Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

PLUSY 2008

Nasi Partnerzy:


 

Ranking siatkarzy

  1. Brazylia
  2. USA
  3. Rosja 
  4. Bułgaria
  5. Serbia
  6. Włochy
  7. Polska
  8. Hiszpania
  9. Portoryko
  10. Chiny

Ranking siatkarek

     1.   Brazylia
     2.   Włochy
     3.   USA
     4.   Kuba
     5.   Chiny
     6.   Serbia
     7.   Japonia
     8.   Rosja
     9.   Polska
   10.   Korea
  

AGATA MRÓZ
Galeria Kibica

Agata Mróz - Olszewska - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Agaty

AREK GOŁAŚ
Galeria Kibica

Arek Gołaś - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Arka

Siatkówka


Autor: Barbara Kuziemska

Data: 11-12-2007

Dawid Murek: Liczę na awans olimpijski już w Izmirze

 - Jestem powołany na zasadzie awaryjnej. Gdyby komuś się coś stało, kontuzja czy coś w tym rodzaju, jestem pod telefonem i w takim przypadku przyjeżdżam pomóc reprezentacji - wyjaśnia swoją obecną rolę w reprezentacji Polski przyjmujący Jastrzębskiego Węgla Dawid Murek.



Reprezentacja.net:

Od dłuższego czasu nie było Pana w kadrze. Teraz otrzymał Pan powołanie na turniej w Izmirze, ale na nietypowych zasadach.


Dawid Murek: 

- Wygląda na to, że teraz jestem powołany na zasadzie awaryjnej. Gdyby komuś się coś stało, kontuzja czy coś w tym rodzaju, jestem pod telefonem i w takim przypadku przyjeżdżam pomóc reprezentacji. Nie wybieram się na zgrupowanie w Spale, znajduję się jedynie w głębokiej rezerwie.

 

Pana obecny status w kadrze jest rezultatem propozycji trenerów czy wynika z Pana inicjatywy?

 

- To nie był mój pomysł.  Był on raczej podyktowany decyzją trenerów. Alojzy Świderek zadzwonił do mnie wyjaśnił mi jak wygląda sytuacja i zapytał, czy w takim układzie mógłbym pomóc reprezentacji. Jeszcze podczas rozmowy telefonicznej,  po krótkim zastanowieniu, dałem odpowiedź twierdzącą .

 

Dlaczego dopiero teraz pojawiła się możliwość powrotu do reprezentacji?

 

- Wcześniej moja absencja w kadrze była spowodowana bólem w kolanie, który utrzymuje się do tej pory. Trener mnie nie powoływał, ponieważ wolał skorzystać ze zdrowych zawodników.

 

Czy rozważano Pana powrót do kadry w szerszym zakresie?

 

- Jestem po rozmowach ze sztabem szkoleniowym i ustaliliśmy, że jestem powołany na specjalnych zasadach. Poza tym zostało już niewiele czasu na to, żebym znalazł się w szerokiej kadrze i walczył o miejsce w podstawowym składzie. Jest już określona grupa zawodników, której Raul Lozano będzie się trzymał. Dużych zmian nie będzie, a ja po prostu pozostaję w odwodzie. Trener wolał wybrać do tej roli doświadczonych zawodników, ponieważ, jak wszyscy wiemy, turniej w Izmirze jest bardzo ważny. Sam trener Świderek wywnioskował, że pierwszy trener ma jasną koncepcję drużyny. Skład został ustalony i przez ten krótki czas byłoby mi ciężko  wygrać rywalizację o miejsce w "dwunastce".

 

Od pewnego czasu był Pan jednak w dobrej dyspozycji, a miejsca nawet w szerokim składzie wciąż  brakowało.

 

- Media męczyły troszkę naszego trenera pytaniami o brak powołań dla takich zawodników jak ja. Przecież jestem w dobrej formie, a sam Lozano podkreślał, że tylko tacy znajdą miejsce w jego drużynie. W końcu szkoleniowiec odpowiedział na te zarzuty. Podkreślił, że zna moją formę, ale wie równocześnie o moich problemach z kolanem, które mogą podważyć moją przydatność dla reprezentacji.

 

Dawid Murek (fot. Reprezentacja.net)

Nie obawia się Pan, że niektórzy krzywo będą patrzeć na Pana uprzywilejowaną pozycję: jest w kadrze, ale trenować nie musi?

 

- Niektórzy zawodnicy mogą odbierać to jako niesprawiedliwość. Trenerzy jednak zdają sobie sprawę z rangi czekającego nas turnieju i doszli do wniosku, że wolą skorzystać z doświadczonego zawodnika, który ma za sobą doświadczenie kadrowe, niż z młodego, który musi się jeszcze uczyć.

 

Nie ma Pan obaw, że w razie awaryjnej sytuacji i ewentualnego wyjazdu do Izmiru zabraknie Panu zgrania z zespołem?

 

- Z pewnością byłby to pewien problem. Nie widzieliśmy się z chłopakami bardzo długo. Różnice byłyby najbardziej widoczne w kontakcie z rozgrywającym. Nie myślę jednak o tym, ponieważ głęboko wierzę, że nikomu nic się nie stanie. Do Turcji pojadą zdrowi zawodnicy, którzy obecnie są w formie. Jeśli jednak zajdzie taka potrzeba, będę robił wszystko, by pomóc reprezentacji. Nie pełniłbym roli gracza wiodącego, ale wchodziłbym raczej z ławki.

 

Teraz jeśli wszystko potoczy się planowo nie poleci Pan do Turcji, ale z  wyjazdu do Chin chyba Pan nie rezygnuje?

 

- Już wcześniej mówiłem, że gdybym teraz po raz pierwszy jechał na Olimpiadę, łapałbym się wszystkich metod, by znaleźć się w reprezentacji. Ja jednak już wiem, jak jest na Igrzyskach, zasmakowałem tego. To wspaniałe przeżycie, w którym chyba każdy sportowiec chciałby uczestniczyć. Miejmy nadzieję, że już w Izmirze zostanie wywalczona przepustka do Pekinu. Jeśli się nie uda, pozostaje jeszcze interkontynentalny turniej w maju, poprzedzony dłuższym okresem przygotowań. Może wtedy, kto wie? Przede mną jednak ciężki sezon ligowy. Po nim podejmę ewentualną decyzję o powrocie do kadry na podstawie stanu mojego zdrowia. Jeżeli nie będę odczuwał dużo większego niż teraz bólu w kolanie, postaram się walczyć o miejsce w reprezentacji. Jeśli jednak będzie on narastał i po sezonie będzie dużo bardziej dokuczliwy, odpuszczę. Teraz niestety muszę dbać o zdrowie.

 

Jak oceniłby Pan swoją aktualną dyspozycję?

 

- Cieszę się, że forma przyszła, jest i mnie nie opuszcza. Mam nadzieję, że w drugiej rundzie będzie podobnie. Kolano cały czas jednak daje mi znać o sobie. Póki co ból da się jeszcze znieść, a będzie mi on towarzyszył już do końca kariery. Oby nie był coraz większy. Jedyną metodą na pozbycie się bólu jest operacja. Wówczas nie byłoby już mowy o reprezentacji, bo potrzebny byłby dłuższy czas na rehabilitację. Poza tym każda interwencja chirurgiczna wiąże się z komplikacjami. Dlatego wykluczam teraz poddanie się operacji.

 

Jakie według Pana  mamy szanse  na awans do Igrzysk Olimpijskich bezpośrednio z kwalifikacji w Izmirze?

 

- Wszyscy marzą o uzyskaniu awansu już w Izmirze. Każda z grających tam drużyn bardzo będzie chciała zakwalifikować się na Olimpiadę. Liczę na to, że chłopaki po turnieju w Szombathley przede wszystkim nabrali pewności siebie. W ich psychice jest coś pozytywnego i teraz będą grać już tylko lepiej. Liczę na awans olimpijski już w Izmirze.

 

* rozmawiała Barbara Kuziemska - Reprezentacja.net

Kwal. ME 2009
Kadetek i Kadetów


Kadetki:

Włochy, Zocca
8-12 stycznia 2009r.

Skład kadry

Wyniki

 ----------------------

 Kadeci:

Polska, Rewal
6-10  stycznia 2009r.

Skład kadry
Wyniki

Konkurs PlusLiga

Serwis PlusLiga

Sylwetka