Delecta Bydgoszcz, która miejsce w Pluslidze otrzymała po wycofaniu się z rozgrywek Płomienia Sosnowiec, początku rozgrywek ligowych nie może zaliczyć do udanych. Po trzech kolejkach podopieczni trenera Chudika zajmują przedostatnie miejsce w tabeli.
- Na razie jesteśmy bez punktu, ale trzeba pamiętać, że pierwsze trzy mecze graliśmy z klasowymi rywalami: Jastrzębskim Węglem, Kędzierzynem i Resovią. Z Jastrzębiem udało się nam nawiązać w miarę wyrównaną walkę. Wygraliśmy pierwszego seta a w drugim prowadziliśmy i była szansa na wywiezienie z tego spotkania jakiś punktów. Niestety nasza dobre gra skończyła się w połowie drugiej partii. W kolejnym meczu z Resovią już nie było tak „kolorowo”. Zagraliśmy zdecydowanie poniżej naszych możliwości. To był bardzo słaby występ i to odbiło się na wyniku. Gładkie 0-3, sroga porażka. Z Kędzierzynem było już lepiej jednak znowu skończyło się na 1-3. Jak widać po trzech kolejkach nasz stan to dwa ugrane sety – mówi Maciek, który swój debiut w ekstraklasie „zaliczył" już podczas inauguracyjnego spotkania z Jastrzębiem.
- Wszedłem na moment, zaprezentowałem się chyba nieźle, skończyłem kilka piłek. Trener był zadowolony, koledzy również. W drugim meczu z Rzeszowem grałem już znacznie więcej, całe półtorej seta, a podczas meczu Kędzierzynem pojawiłem się na parkiecie tylko na chwilę, ale też w miarę pozytywnie oceniam to wejście. Z trenerem mam dobry kontakt, starsi koledzy, bardziej doświadczeni zawsze coś doradzą, powiedzą. Na razie jestem zadowolony.
Maciek, gdy tylko ma możliwość śledzi poczynania ligowe swoich kolegów z reprezentacji juniorów. - Dobrze w rozgrywkach Plusligi zadebiutował Karol Kłos, który teraz gra w podstawowej szóstce Politechniki. Gra dobrze i zbiera pochlebne opinieza swoją postawę. Nieźle też radzą sobie chłopaki z Częstochowy, zwłaszcza "Wiśnia" (Łukasz Wiśniewski - przyp. red.), który jeszcze przed sezonem skazany był na funkcję 13 –tego zawodnika a teraz gra w podstawowym składzie.
Bydgoszcz w tym sezonie ma jeden cel - utrzymanie w rozgrywkach Plusligi. - Trener Chudik obiecał nam, co prawda, że sprzeda swój samochód i da nam premie w przypadku, gdy zdobędziemy medal, ale trzeba patrzeć realnie (śmiech). Naszym celem jest utrzymanie się w PlusLidze w tym sezonie i będziemy robić wszystko, żeby ten cel osiągnąć - mówi przyjmujący Delecty Bydgoszcz.
Rozmawiała Katarzyna Biernacka - Reprezentacja.net




