Reprezentacja.net:
Czy teraz już w olimpijskim składzie gra się Wam pewniej?
Piotr Gruszka:
- Na pewno trochę luźniej, bo wcześniej było trochę nerwowo. Zeszły tydzień był dla niektórych ostatnią szansą, żeby jeszcze wejść do składu. Myślę, że to widać po naszej grze i to cieszy. Fakt faktem nie jest to miłe dla nikogo, ustalać skład, ani wybierać kto pojedzie, a kto nie, ale w końcu trzeba to było zrobić i teraz jest to ta docelowa grupa ludzi, która już teraz chce dobrze grać.
Niektórzy uważają, że te spotkania z Egiptem nie dadzą nam prawdziwego obrazu Waszej gry, bo rywal był mało wymagający.
- Nie szukajmy teraz obrazu gry Polaków, bo i tak najważniejsze jest to, jak będziemy grali na Igrzyskach Olimpijskich. Mecz meczowi nierówny, oczywiście przeciwnik nie był najlepszy, dlatego cieszymy się, że jedziemy do Rio, bo tam będą ci najlepsi i tam będziemy mogli wreszcie z nimi pograć. To jest najważniejsze, bo niestety od dwóch miesięcy nie gramy z takimi wymagającymi przeciwnikami.
Czy czujecie, że z meczu na mecz jest coraz lepiej?
- To wyjdzie mimowolnie, bo wiadomo, że teraz nie jest czas na treningi. Tak będzie na Final Six, czy na Igrzyskach. Myślę, że fizycznie czujemy się dobrze. Teraz najważniejszą sprawą jest, żeby wszystko, co ustalamy na treningach odbywało się automatyczne, żeby nie było niedomówień, że ktoś kogoś nie słyszał czy nie widział. Nad tym pracujemy, bo to jest bardzo ważne. Widać, że coraz częściej gra szóstka, która będzie grała na Igrzyskach. To jest istotne, bo potem wiadomo, ze obok stoi człowiek, który wie, co robić.
W obecnym składzie na Igrzyska zaszło pięć zmian w stosunku do kadry z mistrzostw świata. Jak to wpłynie na waszą grę?
- Nie moją rolą jest oceniać skład. Trener go wybiera, nie jest sam, bo cały sztab szkoleniowy ocenia, który z zawodników ma grać. Wybrał taki zespół, są oczywiście zmiany w stosunku do mistrzostw świata. Pamiętajmy jednak, że mistrzostwa świata były dwa lata temu. Przez ten czas każdy walczył o możliwość gry w reprezentacji. Wywalczyli te miejsca zawodnicy, którzy według trenera są na dzień dzisiejszy bardziej przydatni dla tego zespołu. Każdy marzy o tym, żeby być w tym zespole, trener wybiera skład i wszyscy pracujemy na to, żeby ten zespół grał jak najlepiej . Nawet ci, którzy już odeszli i nie grają.,
Czego możemy spodziewać się w Rio de Janeiro?
- Nawet się nie zastanawiamy, co chcemy tam osiągnąć. Na pewno jedziemy poprawić swoją grę, zaprezentować się jak najlepiej. Jeżeli się uda, to będziemy walczyć o medale. Najważniejsza jest jednak możliwość grania z najlepszymi i z tego się najbardziej cieszymy.
* Rozmawiała Barbara Kuziemska Reprezentacja.net




