seniorzy, plusliga 13.11.2008 06:53:53

Reprezentacja.net:
Przegraliście 0:3 z Lokomotivem Belgorod. Co można powiedzieć o tym meczu?
Mariusz Sordyl:
- Kibice nas nie wygwizdali, to znaczy, że na mecz przyszli ci najwierniejsi. Ale od razu chcę powiedzieć, że chcieliśmy zagrać jak najlepiej, walczyć o zwycięstwo. Niestety przeciwnik nam na to zupełnie nie pozwolił. Pierwszy set ustawił całe spotkanie. Wtedy przy bardzo mocnej zagrywce rywal odrzucił nas od siatki, co pozwoliło mu na swobodne ustawianie podwójnego, potrójnego bloku, którym niestety nas zatrzymywał. Nawet kiedy mieliśmy piłki na pojedynczym bloku, również nie kończyliśmy akcji. W pierwszym secie od początku Rosjanie wypracowali sobie dużą przewagę. W kolejnym, może pamiętając bloki z pierwszego seta, popełniliśmy zbyt wiele błędów w ataku, więc ta partia też nie wyglądała ciekawie. Dobrze, że w ostatnim secie nawiązaliśmy walkę, bo był to dla nas już trening. Od drugiego seta mogliśmy potrenować z zespołem zdecydowanie lepszym. Dzisiaj Belgorod postawił nam zdecydowanie trudniejsze warunki, aniżeli w meczu wyjazdowym. Było to trudne spotkanie. Na pewno nie jest tak, że odpuściliśmy, że chłopcy nie chcieli. Po prostu trochę przytłoczyła nas moc rywali. Nie załamujemy rąk po tej porażce. Ona na pewno boli, ale jedziemy dalej. Mamy kolejne cele przed sobą, a tą przegraną musimy jak najszybciej zostawić to za plecami.
Co się stało wczoraj z Grzegorzem Szymańskim, który siedem razy podchodził do ataku i nie zdobył żadnego punktu?
- Czasami tak jest, że się chce, a nie idzie. Każdy miał dzisiaj wzloty i upadki na boisku, więc nie ma co tu indywidualnie rozpatrywać winnego. Myślę, że trzeba jak najszybciej o tym spotkaniu zapomnieć, wyciągnąć wnioski. Później o tym na pewno porozmawiamy, natomiast nie będziemy biadolić nad tym meczem. Na pewno nie wyglądał tak, jak chcieliśmy, natomiast już w sobotę mamy kolejne bardzo ważne dla nas spotkanie.
Czyli to nie jest tak, że kompletnie się załamujecie, bo przegraliście jakąś szansę?
- Na pewno jest dzisiaj takie lekkie zawieszenie, bo każdy sądził, że to spotkanie może wyglądać inaczej. My nie chodzimy po zwycięstwach z nosem zadartym wysoko w górę, nie pokazujemy, że jesteśmy najwspanialsi. Tak samo po porażkach nie robimy tragedii. Z pokorą przyjęliśmy, przynajmniej ja, dzisiejszą lekcję siatkówki, bo tak to można określić. Jeszcze raz podkreślam, mamy za trzy dni kolejne spotkanie i nie ma czasu na załamywanie rąk.
Pojawiają się komentarze, że AZS odpuścił sobie grę w pucharach, bo najważniejsza dla was w tym sezonie jest liga. Czy to prawda?
- Nie, bo przecież za kilkanaście dni gramy w Pucharze Challenge. Zawsze lepiej grać w Pucharze CEV, aniżeli w Challenge, dlatego tutaj nie może być mowy o odpuszczeniu, natomiast ja już o tym wspominałem, wszystkie treningi podporządkowane są temu, aby zespół grał dobrze w lidze. Co prawda byłem przekonany, że dzisiaj nasza dyspozycja będzie lepsza, bo jednak podróż w zeszłym tygodniu mogła nam się dać mocniej we znaki, a tutaj tej podróży nie mieliśmy. Wyszło inaczej, natomiast jeszcze raz chcę podkreślić, że my w tych meczach gramy po to, żeby wygrywać i na maksimum naszych aktualnych możliwości. Dziś te możliwości były takie, a nie inne, ale jestem przekonany, że w sobotę będą inne, lepsze. Tu nie ma mowy o jakimkolwiek odpuszczaniu, my mamy ustalone przygotowania pod określonym kątem. Nie możemy się nastawiać w nich na wszystko, na przykład, że specjalnie przygotujemy się do spotkania z Bielgorodem. Chcieliśmy ten mecz wygrać, było niestety bardzo trudno.
Najpierw swoje spotkanie przegrał Olsztyn, a chwilę potem z Challenge Cup odpadła Resovia. Jest to dla Pana jakieś pocieszenie?
- Nie jest to żadne pocieszenie, na pewno, gdy gramy bezpośrednio z Resovią, to chcemy wygrać, natomiast w pucharach kibicujemy każdej polskiej drużynie. Myślę, że tak samo nasi rywale w PlusLidze kibicują nam, kiedy gramy w pucharach, bo gramy na rachunek wszystkich polskich zespołów. Szkoda naszych spotkań, szkoda meczów Resovii. Miejmy nadzieję, że dalsze wyniki będą korzystniejsze dla naszej drużyny i pozostałych polskich zespołów.
* Rozmawiała Katarzyna Biernacka Reprezentacja.net
źródło: Reprezentacja.net
opracowanie: Natalia Lasoń
Do wiadomości napisano 50 komentarzy
| 1. | PGE Skra Bełchatów | 25 |
| 2. | ZAKSA Kędzierzyn-Koźle | 24 |
| 3. | Asseco Resovia Rzeszów | 20 |
| 4. | KS Jastrzębski Węgiel | 18 |
| 5. | AZS UWM Olsztyn | 18 |
| 6. | AZS Politechnika Warszawska | 14 |
| 7. | AZS Częstochowa | 13 |
| 8. | Trefl Gdańsk | 6 |
| 9. | Delecta Bydgoszcz | 6 |
| 10. | Jadar Radom | 6 |
| 1. | Aluprof Bielsko-Biała | 26 |
| 2. | Muszynianka Fakro Muszyna | 24 |
| 3. | GCB Centrostal Bydgoszcz | 17 |
| 4. |
PTPS Farmutil Piła |
15 |
| 5. | MKS Dąbrowa Górnicza | 14 |
| 6. | AZS Białystok | 12 |
| 7. |
Impel Gwardia Wrocław |
8 |
| 8. | KPSK Stal Mielec | 8 |
| 9. | Calisia Kalisz | 8 |
| 10. | Gedania Żukowo | 3 |