Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

PLUSY 2008

Nasi Partnerzy:


 

Ranking siatkarzy

  1. Brazylia
  2. USA
  3. Rosja 
  4. Bułgaria
  5. Serbia
  6. Włochy
  7. Polska
  8. Hiszpania
  9. Portoryko
  10. Chiny

Ranking siatkarek

     1.   Brazylia
     2.   Włochy
     3.   USA
     4.   Kuba
     5.   Chiny
     6.   Serbia
     7.   Japonia
     8.   Rosja
     9.   Polska
   10.   Korea
  

AGATA MRÓZ
Galeria Kibica

Agata Mróz - Olszewska - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Agaty

AREK GOŁAŚ
Galeria Kibica

Arek Gołaś - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Arka

Siatkówka


Autor: Barbara Kuziemska

Data: 19-10-2008

Nowa liga, starzy znajomi, czyli Piotr Gruszka podbija Turcję

Piotr Gruszka rozpoczyna przygodę na tureckich parkietach. Choć wydawać by się mogło, że kapitan reprezentacji Polski koncentruje się na nowych wyzwaniach i o kadrze nie myśli, to od Raula Lozano nawet w dalekiej Turcji nie ucieknie...
 

Dla doświadczonego polskiego przyjmującego to już nie pierwszy sezon spędzony poza granicami kraju. Piotr Gruszka grał już we Włoszech i Francji, ale do Turcji trafił po raz pierwszy. I jak dotąd nie żałuje. – To dość młody klub. Ma na swoim koncie dwa mistrzostwa Turcji. W ostatnim sezonie przegrał w półfinale z późniejszym triumfatorem rozgrywek Fenerbahce Istambuł, w którym grali tacy zawodnicy jak Vlado Grbić, Coscovic czy Gomez.  Ogólnie klub jest poukładany. Ma bardzo ładną halę sportową, doskonałe zaplecze medyczno - rehabilitacyjne i małe zaplecze hotelowo - gastronomiczne. Dodatkowo w klubie szkoli się ok. 500 dzieci i mlodziezy.

 

Kibice w Polsce dostawali jednak sprzeczne informacje dotyczące nazwy klubu, w którym gra kapitan naszej reprezentacji. – Nasz zespół nazywa się Arkas Izmir, a nie jak podają niektóre media Altay Izmir, który jest klubem piłkarskim i to w dodatku drugoligowym – dementuje siatkarz.

 

Piotr Gruszka jest w swojej drużynie jednym z trzech zagranicznych graczy. - Wśród zawodników jest Perdo Suela z reprezentacji Hiszpanii i myślę, że dobrze znany kanadyjski atakujący Paul Duerden, który w zespole Paris Volley wraz ze Stephane Antigą wygrał rozgrywki Ligi Mistrzów – opowiada Gruszka. Resztę składu stanowią Turcy, w większości reprezentanci kraju. W klubie grają między innymi libero, rozgrywający oraz środkowi kadry.

 

Choć Piotr Gruszka nigdy nie współpracował jeszcze z trenerem prowadzącym Arkas Izmir, to można powiedzieć, że jego metody szkoleniowe nie były mu obce… - Naszym trenerem jest Hiszpan Muñoz. Praca z nim przypomina bardzo pracę z Raulem Lozano. W okresie, kiedy Argentyńczyk był pierwszym szkoleniowcem Hiszpanów Muñoz był jego asystentem. Mówił, że pamięta mnie i naszą reprezentację z czasów, kiedy graliśmy przeciwko nim w Patras w 1996 roku kwalifikacje do Igrzysk Olimpijskich w Atlancie i w ogóle się nas nie obawiali (śmiech). A dostali 3:1 – żartobliwie charakteryzuje szkoleniowca Piotr Gruszka.

 

Turecka drużyna wzmocniona klasowymi zagranicznymi siatkarzami ma na sezon 2008/09 poważne plany. – Cele są ambitne – mówi Polak grający w barwach Arkas Izmir. - Na pewno jest to walka o finał, a później, jeśli wszystko dobrze będzie się układać, również o mistrzostwo kraju. Powalczymy także w Pucharze Turcji, który z kolei daje przepustkę do Pucharu CEV. W tym sezonie gramy również w Challenge Cup, zobaczymy jak daleko uda się nam dojść – wylicza Gruszka.

 

Zarówno na krajowych jak i zagranicznych parkietach łatwo zapewne nie będzie. W lidze tureckiej aż roi się od zagranicznych gwiazd światowego formatu. - W tym roku jest parę zespołów, które zostały wzmocnione zagranicznymi, klasowymi zawodnikami. W lidze zagrają mistrzowie olimpijscy Amerykanie - Riley Salmon, Ryan Millar i Richard Lambourne. Również bardzo dobrze znany polskiej publiczności, występujący dotąd w barwach AZS-u Częstochowa, Brook Billings. Są Holendrzy, Hiszpanie, Bułgarzy, a jeden z zespołów poprowadzi nawet były trener ich reprezentacji Martin Stoev. Z tureckich siatkarzy jest Sinan Tanik, który grał w AZS-ie Olsztyn – wymienia kapitan polskiej reprezentacji. – Wydaje się, że liga powinna być bardzo ciekawa.

 

Wspomniany wcześniej Rich Lambourne występuje obecnie w zespole Galatasaray Istambuł, z którym drużyna Piotra Gruszki spotka się już w drugiej kolejce ligowej rozgrywanej w najbliższy czwartek. W pierwszej zespół naszego reprezentanta zmierzy się we własnym obiekcie z zespołem Maliyo Milli Piyango mającym w swoim składzie między innymi olimpijczyków z reprezentacji Wenezueli. Choć liga turecka zainaugurowała swoje tegoroczne rozgrywki już w ubiegłą sobotę spotkanie Arkas Izmir zostało przełożone. Dzięki temu zespół Polaka miał więcej czasu na przygotowania do sezonu. W ramach szlifowania formy i zgrywania zespołu drużyna pod wodzą hiszpańskiego szkoleniowca wybrała się do Grecji, ale bynajmniej nie na wakacje… - Zagraliśmy dwa sparingi z Olimpiakosem, w którym gra Ivan Milijković. Widać, że wszyscy tam na niego liczą. To były nasze pierwsze mecze razem, w takim zestawieniu. Przegraliśmy 0:3 i wygraliśmy 3:2 – relacjonuje siatkarz.

 

Choć Piotr Gruszka oddalony jest od ojczyzny o tysiące kilometrów, jak się okazuje nie będzie narzekał na brak dopingu, do jakiego przyzwyczaiła go znana na całym świecie polska publiczność. – Dostałem ostatnio e-maila poprzez klub. Odezwali się polscy kibice. To studenci, którzy przyjechali tu na wymianę z programu Socrates Erasmus. Cieszą się, że gram tutaj i chcą chodzić na nasze mecze. Bardzo się ucieszyłem. Mam nadzieję, że pomogą mi i naszej drużynie w dobrej grze i że kilkunastoosobowa grupka potwierdzi, że polscy kibice są wszędzie najlepsi – opowiada przyjmujący. Siatkarz nie zapomina jednak o tych, którzy zostali w Polsce, skąd również mocno go dopingują. – Pozdrawiam wszystkich kibiców, razem z nimi śledzę PlusLigę!

 

Z pewnością doping zarówno wszystkich kibiców w kraju jak i tych przebywających w Turcji może być bardzo pomocny. Nie tylko w kontekście potyczek ligowych z udziałem polskiego siatkarza, ale również mistrzostw Europy, które w przyszłym roku odbędą się właśnie w Turcji. W wyniku niedawnego losowania reprezentacja „biało – czerwonych" w fazie grupowej zmierzy się z gospodarzami imprezy oraz Francją i Niemcami. – Są to zespoły, z którymi trzeba się liczyć. Francja grając swoją siatkówkę zawsze jest groźna, Niemcy nieobliczalni, a Turcy grają u siebie. Myślę jednak, że reprezentację Polski przy dobrym przygotowaniu spokojnie stać na awans do kolejnej rundy. Tym bardziej, że celem zespołu polskiego powinno być nie tylko wyjście z grupy, ale walka o medale – twierdzi kapitan drużyny, która z pewnością przyszłorocznym występem w mistrzostwach Starego Kontynentu będzie chciała zrekompensować się za blamaż w ME 2007 w Moskwie.

Kwal. ME 2009
Kadetek i Kadetów


Kadetki:

Włochy, Zocca
8-12 stycznia 2009r.

Skład kadry

Wyniki

 ----------------------

 Kadeci:

Polska, Rewal
6-10  stycznia 2009r.

Skład kadry
Wyniki

Konkurs PlusLiga

Serwis PlusLiga