zespole sytuacja jest inna niż w na przykład w drużynie USA, gdzie rozgrywające zmieniają się często. U nas trener zmienia wystawiającą tylko wtedy, kiedy jest jakiś krytyczny moment. Jest to trudna sytuacja. Ale to nie ja dokonuję tego wyboru, tylko Bonitta.


Bednarek i Skorupa skaczą do bloku w meczu z Wenezuelą (fot. FIVB)
 

 

Dziś mecz USA - Chiny, od którego będzie zależała nasza przyszłość w turnieju. To spotkanie zadecyduje, czy w ogóle będzie sens grać z Amerykankami o awans.

 

- Zwykle nie obstawiam wyników, ale myślę, że Amerykanki mentalnością, podejściem, ale i umiejętnościami, jakością gry przewyższają Chinki. Gospodynie chyba źle znoszą presję, bo nie pokazują wszystkich swoich umiejętności. Mają już zapewniony awans, ale myślę, że szczególnie Amerykanki nie odpuszczą sobie tego meczu, bo nie będą ryzykować ostatecznego rozstrzygnięcia kwestii awansu do ćwierćfinału w meczu z nami.

 

To bardzo niekorzystna dla nas prognoza...

 

- Niekorzystna (uśmiech), ale chyba jest to niestety obiektywna ocena sytuacji w  naszej grupie.

  

* Rozmawiała Katarzyna Biernacka - Reprezentacja.net

Mistrzostwa EEVZA

EEVZA
 

22-24 sierpnia 2008

Ukraina, Łuck